• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits

1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#4
04.01.2024, 03:18  ✶  
Współpraca między poszczególnymi departamentami Ministerstwa Magii była potrzebna. Nie była jednak idealna. Macmillan widział korzyści takiej relacji, jednak miał też świadomość, że poszczególne biura miały inne tryby pracy. I chociaż wszyscy siedzieli przy takich samych biurkach, sygnując swoje raporty tymi samymi pieczątkami, tak praca dla, chociażby Departamentu Magicznych Gier i Sportów a Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów była dosyć odmienna. Wydziały przyciągały różne osobowości, a gdy się ze sobą ścierały... Cóż, zawsze ktoś kończył na gorszej pozycji.

— Naprawdę? Nie wiedziałem, że rozszerzyliście działalność. — głos Sebastiana zdradzał spokój, chociaż był nieco chropawy. Zmrużył oczy, obawiając się, że Auror próbuje zabawić się jego kosztem. — Ciekawy kierunek. Szybciej bym was widział jako bodyguardów sędziów Wizengamotu albo straży przybocznej Ministra Magii. To jest, gdybyście musieli się częściowo przekwalifikować. — Uśmiechnął się cierpko. — Chociaż ochroniarze chyba nie dostają zbyt dobrych napiwków. A za taką pomoc wypadałoby się odwdzięczyć.

Wskazał ruchem brody na walizki. Chyba powinien zaproponować jakieś piwo. A może obiad w knajpie? To chyba był całkiem niezły pomysł, żeby zacieśnić znajomość, zanim przejdą do tych wszystkich spraw zawodowych, które wisiały nad ich głowami. Tak się zachowywali normalni ludzie, pragnący nawiązać pozytywną relację z drugim człowiekiem, czyż nie? Sebastian oblał się rumieńcem. Ledwo wyściubił nos poza swoją strefę komfortu zwykłą sugestią, a już miał wrażenie, że plan spalił na panewce.

— Znamy...? — Otworzył usta, jednak po chwili znowu je zamknął. Nie wiedział, jak ma zareagować. Co rusz zerkał dyskretnie na twarz Alastora, próbując ją dopasować do jakiegoś miejsca. Odchrząknął znacząco, próbując wykrzesać z siebie strzępy pewności siebie: Nie chciał przyznawać się do tego, że nie pamięta, skąd mogą się kojarzyć. — Zawsze można się poznać bardziej dogłębnie. Skoro jest okazja.

Słuchał uważnie tego, co mówił, Moody, chociaż przywiązywał równie dużą uwagę do jego słów, jak i do tego, co się działo wokół nich. Nie mógł się oprzeć uczuciu podziwu. Zafascynowało go to, jak Auror poruszał się w tłumie, zupełnie tak jakby się z nim zespoił, a przy tym wciąż był w stanie wywrzeć na nim swój własny wpływ. Przechodnie ustępowali Alastorowi z drogi, zerkając jedynie ze zdziwieniem na podążającego za nim Sebastiana. Ksiądz z eskortą to chyba był rzadki widok. Huh, może ten pomysł z bodyguardami jednak nie był taki irracjonalny.

— Nie możesz po prostu powiedzieć? Kult ma wiele tradycji, ciężko tak zgadywać w ciemno. — Wzruszył sztywno ramionami, unosząc spojrzenie ku niebu. Wypuścił głośno powietrze z ust. — Stare zaklęcia ograniczające liczbę gości? Pętla czasu? Widzimisię zjawy, która daje się we znaki w równych odstępach czasu? Coś opartego na datach zbliżonych do terminów sabatów? Fazy księżyca? — Zasypywał Alastora swoimi domysłami, powstrzymując się jednak przed tym, aby nie uraczyć go całym monologiem, który wyjaśniłby, czemu doszukiwał się akurat takich warunków w działaniu nawiedzonego domu. — Tylko nie mów, że drzwi do posiadłości otwierają się, gdy goście śpiewają gospel pochwalny do Matki Natury przeznaczony na konkretny dzień.

Oczy Sebastiana zabłyszczały z naiwnością, jakby jakaś cząstka jego jestestwa faktycznie wierzyła, że zażegnanie całego ambarasu mogło okazać się takie proste. A byłoby to nad wyraz przedziwne zrządzenie losu – zwłaszcza że zabrał ze sobą swój modlitewnik. A intonować to on potrafił i podczas obrządków podśpiewywał dosyć gorliwie. Pierwszy raz jednak miałby do czynienia z duchem, który podporządkował się konkretnej pieśni.

— Tylko zaginęli, czy dowiedziałeś się czegoś jeszcze? — Wolał działać na faktach, niż częściowych poszlakach. Czy trop po prostu urywał się w okolicy domu? Czy znaleziono jakieś ślady, które mogły wskazać na los poszukiwanych.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (2465), Sebastian Macmillan (2548)




Wiadomości w tym wątku
1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Alastor Moody - 03.12.2023, 21:24
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Sebastian Macmillan - 12.12.2023, 20:36
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Alastor Moody - 23.12.2023, 19:18
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Sebastian Macmillan - 04.01.2024, 03:18
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Alastor Moody - 22.04.2024, 09:54
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Sebastian Macmillan - 02.05.2024, 00:03
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Alastor Moody - 29.07.2024, 00:56
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Sebastian Macmillan - 29.07.2024, 23:15
RE: 1967 | In the shadows of the haunted halls, our destiny awaits - przez Alastor Moody - 09.07.2025, 00:47
Sebastian Macmillan - przez Alastor Moody - 28.03.2026, 17:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa