06.11.2022, 23:08 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.05.2026, 10:32 przez Vakel Dolohov.)
![[Obrazek: imgproxy.php?id=2LedXjM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2LedXjM.png)
Burning gold, the sun sets fire to a new day
I wasn't born to be soft and quiet. I was born to make the world shatter and shake at my fingertips.
I wasn't born to be soft and quiet. I was born to make the world shatter and shake at my fingertips.
| Siedzi w swoim wielkim mieszkaniu, pałaszuje klejnoty wpatrując się z uwielbieniem w lustro i tonie coraz bardziej w objęciach rodzinnych klątw. Może sprawiać wrażenie miłego, ale to tylko pozory - paskuda z niego straszna na zewnątrz i w środku. Autor siedmiu książek o wróżeniu i numerologii. Wielki pan celebryta, który ma się za kogoś jeszcze większego, bo tylko to ma - swoją sławę, swoją siłę i swoje bogactwo. Wyjątkowo popularny już od czasów wczesnego dzieciństwa. Jego publiczne życie to pasmo nieprzerwanych sukcesów. Prywatnie - ten człowiek chodząca porażka z delikatnym potknięciem w młodości, kiedy prawdziwie się zakochał, na szczęście ojciec zdzielił go za to wystarczająco mocno i znalazł mu odpowiednią ilość żon, aby skutecznie wybić mu takie rzeczy z głowy. Za dnia idealny naukowiec i mąż, w nocy zdradza swoją żonę z przystojnym asystentem i obiecuje mu świat. Wbrew wszelkiej logice wcale nie przeszkadza mu to w czuciu się lepszym od ciebie. Może dlatego, że jego żona jest jeszcze większą jędzą niż on? |
| W lustrze Ain Eingarp widzę jak przekraczam drzwi wejściowe Instytutu Ætheria. Idę przez nie powoli, ale pewnie. Napawam się tą chwilą - jest dla mnie ważna. Bogin przyjmuje przy mnie formę mojego ojca. Na sam widok zaciskam oczy w strachu, przygnieciony wspomnieniami. Amortencja pachnie mi kadzidłem, świecami do medytacji, atramentem, włosami Peregrinusa, soczystą persymoną i świeżo umytą podłogą. Moje ulubione zaklęcie to chłoszczyść. Bardzo lubię czystość. Mój patronus przyjmuje formę dzika. Wróżbiarstwo to dla mnie całe życie. Urodziłem się z trzecim okiem i już od dziecka widziałem przyszłość. Od zawsze wierzę w fatum wiszące nad człowiekiem i z łatwością odczytuję to, co zostało nam zapisane w gwiazdach. Czarna magia? Cóż... cel uświęca środki. Krzywda innych nie napełnia mnie jednak rozkoszą. Za swoje największe osiągnięcie uważam moją karierę. Nikt nie osiągnął w dziedzinie numerologii i wróżbiarstwa tyle, co ja. Stoję po stronie samego siebie. Moje serce należy do Peregrinusa, nie da się temu zaprzeczyć. Morpheus żyje w nim i wciąż je rozpala, ale nigdy już nie będzie jego właścicielem. |
So today the 'golden boy' spoke to me for the first time. Today was so taxing and he was so kind. He lent me one of his quills, he made an effort to keep conversations with me, he helped me bind my parchment together, and he even went out of his way to inform the professor collecting our work to hold on a little longer so I could turn mine in. I know he was probably just being nice, but when he looks at you, it feels as if the sun has turned its attention to you and you alone. It felt good to be seen...