28.10.2023, 01:12 ✶
Jej oczy rozpalały się blaskiem podobnym tysiącom gwiazd za każdym razem, gdy Augustus znajdował się w zasięgu wzroku; dla niego spędzała długie minuty przy toaletce, starannie dobierała swe stroje i poddawała się licznym zabiegom, by jak najdłużej pozostać atrakcyjną. Zwracanie na siebie uwagi innych mężczyzn było dla Imogen jedynie skutkiem ubocznym, jak formułka wypisana na etykiecie buteleczki z eliksirem, na którą nie zwracała uwagi, dopóki otrzymywała to, na czym jej zależało. Czasami tylko - gdy czuła, że zainteresowania Augustusa jej osobą spada - pozwalała, by mąż przyłapał ją na wymienianiu uśmiechu z kimś innym, by zaczął obawiać się, że mógłby ją stracić, by otoczył ją ramieniem i zademonstrował swą siłę, pokazał, że należy tylko do niego, że jest dla niego najważniejsza oraz że wciąż mu zależy.
Od lat przekuwała swoją niepewność w jego wątpliwości.
Nie odpowiedziała od razu. Patrzyła mu prosto w oczy z szelmowskim uśmiechem, a zaraz potem - nie przerywając kontaktu wzrokowego - poprowadziła swą dłoń na ramiączko sukienki i zsunęła je, eksponując nagą skórę. Sprawdzała go, testowała, bawiła się w przesuwanie granic i kokietowała.
— Rzeczywiście zrobiło się nieco chłodno — odparła po chwili — Chyba potrzebuję cieplejszego odzienia.
Rzuciła mu sugestywne spojrzenie, a zaraz potem skupiła spojrzenie na Beatrice, która poruszyła się niespokojnie. Pochyliła się nad wózkiem, by okryć córkę tetrową pieluszką i z czułością pogładziła jej pulchny policzek. Bardziej niż Augustusa kochała tylko dzieci. Wcześniej nie przypuszczała, że mogłaby się odnaleźć jako matka; w młodości wydanie na świat potomstwa jawiło jej się jako naturalna konsekwencja małżeństwa, obowiązek, który musi wypełnić, by zatrzymać przy sobie ukochanego mężczyznę. Na przestrzeni lat jej poglądy uległy zmianie, zakochała cię w macierzyństwie z chwilą, gdy poczuła pierwsze ruchy swego najstarszego syna. Teraz mogła mówić o sobie jako kobiecie szczęśliwej i spełnionej.
Tylko ta lawenda była jej solą w oku.
— Miałam na myśli... Czy nie zechciałby zjeść z nami kolacji? Przy stole, w blasku świec, z najlepszym winem, gdy dzieci pójdą spać... — rzuciła rozmarzona, patrząc w dal z nadzieją — Jeśli mamy spijać śmietankę, to czy nie lepiej byłoby, gdyby zapamiętał nas jako gościnnych przyjaciół, którzy nie zapomnieli o nim, gdy był w potrzebie? Wówczas on nie zapomni o nas.
Odwróciła się do Augustusa z promiennym uśmiechem.
— Pójdę za tobą wszędzie.
Od lat przekuwała swoją niepewność w jego wątpliwości.
Nie odpowiedziała od razu. Patrzyła mu prosto w oczy z szelmowskim uśmiechem, a zaraz potem - nie przerywając kontaktu wzrokowego - poprowadziła swą dłoń na ramiączko sukienki i zsunęła je, eksponując nagą skórę. Sprawdzała go, testowała, bawiła się w przesuwanie granic i kokietowała.
— Rzeczywiście zrobiło się nieco chłodno — odparła po chwili — Chyba potrzebuję cieplejszego odzienia.
Rzuciła mu sugestywne spojrzenie, a zaraz potem skupiła spojrzenie na Beatrice, która poruszyła się niespokojnie. Pochyliła się nad wózkiem, by okryć córkę tetrową pieluszką i z czułością pogładziła jej pulchny policzek. Bardziej niż Augustusa kochała tylko dzieci. Wcześniej nie przypuszczała, że mogłaby się odnaleźć jako matka; w młodości wydanie na świat potomstwa jawiło jej się jako naturalna konsekwencja małżeństwa, obowiązek, który musi wypełnić, by zatrzymać przy sobie ukochanego mężczyznę. Na przestrzeni lat jej poglądy uległy zmianie, zakochała cię w macierzyństwie z chwilą, gdy poczuła pierwsze ruchy swego najstarszego syna. Teraz mogła mówić o sobie jako kobiecie szczęśliwej i spełnionej.
Tylko ta lawenda była jej solą w oku.
— Miałam na myśli... Czy nie zechciałby zjeść z nami kolacji? Przy stole, w blasku świec, z najlepszym winem, gdy dzieci pójdą spać... — rzuciła rozmarzona, patrząc w dal z nadzieją — Jeśli mamy spijać śmietankę, to czy nie lepiej byłoby, gdyby zapamiętał nas jako gościnnych przyjaciół, którzy nie zapomnieli o nim, gdy był w potrzebie? Wówczas on nie zapomni o nas.
Odwróciła się do Augustusa z promiennym uśmiechem.
— Pójdę za tobą wszędzie.
![[Obrazek: 55rG7le.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=55rG7le.png)
please, dance with me in the dark