Kurwa, Paskudo co za zjebany dzień.
Po pierwsze: jesteś pojebana, że wstajesz o 7 na 9.
Po drugie: może i jestem chamem, ale dzięki, że mi pomogłaś. Masz, opraw w ramkę, postaw na biurku. No i nie zrobiłbym ci siary przed rodzeństwem. Może twojemu bratu wspomniałem, że na mnie lecisz, ale to szczegół. W końcu to oczywiste.
Po trzecie: Szedłem załatwić jedną sprawę przez te uliczki tam, bo było szybciej, ale nagle poczułem smród jakichś kadzideł, zignorowałem, poszedłem dalej i nagle zaczęła się dziać inba. Alejki zaczęły się zwężać, no ogólnie widziałaś mój stan.
I po czwarte: nie zajmuj sobie tej pięknej główki tam, sam się tym zajmę. Ale jak wpadniesz na jakiś trop i nie dasz załatwić tego po Brennowemu to daj znać. Zrobię to po mojemu. Postaram się być grzeczny i przyprowadzić ci odpowiedzialnego za to heh.
Jak coś zmyłem się bez śniadania. Jak będziesz chciała się ze mną spotkać daj znać, mogę ci to opowiedzieć osobiście. Na razie masz list. Powinno wystarczyć. Jeśli potrzebujesz zeznania bez mojej osobowości dla ciebie napiszę to jeszcze raz.