• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr

1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#15
16.07.2023, 23:19  ✶  

Słuchała tego, co mówił Cameron. Na samą myśl o tym, co wydarzyło się w nocy robiło jej się ciepło. Nie spodziewała się, że to wszystko zakończy się w ten sposób. Bardzo dużo się działo, do tego bardzo szybko, a jedyne, co pamiętała to widok tego mężczyzny, kiedy wianek zamienił się w koronę z cierni, a jego głowa została nimi przebita. Zapewne nigdy nie wymarze tego ze swojej pamięci.

- Nie mam pojęcia, ona była jakaś dziwna, ta kobieta, dobrze, że udało nam się stamtąd uciec. - Mieli przewagę liczebną, nic więc dziwnego, że jakoś, prawie bez przeszkód opuścili dom wiedźmy.

Potakiwała, gdy Lupin kontynuował opowieść. Przekazał wszystko bardzo dokładnie i na tyle szczegółowo na ile dało się to opisać w krótkiej formie. Brzmiało to naprawdę dziwnie, no ale poprzedniej nocy wydarzyło się wiele nieprawdopodobnych rzeczy. Może więc i w tę historię uwierzą? - Tak, Brenn, to wszystko to jest prawda, wiem, że brzmi to dziwnie, ale dokładnie tak było. - Potwierdziła jeszcze słowa chłopaka, który dzielił z nią niedolę.

- Szliśmy już dosyć długo, nie mogliśmy trafić do Doliny no i spotkaliśmy Was. Myślę, że nas nie śledziła, raczej nie była w stanie. - Odpowiedziała jeszcze na pytanie Vince'a. Odwróciła się przy tym za siebie, żeby sprawdzić, czy faktycznie nie kręci się w okolicy jakaś wiedźma. Na szczęście nikogo tutaj nie było.

- Mam nadzieję, że nie potrafi manipulować żywiołami, jeszcze tego brakuje, żeby Samiwieciekto to robił... - Zimny dreszcz przeszedł jej po karku. To było okropne, wolałaby, żeby się więcej coś takiego nie powtórzyło.

Marzyła o tym, żeby znaleźć się przy Mabel, przytulić do niej i zapomnieć chociaż na chwilę o tym wszystkim. Na szczęście ta dwójka ich znalazła i jeszcze chwila, a jej marzenie powinno się spełnić.

Wtedy nagle pojawił się ptak, nie byle jaki ptak, no bo była to kura. Norka spojrzała na Camerona. Nie zdążyła się odezwać, kiedy to stworzenie wskoczyło na chłopaka. - NIE RUSZAJ SIĘ... - Krzyknęła jeszcze, chociaż sama nie wiedziała dlaczego miałby się nie ruszać.

- Brenna nie możesz zostać tutaj sama! - Jeszcze tego brakowało, żeby Longbottom się coś stało. - Nie miałaś łatwej nocy, nie jesteś w najlepszej formie. - Chciała jej o tym przypomnieć, gdyby zapomniała. Nie mogła ryzykować! Nie przy pannie Figg, nie pozwoli na to.

Przeniosła spojrzenie na Vincenta, który to zaczął zajmować się kurą. Całkiem sprawnie poszło mu zdjęcie zwierzaka z głowy Lupina. - Widać, że się znasz na rzeczy. - Skomentowała jeszcze. - Może jej nie oddawajmy, chyba wybrała swojego nowego właściciela. - Szkoda było, żeby kura trafiła w nieodpowiednie ręce.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2034), Cameron Lupin (2126), Nora Figg (2049), Vincent O’Dwyer (1988)




Wiadomości w tym wątku
1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Brenna Longbottom - 28.06.2023, 20:05
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Vincent O’Dwyer - 30.06.2023, 23:09
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Nora Figg - 30.06.2023, 23:56
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Cameron Lupin - 01.07.2023, 00:53
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Brenna Longbottom - 01.07.2023, 08:24
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Vincent O’Dwyer - 01.07.2023, 22:17
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Nora Figg - 01.07.2023, 23:04
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Cameron Lupin - 02.07.2023, 00:16
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Brenna Longbottom - 02.07.2023, 00:40
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Vincent O’Dwyer - 03.07.2023, 12:13
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Nora Figg - 03.07.2023, 14:42
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Cameron Lupin - 03.07.2023, 22:25
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Brenna Longbottom - 04.07.2023, 13:03
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Vincent O’Dwyer - 07.07.2023, 20:59
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Nora Figg - 16.07.2023, 23:19
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Cameron Lupin - 20.07.2023, 21:39
RE: 1972, 2 maja, po poranku/ Porwani przez wiatr - przez Brenna Longbottom - 20.07.2023, 21:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa