• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Pozafabularne Pociąg do Hogwartu

Pociąg do Hogwartu
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#24
30.09.2023, 22:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.07.2025, 23:45 przez Lorraine Malfoy.)  
1. Jak czułeś się po otrzymaniu listu informującego cię o byciu przyjętym do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie? Miałeś wobec szkoły jakieś konkretne oczekiwania?
Nadejście listu Lorraine przyjęła bez większych emocji, bo zawsze było dla niej oczywistym, że zawita pośród murów Hogwartu. Przeżyła natomiast głęboki zawód, kiedy przymierzała używany mundurek, a wszystkie książki pakowane do kufra były stare i miały rozpadające się okładki... Niektórych podręczników nawet nie kupiła, bo nie wystarczyło jej pieniędzy. Na domiar złego, przybrana matka zrobiła jej niezłą awanturę po tym, jak okazało się, że "wybrała ją" różdżka z rdzeniem w postaci włosa wili. Wszystko wydawało jej się wówczas lepsze od dalszego życie w domu rodzinnym, więc nie miała żadnych oczekiwań, poza tym, że wreszcie będzie mogła mieć święty spokój od szaleństwa matki i niegodziwości ojca.

2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Lorraine zawsze korzystała z Hogwarts Express, a podróż zwykle spędzała w otoczeniu znajomych - najczęściej ze Slytherinu, chociaż nie brakowało także przedstawicieli innych domów. Zwykle towarzyszyła starszym dziewczynom - Lorettcie Lestrange albo Maeve Chang - bo starała się być "cool girl", która trzyma się ze starszakami, a nie z jakimiś tam gówniarzami. Począwszy od czwartego roku, czas w pociągu spędzała ogólnie lawirując po różnych przedziałach, co częściowo było motywowane tym, że lubiła niezobowiązujące ploteczki, zaś częściowo tym, że nielegalnie handlowała "eliksirami wyskokowymi" i musiała zorientować się w klienteli!!

3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Oczekiwała po tak wielkim zamku większej ilości wygód, ale widocznie dyrekcja wolała zachować przaśny, średniowieczny wystrój. Ktoś im powinien powiedzieć, że czasy palenia czarownic już minęły, czy coś!! Czy nigdy nie widzieli Malfoy Manor?? Pst, tak naprawdę była pod wrażeniem, ale chciała być coooooool pierwszakiem, nie myślcie sobie. Pierwszego dnia zajęć cieszyła się z lekcji eliksirów, napisała entuzjastyczny list do matki, wepchnęła głowę do kibla jakiejś dziewczynie, która śmiała się z jej używanych szat i przegadała całą noc z nowymi koleżankami w pokoju wspólnym.

4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
W mniemaniu małej Lorraine nigdy nie istniała dla niej inna opcja niż Slytherin. W swojej chorej główce uważała się za amalgamację wszystkich cech uznawanych za najlepsze przez Salazara Slytherina, i, oczywiście, była niezwykle dumna, kiedy tiara niemal natychmiast przydzieliła ją do Jedynego Właściwego Domu. Szybko przestała wierzyć w tę propagandę, kiedy dostrzegła, że w każdym z hogwarckich domów mogą się trafić jednostki absolutnie antypatyczne, jak i osóbki całkiem rozsądne, a sama populacja Slytherinu mogłaby być w tej materii spokojnie poddana rozkładowi normalnemu, więc też nie miała nigdy większego problemu z nawiązywaniem nowych znajomości. Oczywiście, dalej najwięcej czasu spędzała w towarzystwie Ślizgonów, ale nigdy nie dyskryminowała ludzi ze względu na domową przynależność. Tylko ze względu na status krwi i majątek hihi.

5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Nie, choć zawsze chętnie głaskała i rozpieszczała kotki innych ludzi pałętające się po hogwarckich włościach!! Natomiast w wakacje przed szóstym rokiem nauki, dzięki oszczędnościom ze szkolnej piramidy eliksirowej Lorrie, zirytowana tym, że często musiała czekać w kolejce aby wysłać list, kiedy wszystkie szkolne sowy były zajęte, sprawiła sobie własną sowę o wdzięcznym imieniu Xardas - sowiak nazwany został na cześć słynnego średniowiecznego nekromanty, z którym zdecydowanie dzielił charakterek.

6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Lorraine jest jedyną ślizgonką na tym roczniku ups więc pozmyślam jakieś npc ok Czasami dormitorium było czyste, a czasami... nie. Zwykle wypełniały je opary zbyt wielu rodzajów perfum i duszące zapachy wonnych kadzidełek (podobno do oczyszczania duszy). Porozrzucane świece w różnych stopniach zużycia wyznaczały granice zatartych pentagramów i innych figur geometrycznych rysowanych szminką. Resztę podłogi (czyli tę część, która nie była pokryta magicznym grafitti) pokrywały stosy ubrań, książek, kosmetyków i najnowszych wydań sześciu różnych magazynów dla młodych czarownic (wszystkie z rozwiązanymi już przez kogoś krzyżówkami i niezadowolonymi postaciami na okładkach, obrażonych z powodu dorysowanych na ich twarzach wąsów, okularów, czarnych zębów i pryszczy układających się w niecenzuralne słowa). Było całkiem fajnie, więc tak, Lorraine lubiła tam wracać.

7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Ulubione - oczywiście eliksiry, ale bardzo podobały jej się też lekcje wróżbiarstwa i historii magii. Nigdy nie potrafiła się przekonać do transmutacji, absolutną torturą było także zielarstwo, arcyponiżający przedmiot polegający na babraniu się w nawozie ze smoczego łajna. Raz nawet złamała sobie paznokieć, tragedia!!!!!! Dobrze, że Maeve Chang dawała jej korepetycje. Lorraine ceni jednak wszystkich, którzy mają rękę do roślinek, bo te stanowią ważne ingrediencje do produkcji eliksirów. Nie potrafi i nie chce zrozumieć natomiast niedorzecznej obsesji ludzi na punkcie tej prymitywnej rozrywki jaką jest Qudditch - wystarczy powiedzieć, że lekcje latania na miotle były dla niej koszmarem, i w ogóle co to za pomysł, żeby taka rasowa dama jak ona musiała się wygłupiać na jakimś kiju od szczotki!!!

8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Latanie na miotle jest czymś zdecydowanie poniżej godności Lorraine, która brzydzi się wysiłkiem fizycznym, a Quidditch w jej mniemaniu to raczej nudna, barbarzyńska rozrywka dla pospólstwa... ale zdarzało jej się chodzić na najważniejsze mecze - dla towarzystwa. No i dlatego, że wtedy był niezły popyt na grubsze substancje, a przynajmniej tak usprawiedliwiała się przed samą sobą, bo na szóstym roku nauki nie opuściła ani jednego meczu, choć niespecjalnie śledziła przebieg gry, a tylko oglądała z zachwytem jak Atreus wywija na miotle w powietrzu.

9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Na początku edukacji Lorraine raczej unikała angażowania się w bliższe relacje, jednak z czasem otworzyła się na innych: znalazła bratnią duszę w osobie Loretty Lestrange, wiele czasu spędzała także w towarzystwie Maeve Chang. Wśród lubianych dziewcząt wyróżniłaby także Avelinę Paxton, co było dosyć nieoczekiwane, biorąc pod uwagę, że ich relacja zaczęła się od niechętnej rywalizacji i wspólnego szlabanu, po tym jak zostały przyłapane po godzinie policyjnej w cieplarni, kradnąc roślinki.

10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Atreus Bulstrode zawsze będzie miał miejsce w serduszku Lorraine jako jej pierwsza prawdziwa miłość; z perspektywy czasu uświadomiła sobie także, że to, co czuła do Maeve Chang zdecydowanie wykraczało poza ramy zwykłej przyjaźni, choć wtedy nie potrafiła przyznać się przed sobą, do głębi swoich uczuć wobec dziewczyny. Na wcześniejszych latach nauki kochała się także w Horacym Slughornie (bo ma daddy issues).

11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Wróg to za mocne słowo, jednak zdecydowanie znalazłoby się kilka osób, które zalazło Lorraine za skórę - na czele z Aveliną Paxton, którą w pewnym momencie podejrzewała o chęć podbicia hogwarckiego rynku handlu eliksirami. Ten zamek był za mały dla dwóch dilerek, you know what I'm sayin'. W końcu jednak nawiązały wspólną komitywę, i nawet się zaprzyjaźniły.

12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem? Horacy Slughorn!! Wspaniały pedagog, charyzmatyczny człowiek, gustowny fotel, mentor.

13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Ku wielkiej irytacji Lorraine, na pierwszym roku rzeczywiście zdarzało jej się zgubić w plątaninie korytarzy, ale kiedy tylko wykrzywiła swoją słodką buźkę w podkówkę, zaraz zleciało się kilku mężnych rycerzy uwiecznionych na ruchomych hogwarckich obrazach i pomogło jej wrócić do pokoju wspólnego przed godziną policyjną. Normalnie raczej nie miała większych problemów w nawigacji po zamku. Co do tajemnic... Kuchnia raczej nie jest postrzegana jako jakieś specjalnie tajemnicze miejsce, ale zdarzało jej się tam zawitać, kiedy żałowała, że cały dzień omijała posiłki i jednak potrzebowała tej małej nocnej przekąski. Pokój Życzeń jest już natomiast całkiem imponującą legendą, o której to istnieniu dowiedziała się... dzięki uprzejmości Brenny Longbottom [foreshadowing hihi].

14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Lorraine na początku swojej edukacji starała się przestrzegać regulaminu, ponieważ bała się ewentualnych konsekwencji... Im jednak była starsza, tym mniejszą wagę przywiązywała do szkolnych zasad i zdarzało jej się odsiedzieć parę szlabanów. A także z paru wykaraskać, bo bezczelnie flirtowała z prefektami. Na szczęście, nikt nie wyciągnął wobec niej poważniejszych konsekwencji w związku z nielegalnym handelkiem eliksirami i innymi substancjami wyskokowymi wśród uczniowskiej gawiedzi, ponieważ mimo wszystko starała się utrzymywać low profile... Choć nie raz przyłapano ją po nocy w cieplarni, gdzie szukała potrzebnych składników.

15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
Już od pierwszego roku Lorraine była częścią szkolnego chóru, gdzie śpiewała i przygrywała na pianinie. Otrzymała też zaproszenie do Klubu Ślimaka, po części ze względu na bardzo dobre wyniki z eliksirów, a po części ze względu na znane nazwisko.

16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
Latem były to błonia, zimą - zacisze biblioteki. Najbardziej lubiła jednak spędzać czas w pokoju wspólnym Slytherinu, miała tam swój ulubiony fotel z doskonałym widokiem na jeziorne odmęty za oknem.

17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Hogsmeade najprzyjemniejsze wydawało się Lorraine zimą, kiedy cała wioska przyprószona była śniegiem, wystawy sklepowe przystrajano świątecznymi dekoracjami, a większość sklepiarzy wystawiała darmowe próbki swoich towarów, chcąc skusić uczniowską gawiedź do pozbycia się zawartości sakiewek. Główna ulica Hogsmeade tętniła wówczas życiem i nawet zimne niczym lód serduszko Lorraine zdawało się wtedy szybciej bić.

18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Zawsze siedziała blisko koleżanek w kółeczku adoracji przy stole Slytherinu, nie chcąc uronić ani jednej ploteczki, oczywiście! Jej talerz, co prawda, zwykle pozostawał pusty, bo już wtedy relacja Lorraine z jedzeniem pozostawiała wiele do życzenia, ale zawsze miała słabość do ciasta marchewego. Zwykle siedziała z kubkiem wyśmienitej herbaty z miodem, mlekiem, cynamonem i goździkami.

19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Do domu? Do tej rudery w Little Hangleton? Zwykle zostawała w zamku, ale na późniejszych latach zdarzało jej się wracać. Zajmowała się wtedy macochą, której stan zdrowia stopniowo się pogarszał.

20. Opis swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Opchnęła w przeddzień walentynek rekordową ilość fiolek autorskiego eliksiru miłosnego, wywołując chaos na hogwarckim rynku matrymonialnym. Sakiewka była przyjemnie ciężka od galeonów.

21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Choć sama Lorraine nigdy by się do tego nie przyznała głośno, ba, uważa swój sentymentalizm za coś nieskończenie żałosnego, to jednak najgorszym wspomnieniem jest... ostatni dzień szkoły, a konkretnie - ostatnia podróż pociągiem z powrotem do domu. Jakże ironiczne, biorąc pod uwagę, że do tej pory to właśnie Hogwart nazywała w myślach prawdziwym domem! Lorraine całą drogę zaciskała zęby, żeby się przypadkiem nie rozpłakać albo powiedzieć czegoś głupiego w stylu "będę tęsknić!!", i dopiero kiedy wysiadła na londyńskim peronie i pożegnała ze znajomymi, pozwoliła sobie w spokoju przeżyć długo odwlekany atak paniki w zaciszu brudnej publicznej toalety.

22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Jeżeli za oszukiwanie można uznać eliksiry kojące rozstrojone nerwy... Lorraine oceny miała dobre, ale nie wystarczająco dobre. Każdy egzamin okupiła ogromnym stresem, kilka razy zdarzyło jej się zemdleć w trakcie części teoretycznych, kiedy miała wrażenie, że dostanie ataku paniki albo zwróci śniadanie - albo jedno i drugie - w dusznej sali. Najwyższą ocenę osiągnęła z eliksirów, dobrze wspomina też część praktyczną egzaminu z zaklęć.

23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
Hogwart jest miejscem, które do tej pory kojarzy się Lorraine z bezpieczeństwem i beztroską. W szkole nie musiała się zmagać z nieciekawą sytuacją rodzinną, zamek był pierwszym miejscem, gdzie mogła być po prostu sobą.

24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Gdy pozwoliła sobie pomarzyć... Chciała po prostu być pianistką, ale bycie muzykiem trudno traktować jako poważne zajęcie, zwłaszcza, gdy w domu biedy aż piszczy. Jeżeli ktoś pytał ją o przyszłość, odpowiadała więc, że zostanie alchemiczką.

25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
Tylko o jednym: dokąd uciec.

26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Wróżbiarstwo. Z lekcji wyniosła podstawy wiedzy na temat kart tarota, poznała znaczenie popularnych symboli w snach i dowiedziała się, jak znaleźć linię serca. Choć trzecie oko Lorraine jest kompletnie ślepe, kogo by to obchodziło. 99% profesji wróżbity stanowi pewność siebie i znajomość ludzkiej psychologii, więc czasem po prostu wystarczy, że umiesz dobrze kłamać. A kłamanie to jej chleb powszedni.
Ale znów, ten 1%!!!!! Ten 1% to prawdziwi wróżbici, za których wskazaniami warto podążać, bo posiadają wgląd do spraw niedostępnych zwykłym czarodziejom. Zawsze przed podjęciem ważnych decyzji, Lorraine czuje więc silną potrzebę, żeby na wszelki wypadek sprawdzić swój horoskop.

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Pociąg do Hogwartu - przez Eutierria - 03.09.2023, 14:33
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Stanley Andrew Borgin - 03.09.2023, 20:27
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Brenna Longbottom - 03.09.2023, 20:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ururu Marquez - 03.09.2023, 21:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 12:34
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Florence Bulstrode - 13.09.2023, 12:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Erik Longbottom - 13.09.2023, 15:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2023, 03:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Heather Wood - 14.09.2023, 21:50
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Victoria Lestrange - 17.09.2023, 02:29
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Patrick Steward - 22.09.2023, 20:30
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Daisy Lockhart - 22.09.2023, 22:48
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Mavelle Bones - 23.09.2023, 11:46
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Martin Crouch - 24.09.2023, 19:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Kayden Delacour - 28.09.2023, 00:32
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 28.09.2023, 12:05
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Giovanni Urquart - 28.09.2023, 22:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ezechiel von Jundegingen - 29.09.2023, 09:10
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Perseus Black - 29.09.2023, 18:08
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Cathal Shafiq - 30.09.2023, 00:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ulysses Rookwood - 30.09.2023, 01:02
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Alanna Carrow - 30.09.2023, 15:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Guinevere McGonagall - 30.09.2023, 16:23
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorraine Malfoy - 30.09.2023, 22:11
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Morpheus Longbottom - 08.01.2024, 20:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Anthony Shafiq - 19.04.2024, 23:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Neil Enfer - 21.07.2024, 10:49
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Richard Mulciber - 28.08.2024, 14:59
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Thomas Figg - 05.09.2024, 18:57
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Rodolphus Lestrange - 26.09.2024, 14:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.10.2024, 23:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Woody Tarpaulin - 15.11.2024, 12:19
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Isaac Bagshot - 23.11.2024, 02:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Hannibal Selwyn - 30.05.2025, 23:24
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lazarus Lovegood - 16.09.2025, 23:44
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorien Mulciber - 18.09.2025, 10:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa