• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.05.1972] "The art of eye contact."

[18.05.1972] "The art of eye contact."
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#12
08.08.2023, 20:58  ✶  

Ach, co za mądry człowiek. Układa świat w swoich myślach jak pszczoły starannie budowały swój ul. Jak tor obiły - ciężko powiedzieć. A jednak każda z nich tworzyła ścianki idealnych długości, wielkości. Wszystko było wymierzone jakby co do milimetra. Przecież żadna z nich nie latała z linijką. Czy to było w ogóle trafne porównanie? Kiedy Kayden zaczynał mówić w taki sposób, już kolejny raz, kiedy jego oczy przestawały być takie ostre i ściągał nóż z gardła temu, na kogo spoglądał, zamieniał się w puszystego misia, do którego można się przytulić i zaśmiać razem z nim. Z jego uroczej głupotki i z jego mądrości jednocześnie. Może kwestia tego, że z jego prostoty w mądrości, jaką miał. Kolejny raz Kayden pokazał, że jego myśli to równe ścieżki, a kiedy stawały się kręte zwalniał. I nie chciał nimi iść tak po prostu, dopóki nie zrozumie terenu pod swoimi nogami i nie upewni się, że nie potknie się o jedną z zawalonych gałęzi. Więc tak - pszczoły. Niesamowite, mądre, pracowite stworzenia, które przynosiły temu światu więcej, niż ktokolwiek bez wiedzy o nich by podejrzewał. Zazwyczaj ludzie widzieli tylko to, że żądliły. Chyba właśnie jak z tym spojrzeniem - a ono potrafiło o wiele więcej niż tylko ciąć. Sam przekonałeś się o tym aż za dobrze. Słodkie pragnienie. Nie, Laurenta nigdy nie nudził blask gwiazd i trzask płomienia. Za każdym razem, kiedy się im przyglądał, były tak samo romantyczne. I tak samo nieosiągalne.

- Brak wyrażania pewnej opinii nie jest niczym złym. W nauce przecież ważne jest stawianie tez, by poszukiwać odpowiedzi. Ty jednak zwalniasz i tracisz... - pewność siebie - to chciał powiedzieć. Jednak trochę niepewnie na niego zerknął, człowieka, którego znudził nawet ogień i księżyc. Uniknął jego wzroku i postanowił nie wymawiać tych, miał wrażenie, słów-kluczy. Śmianie się chyba też nie było najlepszym pomysłem. Czy reakcja powinna być inna? Powinien się ograniczyć? Czy może tutaj było przekoloryzowanie reakcji na obruszenia się Kaydena? - Przepraszam. - Uśmiechnął się łagodnie. - Wydawało mi się, że masz bardzo wiele do powiedzenia i jeszcze więcej do zbadania. Dlatego chciałem zapewnić, że jestem dobrym słuchaczem. To wszystko. - Ach, ta duma, ta duma... Laurent czasami innym jej wręcz pozazdrościł. Sam czuł się tak brudny i... szkoda gadać. Miło było czasami poczerpać inspiracji od ludzi, którzy mieli w sobie coś więcej i jeszcze nie wystawiali tego jako broni przeciwko tobie. Nie bardzo wiedział, co go tak rozbawiło, że prychnął, dlatego na moment spojrzał na niego z lekką... okazaną wręcz niepewnością. Wymsknęła się trochę podświadomie. Między wierszami, wśród których nie wiedział, czy ma do czynienia z kimś, przed kim można coś takiego okazać, czy też nie. - Nie. Nie było to łatwe. Uważali, że szkoda zachodu z tym źrebakiem, bo jest zbyt charakterny. Nie ma takiej istoty, która nie zasługuje na szansę. - I Laurent powiedział to bardzo stanowczym tonem, który był jak spokojny ocean. Spokojny... ale przecież władał taką siłą. Bo w to Laurent wierzył. Sam otrzymał szansę. I był za to naprawdę wdzięczny.

Był wdzięczny, że Kayden operował swoim psem. "Operował". Nie znał francuskiego, a i nie wiedział, że pies reaguje tylko na francuskie określenia. Natomiast trochę pracy wymagało to wspaniałe zapoznanie się towarzyszy. Wszystko po to, żeby naprawdę mogli się zająć choć trochę sobą i szczenię mogło się pobawić, zostawiając swojego pana w spokoju. Laurent zresztą również nie zamierzał Kaydena swoją osobą niepokoić. Tym bardziej nie zamierzał się narzucać.

- U-urazić? - Aż się zająknął ze zdziwienia, kiedy padły te słowa. Przeprosić? Gapił się na Kaydena w niemałym szoku. Gładko przerodziło się to w absolutne zakłopotanie. On oczu nie opuścił od razu, dopiero po chwili, trochę się rumieniąc, kierując je na dom. I złapał się za ręce, zakładając je na siebie przed klatką piersiową. Ooch... może trzeba było nie pytać. Ale to pytanie było chyba konieczne, żeby oczyścić atmosferę. Ten status trwał niby wieczność w odtwarzaniu świata według Lukrecji, ale tak naprawdę to było pięć sekund jego słabości, nim wziął głęboki wdech rześkiego powietrza i zmusił się do tego, żeby z powrotem się uśmiechnąć i spojrzał na gościa. To nie moja sprawa zabrzmiało... jeszcze gorzej. Zabrzmiało tak brutalnie, że wcisnęło się w mózg blondyna naprawdę nieprzyjemnymi szpilami. Choć to prawda - to nie była jego sprawa. I miał ochotę przez moment to wysyczeć w jego kierunku. Lecz nie. Nie, bo miał całkowitą rację. - To raczej ja przepraszam, nie powinienem był. Dziękuję za dyskrecję. - ... spróbowałbyś jej nie zachować. - Proszę się rozgościć. Zaraz przyjdę. Kawy? Herbaty? - Dopytał jeszcze, zanim wszedł przez drzwi tarasowe do domu. Zawołał skrzata i polecił mu przygotowanie i zaniesienie zastawy do pani Delacour oraz przygotowanie dla niego herbaty i tego, co zażyczył sobie jego gość. Przydała mu się ta przerwa. Ta pauza.

Jak dziwne było to spotkanie tylko niebiosa wiedziały.

Wrócił na taras po chwili, kładąc tacę na stole.

- Ale, tak nawiasem mówiąc, między nami... gdybyś jednak zmienił zdanie a ciekawość wygrała to moje drzwi będą stały otworem. - Laurent naprawdę chciał mieć więcej szacunku dla siebie. Chyba nie potrafił. Szczególnie przed tymi, przed którymi sądził, że i tak go stracił.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (8540), Laurent Prewett (8698)




Wiadomości w tym wątku
[18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 14:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 14:41
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 16:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 17:18
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 19:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 19:33
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 20:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 21:00
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 23:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 07.08.2023, 00:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 07.08.2023, 15:55
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 08.08.2023, 20:58
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 10.08.2023, 15:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 10.08.2023, 18:42
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 11.08.2023, 12:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 11.08.2023, 16:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 14.08.2023, 21:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 14.08.2023, 21:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 13:51
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 14:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 21:53
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 22:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 16.08.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa