21.01.2024, 22:09 ✶
W czasie, który Ger przeznaczyła n zbadanie leża i przygotowanie się do konfrontacji, główny zainteresowany był myślami zupełnie gdzie indziej. Wprawdzie trudno było posądzać błotoryje o szalenie rozwiniętą inteligencję jednak temu tutaj ewidentnie dobrze się spało. Po nocnej rozróbie na powierzchni miał pełny żołądek, a podekscytowanie sianem zniszczeń podsycało jego pierwotne instynkty, co z kolei stanowiło niezłą pożywkę dla strzępków posiadanej wyobraźni.
Gdyby młoda Yaxley potrafiła dostroić się do nurtu pojedynczych myśl i prostego rozumowania dzikiego zwierza, zdziwiłaby się, że ten już śnił o kolejnym ataku, jakiego mógłby dokonać. Tyle smacznych warzywek, tyle żyjątek kryjących się pośród pól... A ludzie kompletnie nic nie zauważyli, zapewne obawiając się stanąć z nim oko w oko. Na tej wsi był niczym król, błotoryjem nad inne blotoryje, najpotężniejszym z nich wszystkich! To jest — aż do teraz.
Zaklęcie Bombarda było dobrym wyborem, biorąc pod uwagę rozmiary zwierzęcia. Kobieta pewnie liczyła, że rozsadzi stwora poprzez wysokie ciśnienie, ale tak się jednak nie stało. Narobiła jednak sporo szkód, raniąc potwora. Eksplozja otoczyła cielsko błotoryja, a w powietrzu zaczął unosić się zapach spalenizny. Błotoryj miał oparzony cały bok, a gdyby w jamie było jaśniej, Yaxley mogłaby zobaczyć zwisające tu i ówdzie fragmenty skóry, lejącą się krew zmieszaną ze śluzem i masę poparzeń. Pierwszym co zarejestrował umysł Geraldine, był jednak ryk stwora.
Błotoryj momentalnie wybudził się ze snu i zareagował naturalnie; czuł ból, a więc atakował. Na ślepo, nie mając pojęcia, gdzie znajduje się jego przeciwnik. Zaczął miotać się po jaskini, od jednej ściany do drugiej, a ciężar jego kroków sprawiał, że ściany i sufit ziemnej jamy zaczynał się powoli kruszyć. Ryzyko zawalenia bylo niskie, jednak to nie to było twoim głównym zmartwieniem. Musiałaś bowiem unikać ataków stwora, a także... Zadecydować co zrobisz z tym fantem dalej.
Błotoryj trzy razy znalazł się obok ciebie. Tylko jeden raz udało ci się uniknąć jego niespodziewanego ataku. Zareaguj na starcie i wykonaj kolejny krok w walce ze stworzeniem. Błotoryj nie jest jeszcze świadomy twojej pozycji; miota się w bólu po jamie.
Gdyby młoda Yaxley potrafiła dostroić się do nurtu pojedynczych myśl i prostego rozumowania dzikiego zwierza, zdziwiłaby się, że ten już śnił o kolejnym ataku, jakiego mógłby dokonać. Tyle smacznych warzywek, tyle żyjątek kryjących się pośród pól... A ludzie kompletnie nic nie zauważyli, zapewne obawiając się stanąć z nim oko w oko. Na tej wsi był niczym król, błotoryjem nad inne blotoryje, najpotężniejszym z nich wszystkich! To jest — aż do teraz.
Zaklęcie Bombarda było dobrym wyborem, biorąc pod uwagę rozmiary zwierzęcia. Kobieta pewnie liczyła, że rozsadzi stwora poprzez wysokie ciśnienie, ale tak się jednak nie stało. Narobiła jednak sporo szkód, raniąc potwora. Eksplozja otoczyła cielsko błotoryja, a w powietrzu zaczął unosić się zapach spalenizny. Błotoryj miał oparzony cały bok, a gdyby w jamie było jaśniej, Yaxley mogłaby zobaczyć zwisające tu i ówdzie fragmenty skóry, lejącą się krew zmieszaną ze śluzem i masę poparzeń. Pierwszym co zarejestrował umysł Geraldine, był jednak ryk stwora.
Błotoryj momentalnie wybudził się ze snu i zareagował naturalnie; czuł ból, a więc atakował. Na ślepo, nie mając pojęcia, gdzie znajduje się jego przeciwnik. Zaczął miotać się po jaskini, od jednej ściany do drugiej, a ciężar jego kroków sprawiał, że ściany i sufit ziemnej jamy zaczynał się powoli kruszyć. Ryzyko zawalenia bylo niskie, jednak to nie to było twoim głównym zmartwieniem. Musiałaś bowiem unikać ataków stwora, a także... Zadecydować co zrobisz z tym fantem dalej.
Błotoryj trzy razy znalazł się obok ciebie. Tylko jeden raz udało ci się uniknąć jego niespodziewanego ataku. Zareaguj na starcie i wykonaj kolejny krok w walce ze stworzeniem. Błotoryj nie jest jeszcze świadomy twojej pozycji; miota się w bólu po jamie.
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
Spoiler