08.09.2023, 02:40 ✶
Brenna nie odpowiedziała wampirzycy. Tak, była absolutnie najbardziej gadatliwym stworzeniem pod słońcem, ale nawet ona zdawała sobie sprawę z tego, że mówienie zbyt wiele podczas walki nie jest najlepszym pomysłem pod słońcem. Nie zdążyła jednak rzucić kolejnego zaklęcia, bo głos rozbrzmiał tuż za nią… lecz gdy odwróciła się w tamtym kierunku, nikogo nie zobaczyła. Oczywiste, nie mogła przecież, za nimi były drzwi…
Wściekła na siebie znów odwróciła się do Dolores.
W samą porę, by zobaczyć, jak mauzoleum wypełnia mgła.
Brennie zdało się, że wokół pełno jest cieni, że sylwetka Dolores stała się jakby większa, bledsza, a w jej ustach nagle pojawiło się bardzo wiele kłów. Czuła chłód, i dreszcz strachu przebiegający po kręgosłupie – a gdzieś w głowie mimowolnie pojawiła się myśl: czy to zobaczyły przed śmiercią Rosaline i Lily? Czy może ich nie uznała za przeciwniczki na tyle godne, by próbować je zastraszyć?
Patrick nie musiał jej ostrzegać, bo łatwo było się domyśleć, że Dolores owszem, coś kombinuje.
Między innymi chciała zeżreć Brennę. I używała jakichś sztuczek, by ten cel osiągnąć.
W pierwszym odruchu chciała się przemienić – jeżeli Dolores życzyła sobie spotkania z wilkiem, Brenna nie widziała przeciwwskazań – ale nim zdążyła choćby spróbować, wampirzyca przemknęła między nimi.
– Chrzań się – syknęła Brenna, starając się ten strach, napływający wraz z mgłą, przekuć w gniew. Uniosła różdżkę, obracając się za Dolores, już nie piękną, a straszną, próbując wyczarować więzy, które jeśli jej nie skrępują, to przynajmniej utrudnią trochę poruszanie się. Lewa dłoń odruchowo sięgnęła ku biodru, gdzie znajdował się sztylet.
Kształtowanie, Z zamiast PO z powodu kary za nocną marę
Wściekła na siebie znów odwróciła się do Dolores.
W samą porę, by zobaczyć, jak mauzoleum wypełnia mgła.
Brennie zdało się, że wokół pełno jest cieni, że sylwetka Dolores stała się jakby większa, bledsza, a w jej ustach nagle pojawiło się bardzo wiele kłów. Czuła chłód, i dreszcz strachu przebiegający po kręgosłupie – a gdzieś w głowie mimowolnie pojawiła się myśl: czy to zobaczyły przed śmiercią Rosaline i Lily? Czy może ich nie uznała za przeciwniczki na tyle godne, by próbować je zastraszyć?
Patrick nie musiał jej ostrzegać, bo łatwo było się domyśleć, że Dolores owszem, coś kombinuje.
Między innymi chciała zeżreć Brennę. I używała jakichś sztuczek, by ten cel osiągnąć.
W pierwszym odruchu chciała się przemienić – jeżeli Dolores życzyła sobie spotkania z wilkiem, Brenna nie widziała przeciwwskazań – ale nim zdążyła choćby spróbować, wampirzyca przemknęła między nimi.
– Chrzań się – syknęła Brenna, starając się ten strach, napływający wraz z mgłą, przekuć w gniew. Uniosła różdżkę, obracając się za Dolores, już nie piękną, a straszną, próbując wyczarować więzy, które jeśli jej nie skrępują, to przynajmniej utrudnią trochę poruszanie się. Lewa dłoń odruchowo sięgnęła ku biodru, gdzie znajdował się sztylet.
Kształtowanie, Z zamiast PO z powodu kary za nocną marę
Rzut Z 1d100 - 29
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 39
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.