16.11.2023, 13:39 ✶
Rzuciła mu zaskoczone spojrzenie, jednak nic nie odpowiedziała na zapowiedź kolejnego upominku. Wystarczyła jej pamięć i bukiety róż wylewające się z ich wspólnej sypialni, choć nie pogardziłaby czymś trwałym, co mogłaby nosić przy sobie i wracać pamięcią do tego dnia. Przywołała skrzata, pod którego opieką zostawili dzieci; była to ostatnia rozsądna myśl, nim mgła pożądania zasłoniła umysł Imogen, czyniąc ją podobną do trzciny, uginającej się pod wpływem dotyku Augustusa.
Lecz czy była mu całkowicie poddana? Sama szła po schodach przed nim, kokietyjnie poruszając przy tym biodrami, rzucała mu długie spojrzenia zza woalu gęstych rzęs i tęsknie przygryzyła wargi.
Wreszcie zamknęły się za nimi drzwi sypialni i okazało się, że kłamała w kwestii niesofrnego zamka - sukienka zsunęła się z niej gładko, wraz z ofiarowaną jej wcześniej marynarką. Filuterny uśmiech zagościł na jej wargach, podczas gdy dłonie powędrowały na jego kark.
— Kochasz mnie, Augustusie? — zapytała, stając na palcach, by zrobić się nieco wyższa i dosięgnąć jego ust, a także by - drobną manipulacją - sprawić, by tył jej sylwetki odbijający się w lustrze za nią stał się dla niego bardziej atrakcyjna dzięki napiętym mięśniom. Uniesienia? Tak, była do nich zdolna, lecz zanim dała im się ponieść, musiała się upewnić, że nawet teraz wygląda idealnie. Że on jej pragnie.
— Kochasz tylko mnie? — dodała i zaraz potem złożyła na jego ustach pocałunek. Nie śpieszyła się; sam w końcu powiedział, że mogą spóźnić się na obiad.
Lecz czy była mu całkowicie poddana? Sama szła po schodach przed nim, kokietyjnie poruszając przy tym biodrami, rzucała mu długie spojrzenia zza woalu gęstych rzęs i tęsknie przygryzyła wargi.
Wreszcie zamknęły się za nimi drzwi sypialni i okazało się, że kłamała w kwestii niesofrnego zamka - sukienka zsunęła się z niej gładko, wraz z ofiarowaną jej wcześniej marynarką. Filuterny uśmiech zagościł na jej wargach, podczas gdy dłonie powędrowały na jego kark.
— Kochasz mnie, Augustusie? — zapytała, stając na palcach, by zrobić się nieco wyższa i dosięgnąć jego ust, a także by - drobną manipulacją - sprawić, by tył jej sylwetki odbijający się w lustrze za nią stał się dla niego bardziej atrakcyjna dzięki napiętym mięśniom. Uniesienia? Tak, była do nich zdolna, lecz zanim dała im się ponieść, musiała się upewnić, że nawet teraz wygląda idealnie. Że on jej pragnie.
— Kochasz tylko mnie? — dodała i zaraz potem złożyła na jego ustach pocałunek. Nie śpieszyła się; sam w końcu powiedział, że mogą spóźnić się na obiad.
![[Obrazek: 55rG7le.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=55rG7le.png)
please, dance with me in the dark