06.11.2023, 12:10 ✶
Jak nie Pani to jak się miał do niej zwracać, przecież jej nie znał. Po imieniu? Ugh, czemu obcowanie z ludźmi musiało być tak trudne. Odchrząknął i skinął głową na jej słowa. Przez chwilę zawiesił się wpatrując się w dym z papierosa, choć sam nigdy nie palił to czasami zastanawiał się jak to jest... Skup się.
- Tak, już - mruknął i wyjął z kieszeni niewielki zwitek pergaminu. - Poszukuje tej księgi o transmutacji międzygatunkowej - rozłożył na stole pergamin i wygładził go dwoma szybkimi ruchami dłoni, nim przesunął go w stronę Geraldine. Na zwitku pergaminu był zapisany tytuł poszukiwanej książki "Transmutacja magicznych bestii i ludzi" oraz adres Parc Mawr, Walia.
- To jest ostatnia znana mi jej lokacja, osoba, która był w jej posiadaniu przestała być zainteresowana sprawami żyjących i niestety nie jest w stanie przekazać czy sprzedaż tej księgi - przerwał aby dopić swoje piwo i odstawił kufel na stół spoglądając uważnie na kobietę. - Będziesz w stanie zlokalizować jego chatę w tamtych lasach pomóc mi wydobyć ją ze środka? - to było najważniejsze pytanie. Gdzie kryła się sama chata ostatniego właściciela nie miał pojęcia. Czy coś niebezpiecznego czaiło się wewnątrz? Nie wiedział na pewno.
- Tak, już - mruknął i wyjął z kieszeni niewielki zwitek pergaminu. - Poszukuje tej księgi o transmutacji międzygatunkowej - rozłożył na stole pergamin i wygładził go dwoma szybkimi ruchami dłoni, nim przesunął go w stronę Geraldine. Na zwitku pergaminu był zapisany tytuł poszukiwanej książki "Transmutacja magicznych bestii i ludzi" oraz adres Parc Mawr, Walia.
- To jest ostatnia znana mi jej lokacja, osoba, która był w jej posiadaniu przestała być zainteresowana sprawami żyjących i niestety nie jest w stanie przekazać czy sprzedaż tej księgi - przerwał aby dopić swoje piwo i odstawił kufel na stół spoglądając uważnie na kobietę. - Będziesz w stanie zlokalizować jego chatę w tamtych lasach pomóc mi wydobyć ją ze środka? - to było najważniejsze pytanie. Gdzie kryła się sama chata ostatniego właściciela nie miał pojęcia. Czy coś niebezpiecznego czaiło się wewnątrz? Nie wiedział na pewno.