• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
« Wstecz 1 2
[27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach?

[27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach?
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#4
22.10.2023, 12:32  ✶  
Maeve też miała pamięć do twarzy, ale zdecydowanie nie tak fenomenalną jak Brenna - gdy zamknęła oczy, widziała twarzy bez liku, nie pominąwszy istotnych detali, niemniej były to tylko lica osób interesujących. Takich, na które Chang kiedyś spojrzała i pomyślała "podszycie się pod tego człowieka może być przydatne" albo "bogowie, chciałabym być nią". A więc ich pobudki zdawały się różnić, bo o ile Longbottom kojarzyła to wszystko naturalnie, w celach towarzyskich lub także zawodowych, Maeve patrzyła na to zupełnie samolubnie. Teraz była gotowa prawić peany na temat urody duszyczki, która zawędrowała aż do samej Palarni, lecz wpierw wcale nie kojarzyła jej z przeszłości, co musiało oznaczać jedno - w szkole nie przykuwała wzroku. Ewentualnie trafiły na siebie akurat wtedy, gdy Maeve po kilku przegranych podbojach sercowych próbowała sobie wmówić, że skoro nie wychodzi jej z kobietami, to może jednak lubi facetów, przez co próbowała udawać, że ich nie widzi. Byłoby to naprawdę niefortunne, że ktoś taki jak Bulstrode na moment przyćmił jej kogoś takiego jak Brenna.
- Mogę Panią zapewnić, że nieważne, jak piękny by nie był, nie mamy w zwyczaju zatrzymywać tu żadnych mężczyzn na dłużej - odpowiedziała zgodnie z prawdą, uśmiechając się zupełnie szczerze, ale tak samo jak jej rozmówczyni, pomijając detale. Choć Maeve bardzo chciała, zwyczajnie nie wypadało na wejściu głosić, że płeć przeciwna nie jest przez właścicielki mile widziana, a gdyby nie była potrzebna do prokreacji, to pewnie nie odezwałyby się do żadnego przedstawiciela od pokoleń. Po prostu robiło to złe wrażenie, a Changówna chciała w tym momencie zrobić jak najlepsze. - Kobiety natomiast... Jeśli tylko chcą. - Zaryzykowała i strzeliła, puszczając do Brenny oczko, po czym roześmiała się serdecznie, tak by w razie czego można uznać to tylko za żart.
Słuchała uważnie opisu wyglądu gagatka, wodząc wzrokiem po gestach kobiety, tym razem faktycznie próbując odtworzyć jego obraz w głowie, a nie po to, żeby się na nią pogapić. Oparła łokieć na blacie, a potem brodę na dłoni; na twarzy Maeve można było dostrzec skupienie, a potem lekką konsternację. Nie wiedziała, czy gość, którego wyrzucili z łomotem z godzinę temu, miał na imię Brian, ale rysopis by się zgadzał. Niemniej nie miała pewności, bo nie mogła sobie przypomnieć, czy miał znamię na prawym policzku, ani też nie słyszała, żeby się chwalił swoją karierą sportową. Nawet jeśli, prawdopodobnie go wcale nie słuchała - miała uczulenie na męskie pierdolenie.
- Hm... - wydała z siebie pomruk, jakby przetwarzała to wszystko, ale miała twardy orzech do zgryzienia. Naprawdę starała się jej pomóc, żeby nie było, po prostu... - Poza znamieniem na policzku, ten opis jest bardzo niekonkretny, moja droga. Jakie to było znamię? Mogę popytać pracowników, czy ktoś taki im się rzucił w oczy, ale chyba potrzebuję więcej szczegółów. Niestety nie pytamy gości o imiona, natura tego miejsca prosi o... anonimowość. - Nie chciała wprost powiedzieć, że jak ktoś przychodzi się tutaj umawiać na otrucie jakiegoś ważniaka, to się raczej nie przedstawia każdemu po drodze, bo to się powinno rozumieć samo przez się, jeśli słyszało się cokolwiek o charakterze schadzek w Palarni. Oczywiście były osoby, które przychodziły tutaj jedynie zapalić, ale tych nie było tak dużo, jak mogło się wydawać.
- Och, to? - Zwróciła uwagę na ślady na rękach. Faktycznie, próbowała wcześniej przetestować, czy ma ręce z azbestu i dotknęła bluszcza najpierw celowo, a potem niechcący. - Dzięki za troskę, ale to nie moje pierwsze rodeo. Zaraz znikną. - Jak obiecała, tak też się stało. Ślady wyparowały, pozostawiając skórę nieskazitelną. Zagoiło się samo, czy ktoś im właśnie pomógł?
- Swoją drogą, jestem Maeve - przedstawiła się, wyciągając do Brenny rękę. Nie była przecież niewychowana. - Z kim mam przyjemność? - Dopytała, ponownie uśmiechając się perliście, bo nieironicznie chciała się o niej więcej dowiedzieć.


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3105), Maeve Chang (3102)




Wiadomości w tym wątku
[27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 21.10.2023, 14:58
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 21.10.2023, 17:43
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 21.10.2023, 18:06
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 22.10.2023, 12:32
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 22.10.2023, 16:10
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 24.10.2023, 01:03
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 24.10.2023, 10:10
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 27.10.2023, 00:14
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 27.10.2023, 17:24
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Maeve Chang - 30.10.2023, 00:19
RE: [27.06.72, ranek, Palarnia Changów] Dzień dobry, możemy porozmawiać o narkotykach? - przez Brenna Longbottom - 31.10.2023, 22:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa