Najdroższa Pani Matko,
Oczywiście, że nie będę mieć nic przeciwko poufałości z Pani strony. Jest to wręcz dla mnie ogromna przyjemność czytać ten list i mieć świadomość, że poświęciła Pani dla mnie swój cenny czas. To dla mnie bardzo wiele znaczy.
Nawet nie przeszło mi to przez myśl. Nigdy nie byłabym w stanie zabić człowieka tak bezbronnego jak dziecko w moim łonie. Oczywiście decyzję tę i tak zostawiłam w rękach Perseusa wiedząc, że jest on mężczyzną odpowiedzialnym, któremu naprawdę ufam i wiem, że nie zrobiłby nam krzywdy, a też nie chciałam wywierać na nim zbytniej presji. Nigdy nie było mi dane zajść w ciążę, ani wychowywać własnych dzieci, więc jestem rada, że Pani Matka do mnie napisała, gdyż z przyjemnością przyjmę również rady w wychowaniu potomka, którego niebawem wydam na świat. Miałam okazję obserwować dzieci mojego brata, wspomagać go oraz jego małżonkę w opiece nad nimi, ale posiadanie własnego dziecka jest zupełnie czymś innym. Przeraża mnie odrobinę wizja porodu, ponieważ nie słyszałam na ten temat zbyt wielu przyjemnych słów, ale nigdy nie należałam do osób tchórzliwych, więc z napięciem czekam na dzień, w którym będę mogła spojrzeć na mojego syna tuż po tym jak wydam go na świat. Ogromnie cieszę się z informacji, że będzie to syn. Natychmiast przekazałam ją Perseusowi i również wyraża z tego tytułu radość.
Moje lata młodzieńczej butności minęły już dawno. Jestem osobą, która nigdy nie uniosłaby ręki na rodziców własnego męża, mój ojciec wychował mnie i moich braci na osoby kulturalne, obyte i z wielkim szacunkiem do osób od nas starszych. Nie musi Pani Matka obawiać się z mojej strony braku szacunku. Wręcz byłabym skora ku stwierdzeniu, że z przyjemnością Panią poznam, chętnie posłucham o sposobach wychowywania synów od strony kobiecej ręki i doświadczenia jakie ma Pani za sobą.
Wiem ile jego praca ma znaczenia dla społeczności, wiem, że jest to praca mocno wykańczająca. Będę go wspierać w jego pracy, starać się mu dawać jak najwięcej wytchnienia i odpoczynku, gdy tylko będzie do nas wracać. Póki jestem jeszcze w stanie pracować mam zamiar dołożyć się do naszego majątku, aby nie robić na nim presji, że zostanie ze wszystkim sam, ale gdy tylko pojawią się dzieci mam zamiar przyłożyć się do ogniska domowego, jak najlepszego wychowania naszego dziecka, a może w przyszłości również większej ilości pociech. Zapewniam Panią, że postaram się być najlepszą i jedyną żoną Pani syna, a także wymarzoną synową.
Jest mi wstyd, że nie byliśmy w stanie się oprzeć magii tamtego święta, że poczyniliśmy coś tak niestosownego, że nie byłam na tyle silna, aby posłuchać rozsądku i opanować swoje emocje. Mogę jedynie z pokorą przyjąć do wiadomości, że nie zachowaliśmy się dojrzale i biorę winę na siebie, ponieważ jako kobieta powinnam wykazać się większą dozą opanowania w takich chwilach. Mogę jedynie zapewnić, że od teraz będę robić wszystko, aby nazwisko mojego przyszłego męża było godnie reprezentowane, a powściągliwość będzie moim drugim imieniem.
Z przyjemnością zjawimy się na obiedzie. Perseus nie może się już doczekać. Chętnie poznam więcej przepisów, które skradną jeszcze bardziej serce mojego najdroższego narzeczonego.
Dziękuję za prezent, to bardzo miłe ze strony Pani Matki. Na pewno jest to urządzenie niezbędne w kuchni.
Jeśli chodzi o imiona jeszcze na ten temat dyskutujemy. Mamy swoje faworyty, ale zapewne zdecydujemy już jak pojawi się dziecko, aby zobaczyć, które imię będzie do niego pasować. Chętnie przyjmiemy wszelakie sugestie od Państwa, ale zgodnie z tradycją rodziny Black imię będzie nawiązywać do astronomii bądź kwiatów.
P.S. przesyłam drobny prezent ode mnie, te perfumy są teraz bardzo modne i trudne do zdobycia, ale dla Pani Matki uruchomiłam swoje znajomości i zdobyłam jeden flakonik. Nie jest to rzecz tak wspaniale praktyczna jak Thermociołek, ale coś dla przyjemności duszy przyda się dla Pani Matki za trud jaki włożyła Pani w wychowanie Perseusa. To zaszczyt, że mogę dołączyć do tej rodziny.
Do listu została dołączona niewielka paczuszka, w środku znajdowały się perfumy, które w ostatnim czasie były bardzo modne, ale trudne do zdobycia, a także piękna, aksamitna apaszka – ostatni krzyk mody.