06.09.2023, 22:50 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.09.2023, 22:57 przez Brenna Longbottom.)
Cudownie. Spóźnili się. O kilkadziesiąt sekund, ale się spóźnili.
Ktoś tu w końcu krzyczał, a teraz widzieli tylko zwłoki.
Jedyna dobra informacja była taka, że pozbyli się większości nieumarłych. Kilka wciąż jednak wymachiwało rękami, najwyraźniej bardzo chcąc się do nich dostać, Brenna więc ponownie machnęła różdżką, uciekając się do tego samego zaklęcia, co wcześniej: chciała ściąć tym istotom głowy.
- Oczyszczamy teren i schodzimy niżej? Możemy też zaryglować drzwi, dwie osoby ich pilnują, a jedna teleportuje się do Ministerstwa - powiedziała. Głos drżał jej trochę, bo istniały rzeczy, które mogły wstrząsnąć absolutnie każdym, a jedną z nich z całą pewnością było kilkudziesięciu nieumarłych, którzy postanowili cię zeżreć. W tej chwili potrzebowali tutaj całego oddziału najlepiej patologa, żeby obejrzał te wszystkie zwłoki. - Słyszałam tu wcześniej krzyk, ale...
Nie dokończyła.
Teraz nikt nie odpowiadał, widzieli szczątki, a jeżeli ktoś byłby gdzieś dalej, to zapewne Brenna na zewnątrz nie byłaby w stanie go usłyszeć. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że ten, kto tutaj wszedł, był już martwy.
- Chociaż na dole może być Hoffman.
Kształtowanie
Ktoś tu w końcu krzyczał, a teraz widzieli tylko zwłoki.
Jedyna dobra informacja była taka, że pozbyli się większości nieumarłych. Kilka wciąż jednak wymachiwało rękami, najwyraźniej bardzo chcąc się do nich dostać, Brenna więc ponownie machnęła różdżką, uciekając się do tego samego zaklęcia, co wcześniej: chciała ściąć tym istotom głowy.
- Oczyszczamy teren i schodzimy niżej? Możemy też zaryglować drzwi, dwie osoby ich pilnują, a jedna teleportuje się do Ministerstwa - powiedziała. Głos drżał jej trochę, bo istniały rzeczy, które mogły wstrząsnąć absolutnie każdym, a jedną z nich z całą pewnością było kilkudziesięciu nieumarłych, którzy postanowili cię zeżreć. W tej chwili potrzebowali tutaj całego oddziału najlepiej patologa, żeby obejrzał te wszystkie zwłoki. - Słyszałam tu wcześniej krzyk, ale...
Nie dokończyła.
Teraz nikt nie odpowiadał, widzieli szczątki, a jeżeli ktoś byłby gdzieś dalej, to zapewne Brenna na zewnątrz nie byłaby w stanie go usłyszeć. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że ten, kto tutaj wszedł, był już martwy.
- Chociaż na dole może być Hoffman.
Kształtowanie
Rzut PO 1d100 - 75
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 60
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.