• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings

[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings
Keeper of Secrets
I am not actually tired, but numb and heavy, and can't find the right words.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 182cm wzrostu Cain jest przeciętnej budowy osoby, która coś tam ćwiczy - nie chudy, nie wielce umięśniony. Ma ciemnobrązowe włosy i oczy barwy burzowych chmur, tak ciemne, że z daleka mogą wydawać się czarne. Jego zainteresowane otoczeniem spojrzenie podkreślone jest wiecznymi worami pod oczami.

Cain Bletchley
#27
16.11.2023, 11:58  ✶  

W chwilach takich jak ta był wręcz głupio bezbronny. Choć i bywały takie, które rozbrajały go jeszcze mocniej. Kiedy jego mózg się zupełnie wysypywał, zalany danymi, wspomnieniami i bodźcami, a on potrafił tylko się trząść jak galareta i wbijać paznokcie we własne ciało - bo każdy ból był lepszy od bólu emocjonalnego, psychicznego. Jeśli nie miał czegoś w rękach, co zazwyczaj ulegało destrukcji, to destrukcji ulegała jego skóra. To, co działo się teraz, było zaledwie miękką wersja potrzeby wyciszenia wszystkiego, żeby nie buzowało w nim i nie doprowadzało do białej gorączki. Nie pozwalało się plątać zdaniom i słowom, nie pozwalało odtwarzać namolnie filmu z rzeczy dziejących się kilka chwil wcześniej. Bo to, co się tutaj rozegrało, odtwarzałby w nieskończonej pętli doznań. Nie dlatego, że koniecznie chciał. Ten mechanizm w większej części pozostawał poza jego kontrolą. To był taki święty moment, element sakrum przy wszystkim, co brzydkie i spaczone. Poddał się gestowi Flynna dokładnie tak samo jak poddawał się jego ruchom jeszcze chwilę wcześniej - pochylił się niemal bezwładnie ku niemu, żeby oprzeć głowę o jego klatkę piersiową. Słyszał rytm jego serca - i ten rytm również miał zapamiętać. Nie zmienił się wcale od każdego poprzedniego przeżycia, jakie mieli ze sobą wzajem. Czy mu tego brakowało? Tego seksu bez kontroli, tego jak Flynn wynosił to do rangi brudnej i wulgarnej sztuki, która tak go nakręcała, że... kurwa, chyba samymi słowami i dotykaniem własnego ciała ta okrutna Wrona mogłaby go doprowadzić do orgazmu. Przyjdzie zaraz chwila, w której będzie rad, że w swojej niecierpliwości nie wyciągnął tych kajdanek. Nie potrafiłby patrzeć na nie tak samo w następnych tygodniach, gdy musiałby zakuć nimi jakiegoś spierdoleńca tylko o dwie joty gorszego od samego Crowa.

W tym momencie było mu dobrze. Z ufnie złożoną głową na jego piersi, z katharsis, które spłynęło na niego tak samo migotliwie jak te promienie słońca igrające w koronach drzew. Takiego rozgrzeszenia potrzebował każdy w swoim życiu, tylko pacierze nie zawsze były odpowiednikiem, a przyjmowanie sakramentu niekoniecznie musiały być ciałem Chrystusowym. Bo chyba takiego imienia Flynn nie nosił, nawet jeśli był człowiekiem wielu przydomków. Sekundy układały się w uderzenia ich serc i oddechy. W myśli, które nie chciały krążyć po rzeczach złych, ale im dłużej zalegała cisza tym bardziej potrafiły być uporczywe - prawda, Flynn? Cain sam sobie wydawał się tłem. Powoli mógł przeklinać ten dzień, w którym się spotkali, albo ten moment, jednoznaczny z tą chwilą, jak poddał mu się po raz pierwszy. Jego zmysłowym grom. Złudzeniom, jakie dla siebie stworzyli, albo i nawet tylko dla niego. Albo nie, bo przecież nie żałował tego - to był piękny element jego życia, nawet jeśli zakończył się wcale nie tak ładnie. Za to biczować swoje plecy mógł (a nawet powinien) za to, że w tamtym momencie po nieprzyjemnej wymianie zdań nie odszedł w pizdu. Że nie potrafił się powstrzymać, że nie przezwyciężył tęsknoty za wspomnieniami, kiedy wszystko było prostsze między nimi. Kiedy nie otwierał oczu w pustym łóżku i wyobrażał sobie, że nad jego głową nie ma sufitu, a jest tylko morze gwiazd. Obok niego ciepłe ciało, ktoś, dla kogo warto było się jakoś... ogarnąć. Postarać. Dla kogo chciało się wyglądać lepiej, być lepszym, nie dlatego, że ta osoba tego oczekiwała. Dlatego, że akceptował cię w tej najgorszej formie i kochał też w tej najlepszej. Więc chciało się, żeby ta osoba była szczęśliwa, zadowolona. Sprawić jej przyjemność, pomyśleć przy tej ulubionej piosence, podczas robienia zakupów - żeby zabrać ze sobą paczkę fajek, które Flynn palił czy zawsze mieć maść z tego sklepu z eliksirami, która łagodziła rany, jakich się nabawiał przy pracy z tą wariatką. Oj, gdyby tyylko był wtedy mądrzejszy, bardziej dociekliwy, gdyby dostał się do tej kobiety to..! Co wtedy? No dalej. W końcu to nie tak, że Crow by cię znienawidził za odcięcie głowy jego kolejnej miłości, czyż nie?

Podniósł się w końcu do pozycji siedzącej, odsunął od czarnowłosego. Gdyby temperatura była niższa to dreszcz za dreszczem władałby jego ciałem. A tak był tylko jeden, kiedy położył dłoń na swoim karku, nieco odrętwiałym od pozycji sprzed chwili - tym samym, który świeżo pamiętał dotyk dłoni Flynna i nacisk jego palców. Nie było tutaj wielkiego szczęścia, buzującej miłości, uwielbienia. Wszystko to oddał w pożądaniu i tym, jak o wiele łatwo przyszło osiągnięcie szczytu. To było całkiem niesamowite i jednocześnie tragiczne, jak jeden człowiek składał się na swoje marzenia, pragnienia i wspomnienia. Dlatego gaszenie tego życia było tak cholernie trudne. Przesiewając przez palce czas nie wiedział, jakie trzy elementy w końcu składały się na Flynna - bo wydawało mu się, że wiedział naprawdę wiele i był kimś. Ale był nikim. Wydawało mu się, że wiedział, że jest kimś, kiedy leżeli na trawie i rozmawiali. I wszystko to, koniec końców, zawsze mu się kurwa wydawało.

Spojrzał na czarnowłosego i prześlizgnął po nim oczami. Jak chyba zawsze po seksie - jak chciał się upewnić, że nie przesadził, bo wiedział aż za dobrze, że zupełnie tracił nad sobą kontrolę i był wszystkim, tylko nie delikatnym misiem, którym był na co dzień. Przynajmniej dla Flynna. To życie nadal był nad nim odciśnięte lekko zaczerwienioną skórą, ale pozostawiło popiół w jego oczach. Racja. Cokolwiek by teraz nie powiedzieli chyba zabrzmi to tak samo źle. Cokolwiek słodkiego będzie tak samo zjebane. Odwrócił wzrok na trawę pod swoimi palcami. Przygarbiony z myślą, że naprawdę powinien spierdalać. Może wrócić na przedstawienie. A może nie wrócić nigdy. Tak byłoby chyba bardziej zdrowo. Wstanie wydawało mu się teraz czynem tak niemożebnie wymagającym, że nie czuł się koniecznie na siłach do tego. Przeciągnął nerwowym ruchem ręką po własnych włosach, żeby przeciągnąć je w tył.

- Nadal mam twoją paczkę fajek w szafce nad zlewem. - Bo gdyby jej tam nie było to ten brak raziłby tylko bardziej. Pamiętałby - była tam. Ale jej nie ma. A tak? Była leżała, czekała. Czasami nawet palił te fajki, żeby wymienić potem na nową paczkę. Zapach papierosów. Śmierdząca popielniczka. A jednocześnie absolutnie kochał ten smak i zapach. Bo kojarzył mu się z Flynnem. - Kimś. To, ile wiesz, nie uczyni cię kimś. Bo nawet jakbym w tym punkcie wiedział o tobie wszystko, to wcale nie uczyni mnie kimś. - Ach, tak. Z Cainem można było przerwać każdą konwersację, a potem do niej wrócić. Nawet jak miała miejsce pięć lat temu. - To się odnosi do wszystkiego i wszystkich. Masz jeszcze fajki? - Czy ogarniała go gorycz? Nie. Nadal czuł ten sam spokój i wyjałowienie, które było naprawdę absolutnie pięknym odczuciem w tym, co się między nimi zadziało.



• • •
Sarkazm (rzeczownik) - środek przeciw idiotom. Dostępny bez recepty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (19365), The Edge (14638)




Wiadomości w tym wątku
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 18.10.2023, 20:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 20.10.2023, 00:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 09:57
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.10.2023, 03:06
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 22.10.2023, 10:11
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 23.10.2023, 12:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 23.10.2023, 13:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.10.2023, 01:08
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 26.10.2023, 10:40
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.10.2023, 11:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 30.10.2023, 17:27
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 16:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 18:53
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 21:04
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 04.11.2023, 02:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 04.11.2023, 13:49
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 09.11.2023, 14:28
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 10.11.2023, 22:48
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 02:26
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 15:24
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 21:07
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 22:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 14.11.2023, 23:16
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 15.11.2023, 00:32
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 00:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 11:58
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 22:23
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 23:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 17.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 17.11.2023, 14:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 19.11.2023, 14:55
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 19.11.2023, 21:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.11.2023, 18:09
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 25.11.2023, 11:05
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.11.2023, 21:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 28.11.2023, 23:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.11.2023, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa