• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem

[4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#9
16.10.2023, 12:07  ✶  

Przypatrywał się, jak precyzyjnie czar przywraca igłę do pierwotnej formy, jak robi powolny ruch różdżką, żeby mógł go zaobserwować i sam zresztą powtórzył go po niej, upewniając się wzrokowo - czy tak? Inaczej? Odpowiednio? Przy uczeniu się odpowiednia semantyka i ruch różdżką był wręcz niezbędny, szczególnie kiedy uczysz się konkretnych zaklęć i dopiero raczkujesz. Zgadza się, tyle lat nauki w Hogwarcie miało zostać nadrobionych. Czy było warto? Chuj wie. Życie trzeba było czymś zająć, zapełnić, równie dobrze mógł się uczyć, jak zostać pierdolonym animagiem. Albo chociaż mógł się trochę podszkolić, żeby nawet jak nie uda mu się zostać animagiem to miał możliwość ukrywania mrocznego znaku na przedramieniu, bo to naprawdę było frustrujące i wręcz robiło się niebezpieczne w niektórych chwilach i spotkaniach. W każdym razie między śmiechami, hihami i żartami naprawdę się skupiał na tym, co Avelina mu pokazywała i jakie wskazówki dla niego miała.

- Jaja sobie z ciebie robię, Kociaku. - Wyciągnął pięść, żeby trochę narobić jej burdello na głowie, by ptaki mogły się zlecieć i zrobić tam swoje gniazdo... no dobra, nie aż tak bardzo, ale trochę poplątał jej włosy, kiedy ją tak pomiział. - Możesz sobie milczeć ile chcesz, albo pierdolić głupoty razem ze mną. Nie przeszkadza mi to. - Innymi słowy - cokolwiek Avelinie odpowiadało, jakkolwiek czuła się dobrze, bo Sauriel po prostu ją lubił. Nie musiała na siłę do niego mówić, nie musiała nagle wylewać się ze swoich przemyśleń, bo wiedział, że była osobą zamkniętą. Nie to, żeby on był lepszy. Różnica była taka, że on pierdolił głupoty i wychodził na debila, a ona po prostu milczała i zostawała sam na sam ze sobą. W ten czy inny sposób przeskakiwali nad pewnymi zagadnieniami czy tematami, nie chcąc się przy nich zatrzymywać czy na nich skupiać. On się wśród milczków źle nie czuł. Nie miał problemu z tym, że ktoś nie miał nic do powiedzenia, albo nie chciał niczego powiedzieć. Pod warunkiem, że tę osobę lubił, albo przynajmniej nie zaszła mu za skórę. Obcy, który przy tobie milczy, był okej, dopóki nie chciałeś od niego czegoś konkretnego, a ten utrudniał ci cały proces uparcie trzymając zamkniętą gębę na kłódkę. Sauriel miał w końcu naprawdę krótki temperament.

- Ay... dobra, dobra... - Mruknął i skupił się na potęgę drugą, jak Chada do kwadratu dający Magika, żeby tym razem zaklęcie wyszło. Ale nie. Jak można się było domyślić - nie wyszło. Tym razem zrobiła się z tego jakaś dziwna papka, a strzeliło jakby ta igła zaraz miała prysnąć w nich drzazgami i pozabijać na miejscu. Sauriel aż podskoczył i złapał się za klatkę piersiową jakby miał zaliczyć zaraz zawał. - Na Jezusa Chrystusa i wszystkie dzieci Merlina. - Nie to, żeby było powiedziane w historii że Merlin miał dzieci, ale to nieistotne. - Dobra, czekaj, jak nie jest to trwałe jak cała reszta gówna to to odczaruje. Albo wyczaruje coś nowego. - Dodał ostatnie zdanie po sekundzie zastanowienia, ale bez zrażenia, a robiąc sobie z tego podśmiechujki. Jeśli martwisz się, kochana Kocico, że ten Kocur przed sobą mógłby zwątpić w to, że może, że się nie nauczy, albo zniechęci paroma próbami to nie miałaś o co. Sauriel był uparty. Jak osioł wręcz - więc może w to się przemieni jako metamorfomag?

- Ooof, na tobie też? Kurwa, ja też wcisnąłem ten zjebany wianek na pal, nigdy więcej. - Wzdrygnął się. Chociaż on miał szczęście w przeciwieństwie do Aveliny, bo Victoria była obok i mogli na sobie polegać, mogli sobie ufać. - Słuchaj to się na pewno da odczarować, nie czytałaś Proroka? - To znaczy on był pewien, że się da, teraz szukali na to sposobu z Victorią, trzeba było się umówić do łamaczki klątw, skonsultować... - Jak się czegoś dowiem to ci puszczę liścik, bo szukam. - Przyobiecał, dziewczyna naprawdę potrzebowała tego, bo jeszcze jak jej partner zniknął? Nie wyobrażał sobie nawet, jakie to musiało być nie do wytrzymania. - Jaki tam zakon, zmarnowałabyś się. - Żeby nie powiedzieć dobra z ciebie dupa, zabrzmiałoby to tak bardzo młodzieżowo! Ale nie. Tak mógł mówić do tych szmat chodzących przy burdelach, nie do Aveliny. - Beltane, sranie, Zimni, nie zimni... kurwa, jak mnie to całe zimniowanie wkurwia... - Skrzywił się. Powodowało tonę problemów, było jakieś totalnie z dupy. zaświaty, kurwa Limba, chuj wie co jeszcze. I zadręczało jego Victorie. - Poza tym stare brudy, inteligencja mi chyba spada, bo za dużo czasu spędzam ze Stanleyem. - Uśmiechnął się pod nosem i znów machnął różdżką. No... teraz wyszedł z tego jakiś powyginany banan, ale przynajmniej w stanie stałym.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (3766), Sauriel Rookwood (4798)




Wiadomości w tym wątku
[4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 11.10.2023, 11:35
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 13.10.2023, 17:29
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 13.10.2023, 18:28
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 13.10.2023, 20:42
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 14.10.2023, 17:09
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 14.10.2023, 20:24
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 15.10.2023, 10:12
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 15.10.2023, 17:39
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 16.10.2023, 12:07
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 16.10.2023, 19:55
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 17.10.2023, 17:34
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 17.10.2023, 21:45
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 18.10.2023, 17:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa