Udało się im zdobyć średniego pluszaka. Zadowolenie na twarzy rudowłosej dziewczyny nie było powalające, ale nie można też mówić o tym, że nie była szczęśliwa. Miała maskotkę, miała obok Felixa i zobaczyła sporo różnych rzeczy w tym miejscu. A! I nie zamieniła się w niekontrolowany sposób w jakąś dziką bestię, która rozszarpałaby zebranych. Misia trzymała w lewej ręce, a prawą ściskała Felixa idąc w jakieś bardziej zaciszne miejsce.
– Dzięki za misia. Chyba możemy wracać, co? Zrobię nam coś do jedzenia i będziesz mógł poczytać mi jakąś książkę. Jak masz ochotę możemy sobie zrobić u mnie nocowanko! – wyszczerzyła się szeroko uważając, że to będzie idealny pomysł na spędzenie reszty tego wieczoru. W końcu z Felixem najlepiej spędzało się dni. – Albo może będzie jakaś imprezka? – zapytała zamyślona kierując się w stronę punktu z siecią fiuu, aby móc dostać się do ich domu.