17.12.2023, 01:57 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.12.2023, 02:09 przez Alexander Mulciber.)
Londyn, 20.02.1972
Nie odzywałem się po pogrzebie ojca, bo ostatnie miesiące były w chuj ciężkie, a bez sensu gadać o problemach.
Ale to chyba wiesz.
Nie mniej jednak, przepraszam. Mogłem napisać.
Chciałbym porozmawiać o czymś ważnym.
Nie zdążyłbym złapać cię w Rose Noire, więc wysyłam list. Wpadnij jutro, kiedy tylko chcesz. Albo ja wpadnę do twojej kawalerki, akurat po drodze. Właśnie miałem wizję, że w departamencie będziemy mieli lekką powódź, i wyślą wszystkich do domu.
Nie pytaj, skąd wiem. Jeszcze wyjdzie, że awarie kiblów w DT też są objęte ścisłą tajemnicą państwową.
Alex
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat