• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
« Wstecz 1 2
[27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach?

[27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach?
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
22.10.2023, 16:10  ✶  
Niezauważenie Brenny w Hogwarcie było jeszcze bardziej zrozumiałe niż niezauważenie jej po nim (co też nie było niezwykłe, jeśli akurat nie wpadała w tryb huraganu, zgarniającego wszystko i wszystkich na swojej drodze). Zwłaszcza jeśli interesowały cię dziewczyny. W szkole zazwyczaj miała u swojego boku jeśli nie Mavelle, to Danielle, a jeśli nie żadną z nich dwóch, to prawdopodobnie Victorię lub Cynthię, ewentualnie obie na raz, a gdy akurat żadnej nie było w pobliżu, z dużym prawdopodobieństwem były za to Nora albo Jane. Gdyby Brenna miała wyrokować – chociaż nie mogła, bo nie czytała w myślach – zakładałaby, że po prostu Changówna zawsze patrzyła na tę ciekawszą dziewczynę obok niej.
– Uwierzę na słowo, zresztą jestem pewna, że jego byście nie chcieli – zapewniła Brenna, bo w końcu po co byliby im potrzebni tutaj mężczyźni w momencie, w którym ich kieszenie opustoszeją z galeonów, sykli i knutów. – Naprawdę? I wiele zostaje? – odparła, też się uśmiechając, bo rzeczywiście wzięła słowa za żart.
Anonimowość...
Nie była głupia, chociaż taka mogła się zdawać, skoro tu weszła. Głupia tylko czasem bywała. Doskonale wiedziała, że w palarni Changów bywali przestępcy, że zapewne sprzedawano tu nielegalne substancje i że wielu bywalców powinna aresztować. Brenna patrzyła jednak na świat stosunkowo trzeźwo i po pierwsze, wiedziała, że bez dowodów nigdy wiele się nie zrobi, po drugie - że nie ma co ganiać Changów i podejmować się beznadziejnego zadania wniesienia na Nokturn prawa i porządku, kiedy na ulicach krążyli śmierciożercy. Stąd trzeba było po prostu wymiatać te największe śmieci.
– Nie wiem, czy to uzupełni rysopis, ale jest też niereformowalnym idiotą, więc prawdopodobnie nie miał oporów wobec podawania imienia. Znamię jest o tutaj, czerwone – wyjaśniła, dotykając policzka. A skoro Maeve domagała się więcej szczegółów… to Brenna weszła w tryb „widmowidz dyktujący ilustratorce instrukcje do rysopisu pamięciowego”. – Kształt twarzy trójkątny, wysokie czoło, oczy głęboko osadzone, nos bulwiasty, włosy kędzierzawe. Kiedy wychodził z domu miał na sobie szarą szatę z naszywką Srok z Merlose, ale nie zdziwiłabym się, gdyby zgubił ją gdzieś po drodze – wyrecytowała Brenna. – Będę niezmiernie wdzięczna. W ramach podziękowania mogę kupić… właściwie co tam polecisz – powiedziała, machając dłonią w stronę półek. Nie chciała sama dopytywać o żaden produkt, bo wtedy jeszcze zostałoby uznane to za podejrzane. Że próbuje tu wypatrzeć te bardziej nielegalne kadzidła albo coś takiego.
Uniosła nieco brwi, obserwując jak rany znikają. W porządku, takiej sztuczki dotąd nie widziała. I nie wpadłaby na to, że była to ta sama sztuczka, która zmieniła kolor oczu Changówny na tej niesamowity fiolet, jakiego raczej u ludzi nie widywało się na co dzień. Prawdę mówiąc, Brenna nie widziała takich u nikogo.
– Bre – przedstawiła się. Znowu zgodnie z prawdą, bo był to skrót od imienia, przez niektórych używany, a ot pełnego nie chciała podawać, żeby przypadkiem nie wywołało jakichś dzwonków w głowie, akurat kiedy istniała szansa, że tego drania faktycznie dorwie, zawlecze do matki, a gdzieś po drodze wepchnie mu głowę do wody, trochę by otrzeźwiał, a trochę z czystej mściwości. Nawet Brenna przeczuwała, że istnieją przypadki beznadziejne i Brian z pewnością takim był.
Bez oporów podała rękę Maeve. Uścisk miała mocny i to z pewnością nie były ani uścisk, ani dłoń damy, bo na wnętrzu dłoni pozostawały drobne odciski, niemożliwe do usunięcia na stałe nawet wszystkimi maściami Nory i kosmetykami Potterów. Nie, kiedy nie tylko zdarzało się jej regularnie tłuc z Mavelle wręcz, ale jeszcze na broń białą z bratem czy Geraldine. Ledwo więc zaczynały znikać, zaraz – ku ubolewaniom matki – pojawiały się nowe.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3105), Maeve Chang (3102)




Wiadomości w tym wątku
[27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 21.10.2023, 14:58
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 21.10.2023, 17:43
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 21.10.2023, 18:06
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 22.10.2023, 12:32
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 22.10.2023, 16:10
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 24.10.2023, 01:03
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 24.10.2023, 10:10
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 27.10.2023, 00:14
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 27.10.2023, 17:24
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 30.10.2023, 00:19
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 31.10.2023, 22:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa