01.12.2023, 01:30 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.12.2023, 01:31 przez Rabastan Lestrange.)
Dobry wieczór,
przychodzę w sprawie rozwiązania różnicy zdań, która wywiązała się w wiadomościach prywatnych w kwestii tajności personaliów Śmierciożerców w ich własnych szeregach oraz szczegółów sesji Lekcja Dyscypliny.
Dla naświetlenia całej sytuacji - Rabastan za pomocą sowy przesłał Bellatriks wiadomość dotyczącą jego obecności na zebraniu w Kromlechu. W ramach rozmowy na dc wskazano mi, że Rabastan nie powinien móc przekazać informacji na temat tego, że Pardus to Sauriel, a także konkretnie informacji z tego dialogu:
Wzmiankę o tym, że Pardus=Sauriel usunąłem, ponieważ w poście MG faktycznie była wzmianka o tym, że Śmierciożercy przebywający w pomieszczeniu nie mogli usłyszeć tej wymiany zdań między Voldemortem a Saurielem. Uważam jednak, że pozbycie się reszty informacji nie ma sensu. W poście MG nie ma wzmianki o tym, że wzmianka o "ojcu, wuju i Robercie" również nie jest słyszalna dla reszty. Ba, w swoim własnym poście, wspomniałem o tym, że Rabarbar usłyszał nazwisko Mulciber i nie otrzymałem żadnej informacji, że nie mógł tego usłyszeć. Wydaje mi się więc, że w odpowiedni sposób wykorzystałem informacje zdobyte fabularnie przez postać.
Rozumiem, że może być to kwestia niedopatrzenia ze strony MG, jednak wydaje mi się, że gdyby był to kluczowy aspekt sesji, który nie powinien wypłynąć, to zostałbym poproszony o edycję. Tak się jednak nie stało. Nie ukrywam, że wolałbym się obyć bez retconu, tylko dlatego, że komuś może być w tej chwili nie na rękę (zwłaszcza, że informacja została przesłana osobie z organizacji i to takiej, która ma nawet rozegrane sesje rekrutujące).
Dodatkowo chciałbym także powiedzieć, że kwestia samej tajności personaliów Śmierciożerców jest dosyć mętna i najwyraźniej każdy rozumie ją inaczej. Na discordzie padały informacje (ze strony graczy z organizacji), że Śmierciożercy są na tyle kameralną grupą, że znają się doskonale i są świadomi swoich prawdziwych tożsamości. Z drugiej strony, na forum przy konsultacjach pada info o "wewnętrznych ustaleniach" wedle których zdecydowaliśmy, że znają się TYLKO pod ksywkami. Przynajmniej dla mnie jest to nieco mylące, gdy na dobrą sprawę gracze wierzą w jedno, w konsultacjach wisi jedno info, a na fabule Voldek mówi po imieniu Xd
Ogólnie rzecz biorąc proszę więc o sprecyzowanie dwóch kwestii:
-> czy list Rabastana przesłany Belli może pozostać w niezmienionej na ten moment formie;
-> tajności personeliów Śmierćków;
loff bezala, sorry za problemy
przychodzę w sprawie rozwiązania różnicy zdań, która wywiązała się w wiadomościach prywatnych w kwestii tajności personaliów Śmierciożerców w ich własnych szeregach oraz szczegółów sesji Lekcja Dyscypliny.
Dla naświetlenia całej sytuacji - Rabastan za pomocą sowy przesłał Bellatriks wiadomość dotyczącą jego obecności na zebraniu w Kromlechu. W ramach rozmowy na dc wskazano mi, że Rabastan nie powinien móc przekazać informacji na temat tego, że Pardus to Sauriel, a także konkretnie informacji z tego dialogu:
Cytat:- Jest w tobie tak wiele gniewu, tak wiele złości. Doceniam dowcip idący w parze z młodym duchem - i mówił to całkowicie szczerze, wcale nie rozeźlił się słysząc porównanie nadania mu Mrocznego Znaku z pierwszą randką - ale sskoro pamiętasz ten dzień bardzo wyraźnie, to pamiętasz też, kto ci ten znak wypalił na przedramieniu. I nie był to twój ojciec, nie był to twój wuj, nie był to Robert Mulciber... To byłem ja.(Źródło: klik!)
Wzmiankę o tym, że Pardus=Sauriel usunąłem, ponieważ w poście MG faktycznie była wzmianka o tym, że Śmierciożercy przebywający w pomieszczeniu nie mogli usłyszeć tej wymiany zdań między Voldemortem a Saurielem. Uważam jednak, że pozbycie się reszty informacji nie ma sensu. W poście MG nie ma wzmianki o tym, że wzmianka o "ojcu, wuju i Robercie" również nie jest słyszalna dla reszty. Ba, w swoim własnym poście, wspomniałem o tym, że Rabarbar usłyszał nazwisko Mulciber i nie otrzymałem żadnej informacji, że nie mógł tego usłyszeć. Wydaje mi się więc, że w odpowiedni sposób wykorzystałem informacje zdobyte fabularnie przez postać.
Rozumiem, że może być to kwestia niedopatrzenia ze strony MG, jednak wydaje mi się, że gdyby był to kluczowy aspekt sesji, który nie powinien wypłynąć, to zostałbym poproszony o edycję. Tak się jednak nie stało. Nie ukrywam, że wolałbym się obyć bez retconu, tylko dlatego, że komuś może być w tej chwili nie na rękę (zwłaszcza, że informacja została przesłana osobie z organizacji i to takiej, która ma nawet rozegrane sesje rekrutujące).
Dodatkowo chciałbym także powiedzieć, że kwestia samej tajności personaliów Śmierciożerców jest dosyć mętna i najwyraźniej każdy rozumie ją inaczej. Na discordzie padały informacje (ze strony graczy z organizacji), że Śmierciożercy są na tyle kameralną grupą, że znają się doskonale i są świadomi swoich prawdziwych tożsamości. Z drugiej strony, na forum przy konsultacjach pada info o "wewnętrznych ustaleniach" wedle których zdecydowaliśmy, że znają się TYLKO pod ksywkami. Przynajmniej dla mnie jest to nieco mylące, gdy na dobrą sprawę gracze wierzą w jedno, w konsultacjach wisi jedno info, a na fabule Voldek mówi po imieniu Xd
Ogólnie rzecz biorąc proszę więc o sprecyzowanie dwóch kwestii:
-> czy list Rabastana przesłany Belli może pozostać w niezmienionej na ten moment formie;
-> tajności personeliów Śmierćków;
loff bezala, sorry za problemy