• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Hogsmeade i Hogwart [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus

[03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#4
07.11.2023, 23:05  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2023, 23:05 przez Rodolphus Lestrange.)  
To nie była kwestia wieku. Rodolphus po prostu nie zwracał uwagi na to, co niepotrzebne. Duża część wspomnień z Hogwartu była zbędna, ich ogromną część wyrzucił z pamięci. Kolejne miesiące i lata zlały mu się szybko w jedno, sprawiając, że na czasy szkolne patrzył jak przez mgłę. Wyraźne były tylko niektóre momenty. Celowo spychał tego typu wydarzenia, ba - całe lata - w odmęty szaleństwa, do kotła w którym kotłowały się wspomnienia. Robił z nich jedną zupę, by nie musieć obciążać umysłu pierdoletami.
- Wiem, że nie było. Ale problemy nas z przeszłości wydają się tak odległe... Zupełnie jakby przez te parę lat zmienił się świat i to wszystko przestało mieć znaczenie - wzruszył ramionami. Gdy zwolniła, Rolph odetchnął. Może i nie było specjalnie gorąco, ale Trix potrafiła tak pędzić przed siebie, że gdyby tylko ją puścił - na pewno zniknęłaby mu z oczu. I pomyliła drogę, więc by wróciła, złapała go za rękę i pociągnęła w przeciwną stronę. Na samo wyobrażenie tej sceny, jakże prawdopodobnej, zaśmiał się cicho. - Zacofani czy nie, przynajmniej nie dotarła tu brudna moda.
Znowu spoważniał. Ostatnio coraz więcej czasu spędzał w Dolinie Godryka i wcale mu się to nie podobało. Już wolał Hogsmeade z tym swoim zacofaniem. Może to był klucz do tego, by utrzymać jedność i czystość? Po prostu zwolnić? Sprawić, by świat się na chwilę zatrzymał? Sam nie wiedział.
- W razie czego wrócimy po własnych śladach. Nie spieszy nam się, a każda chwila spędzona z tobą sprawia, że czuję się w pełni sobą - posłał jej szeroki, pełen uczucia uśmiech, mocno zaciskając palce na jej dłoni. Zaraz jednak pokręcił głową, nie tracąc uśmiechu z twarzy. Zwierzę... Blisko było do Zakazanego Lasu, ale bez przesady. - Nie, nie wydaje mi się. Jeżeli to byłoby zwierzę, to musiałoby być ogromne, by połknąć ją w całości. Usłyszałabyś, jak się skrada. W innym przypadku byłyby krzyki. Bella, jesteś pewna, że to była dziewczynka? A nie zjawa?
To coś, co mu przyszło do głowy dopiero teraz. Może to było przywidzenie? Dusza, która tu utknęła i nie była pełnoprawnym duchem, który był przezroczysty? Czy to w ogóle miało sens?

Chyba nie miało sensu, bo Rolph nie kontynuował tego wątku. Zamiast tego prawą rękę wsunął do kieszeni marynarki i wydobył z niej srebrną monetę. Raz-dwa położył ją na straganie, obok którego przechodzili, w zamian zabierając z kosza różę. Była krwistoczerwona, do połowy rozkwitnięta.
- Ale normalne dzieci nie rozpływają się tak o w powietrzu. Jakaś iluzja? Na tyle silna, by zdołała cię omamić? - wątpił w to, Bellatrix miała cholernie ogromną silną wolę. Ale może tutaj w grę wchodziły inne siły? Bezwiednie zatrzymał narzeczoną i nachylił się, by skraść jej delikatny pocałunek, jednocześnie wkładając w jej wolną rękę różę. - Ale się nie dowiemy, dopóki nie sprawdzimy. Chodź.
Nie, nie spieszyli się, ale czuł, że energia, którą czuł w środku, zaraz rozerwie go na strzępy. Sam pewnie na miejscu Bellatrix przeczesałby teren wokół miejsca, w którym zaginęła dziewczynka. A potem ruszył niebo i ziemię, by zaspokoić ciekawość. Więc to, co zrobił, było niewielką ceną. Złapał Trix za rękę i pociagnął ją, by zaczęła z nim biec. Na południe od Hogwartu. Bellatrix miała rację - w oddali majaczył im zarys dużego budynku. Nie wyglądał na zamieszkały, ale niektórzy lubili hodować chaszcze wokół domu, więc to o niczym nie świadczyło.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (2097), Rodolphus Lestrange (2052)




Wiadomości w tym wątku
[03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Bellatrix Black - 07.11.2023, 17:33
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.11.2023, 20:19
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Bellatrix Black - 07.11.2023, 21:26
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.11.2023, 23:05
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Bellatrix Black - 08.11.2023, 10:16
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.11.2023, 11:56
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Bellatrix Black - 08.11.2023, 12:35
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.11.2023, 13:41
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Bellatrix Black - 08.11.2023, 14:41
RE: [03.06.1972] Zagubiona dziewczynka | Bellatrix i Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.11.2023, 15:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa