15.08.2023, 13:25 ✶
Londyn, 10 Maja 1972
Brenna,
przychodzi mi do głowy kilka rzeczy z ksiąg, które czytałam, nie miałam jednak styczności bezpośredniej styczności z magią lub kreaturą, której efektem/przedśmiertnym byłby taki efekt. Pierwszą rzeczą jest magia ochronna, jedna z zaklęć druidów lub pradawnych, sięgających czasów celtyckich i samego Merlina, która przekładała zamiary napastnika wobec ofiary na jego samego, powodując śmierć w rozmaitych sposobach. Czytałam również, że może być formą zaklęcia obronnego przekazywanego przez krew, a nieaktywowane na konkretnym pokoleniu, rosło w siłę. Kolejną jest pozbawienie lub też uwolnienie sił życiowych, które nagromadziły się w ciele. Powoduje to natychmiastowy zgon, a jeśli sił witalnych było nienaturalnie dużo, pozostałe ciało natychmiast się starzało lub zmieniało w popiół. Ich nagłe opuszczenie fizycznej powłoki bardzo przyśpiesza proces rozpadu, gnicia oraz starzenia się — kończąc się na prochach lub zasuszeniu. Ponoć upiory lub istoty przeklęte kończą żywot w taki sposób. Możliwe jest również skorzystanie z Czarnej Magii, ale nie jestem obeznana z księgami na jej temat na tyle, aby wiedzieć cokolwiek więcej - jeśli to ta materia.
Może cokolwiek z tego pomoże Ci odnaleźć właściwą odpowiedź, jeśli nie, dostarcz mi to, co zostało i spróbuję się temu przyjrzeć. Po Beltane nieco się uspokoiło, mam więcej czasu.
Jak zwykle, dbaj o siebie i uważaj, żebyś nie wplątała się w kłopoty, zwłaszcza związane z zapomnianą magią.
Cynthia