• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain

04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#9
03.09.2023, 22:34  ✶  
Oczywiście, że używane przez niego metody nie były ani bezpieczne, ani rozsądne. W pobudkach do rozpętania rewolucji nie było nic z rozsądku, rozumu, czy chłodnej kalkulacji. Co nie znaczy, że była pozbawiona sensu, o nie. Chodziło o zryw, zryw młodości i podjęcie walki o to co było dla jego kasty najcenniejsze. Coraz więcej kluczowych stanowisk w ministerstwie trafiało w ręce osób kompletnie nieprzygotowanych i niegodnych. Coraz więcej czarodziejów mieszanego pochodzenia dochodziło do głosu, zabierając przestrzeń dla rodzin takich jak Lestrange, czy Flint. Cały system trząsł się w swojej konstrukcji, uginając się pod własnym ciężarem i tylko czekać, aż pogrzebie żywcem sam siebie pochłaniając przy tym o wiele więcej istnień, niż na Baltane. Nie potrafił siedzieć bezczynnie, kiedy widział jak pozycja rodzin czystej krwi słabnie z roku na rok. Nie był jednym z tych rozkapryszonych panisk, które dusiły się we własnym sosie, nie widząc, albo udając że nie widzi, że coś jest im odbierane. Zawsze o coś walczył, od zawsze ambicje nie pozwalały mu pozostać w strefie komfortu. Nie dodał już nic więcej, uśmiech satysfakcji odpowiedział za niego, kiedy dała mu do zrozumienia, że martwi się o niego. I chociaż wiedział o tym już wcześniej, to teraz miało to szczególne znaczenie.
I właśnie takiej reakcji obawiał się najbardziej. Uśmiech satysfakcji szybko zbladł, a zastąpił go niepocieszony grymas rozczarowania. Chciał wierzyć, że to tylko obawa o własną przyjaciółkę, ale dla niego świadczyło to o tym, że nie rozumiała jego ścieżki. - Jeśli o to chodzi... najbardziej poszkodowanego masz przed sobą... - odparł lekko zmieszany i z niby ironicznym uśmiechem wskazał na siebie. Poczuł się zepchnięty do roli tego złego, przez którego dzieje się całe zło. Przecież on też był atakowany, ba, wyszedł z tych potyczek w najgorszym stanie z nich wszystkich. Sam stanął na przeciwko czwórki aurorów, kiedy Czarny Pan był zajęty rytuałem. Przy tym wszystkim nie skrzywdził ani jednej osoby, nie on osobiście. Ani jedno czarnomagiczne zaklęcie nie wyszło z jego różdżki, a kiedy nawet próbował przejść do ofensywy, sam wyrządził sobie więcej krzywdy, niż komuś innemu. O tym jednak wolał nie wspominać. Już przeszło dwa lata temu mówił jej, że ta wojna zatacza coraz większe kręgi, więc kiedyś dotrze i do niej, lub do jej najbliższych. Najwidoczniej nie przyswoiła tej lekcji zbyt dobrze, skoro była teraz, aż tak zaskoczona. Dawni przyjaciele, spokrewnieni oraz spowinowaceni staną naprzeciw siebie jeśli wybiorą nieodpowiednią stronę. To był jedynie przedsmak tego co może jeszcze nastąpić. - Nikogo nie skrzywdziłem, w porządku? Nie musisz rozumieć mojej ścieżki, ale nie patrz na mnie w ten sposób. Dla mnie to też nie jest łatwe... - wypalił w końcu, by nie pozostawić wszystkiego niezręcznym niedopowiedzeniom. Ani przez sekundę nie chciał wyrządzać krzywdy swojej własnej rodzinie, czy ich wspólnym znajomym. Nie to było jego celem. Jednak za równo on jak i Victoria w obronie swoich ideałów musieli być gotowi na wiele poświęceń. Jednak kiedy Lou wyprowadzał zaklęcia, to tylko takie które mogłyby obezwładnić przeciwników. Łatwo zgadywać, że oni nie mieliby dla niego tyle litości przy zamykaniu go w Azkabanie w celi razem z dementorem. 
Wsłuchał się uważnie w ocenę medyczną od pani koroner, chociaż wypity eliksir zaczynał sprawiać, że jego powieki stawały się coraz bardziej ociężałe. Umierał, ale nie do końca. Domyślał się, że nie była to żadna klątwa, czy urok. Podskórnie odczuwał, że ten stan był raczej nieodwracalny. To by tłumaczyło do cholerne zimno które nie odstępowało go ani nam drobną chwilę. Mruknął niezadowolony, kiedy poczuł na sobie ukłucie. - Czy ja Ci wyglądam na antałek? Może trochę delikatniej. - zażartował z krzywym uśmiechem, udając niby obrażonego. - Może i jestem zimny jak trup, ale dalej musisz pytać o zgodę. - ciągnął dalej swój lekko sarkastyczny humor. Wszystko to było przynajmniej dziwne, nie tylko że pierwszy raz coś takiego mu się przytrafiło, ale bardziej z powodu, że przytrafiło się to pierwszy raz jakiemukolwiek czarodziejowi, pomijając pozostałą zimną czwórkę. Dlatego całe napięcie starał się rozładować żartem i ironią. - Skoro mam już umierać... to bądź proszę ostatnią osobą, na którą spojrzę... - udając cienki głos obłożnie chorego dalej ironizował. Faktycznie musiało mu się chociaż trochę poprawi jeśli humor się go trzymał. - Nie chcę być sam, nie teraz. - zabrzmiało to najbardziej szczerze z ostatnich kilku zdań.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (4226), Louvain Lestrange (3215)




Wiadomości w tym wątku
04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Louvain Lestrange - 15.07.2023, 13:37
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Cynthia Flint - 18.07.2023, 22:13
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Louvain Lestrange - 23.07.2023, 19:38
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Cynthia Flint - 30.07.2023, 00:50
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Louvain Lestrange - 06.08.2023, 20:01
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Cynthia Flint - 13.08.2023, 00:12
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Louvain Lestrange - 16.08.2023, 11:01
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Cynthia Flint - 19.08.2023, 23:13
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Louvain Lestrange - 03.09.2023, 22:34
RE: 04.05.72 | Marzenia | Cynthia & Louvain - przez Cynthia Flint - 09.09.2023, 22:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa