• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze

[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze
a victim of circumstances
the nature of our people
achieves definition in conflict

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
rozbiegane spojrzenie; niebiesko-szare oczy; blond włosy w odcieniu dojrzewającej pszenicy; zmienne rysy twarzy, które mogą ulegać subtelnym zmianom przez częste transformacje wyglądu przy pomocy metamorfomagii; całkiem słuszny wzrost 183 cm; srebrny łańcuszek z krukiem na szyi; wahadełko hipnotyzerskie z ametystem w kieszeni; czysty głos

Rabastan Lestrange
#12
10.07.2023, 00:36  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.07.2023, 00:38 przez Rabastan Lestrange.)  

Przekonanie, jakie emanowało z każdego wypowiedzianego przez Trixie słowa, miało też wpływ na Rabastan. Jak mógł podawać w wątpliwość plany Śmierciożerców i Czarnego Pana, gdy osoba, która go w to wszystko wtajemniczona mówiła z taką pewnością? W duchu cieszył się, że ma kogoś takiego u swojego boku. Po stracie ukochanej nie wiedział, co zrobić ze swoim życiem, a teraz przynajmniej miał jakiś kierunek i cel. Wprawdzie finałowy przystanek tej drogi mu umykał, ale mieli wiele do zrobienia po drodze. On miał wiele do zrobienia po drodze. Cała reszta się wyklaruje wraz z biegiem czasu.

— Kiedy już zyska przewagę... Ci, którzy są z nami ze strachu, zrobią wszystko, aby nie wypaść z jego łask. Będą efektywni, jak nigdy przedtem — zauważył pod dłuższej chwili ciszy, gdy przemyślał sobie wypowiedź przyjaciółki. W jego oczach pojawiły się iskierki zrozumienia. Był to plan ryzykowny i dalekosiężny, jeśli jednak ich przywódcy uda się wylądować na szczycie, to obawy niepewnych zwolenników staną się potężnym narzędziem w rękach wewnętrznego kręgu. — Nie widziałem tego wcześniej w ten sposób. Ty... wiesz, o czym mówisz.

W gruncie rzeczy, pomimo tego, że od słynnego manifestu minęło parę dobrych lat, Czarny Pan dopiero zaczynał swoją „karierę”, zwłaszcza jeśli chodzi o prowadzenie tak rozległej organizacji. To był czas, gdy wręcz należało oddzielić niewarte uwagi plony od tych zdrowych, które mogły służyć jeszcze przez długie lato. Musiał się odbyć swego rodzaju przesiew, a test na odwagę był tylko jednym z wielu. Dlatego organizacja nie ufała każdemu jak leci, nawet jeśli wyznawał podobne zasady. Na miejsce w szeregu trzeba było sobie zasłużyć.

— Jesteśmy idealnym narzędziem do tego typu zadań — przytaknął na słowa Bellatriks.

Kto mógł ich podejrzewać o to, że mieli coś wspólnego z tym atakiem? Dla znamienitej większości wolontariuszy i pracowników Ministerstwa Magii byli tylko parą młodzików, których przygnały oczekiwanie rodziny i szczere zaciekawienie tym, co się stało. Do idealnej przykrywki brakowało, tylko aby mieli o kogo wypytywać z imienia spośród rannych lub personelu Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, który wykazał się tak ogromną „odwagą” i „zaciekłością”.

— Nie wiem — przyznał z niechęcią, drapiąc się po okolicy serca. — Może wykończyłby nas nasz własny strach albo doprowadziłoby to nas do takiego stanu, że nie bylibyśmy w stanie się bronić. — Wzdrygnął się na samą myśl, a jego włosy gwałtownie zmieniły kolor na kasztanowe, pod wpływem tej jakże negatywnej wizji. — Haha... Faktycznie. To coś bardzo w twoim stylu, belle. — Wykrzywił usta z niesmakiem. — Naprawdę chciałabyś być jak Krwawy Baron? Mam wrażenie, że jego nie-życie nie dostarczało mu zbyt wielu rozrywek.

Obchód chaty nie zajął im długo bo... Faktycznie nic nie było w środku. Być może mieszkańcy podczas Beltane bawili się na festiwalu lub byli poza domem? A może faktycznie była to ruina, na którą nie dało się naturalnie natrafić, podróżując na co dzień przez Knieję? Tak czy siak, to teraz tylko ruina, pomyślał Rabastan, zamykając za Bellą drzwi, gdy wrócili na zewnątrz.

— W takim razie ruszajmy — stwierdził, taksując wzrokiem okoliczne drzewa i krzaki, aż w końcu obrał kierunek, który wydawał mu się w miarę... spokojny. Uśmiechnął się pod nosem. — Wyobraź sobie, co by było, gdybyśmy znaleźli tutaj coś, co faktycznie przydałoby się naszej wielkiej sprawie. Nie wiem, jakiś artefakt kowenu zgubiony przez kapłana albo jakąś magiczną szyszkę z zaczarowanego zagajnika.

Zawsze warto pomarzyć, co?


!E3
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (6464), Pan Losu (539), Rabastan Lestrange (6360)




Wiadomości w tym wątku
[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 05.07.2023, 11:42
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 06.07.2023, 00:32
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 06.07.2023, 00:32
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 06.07.2023, 09:46
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 06.07.2023, 22:26
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 06.07.2023, 23:28
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 06.07.2023, 23:28
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 07.07.2023, 00:37
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 09.07.2023, 19:03
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 09.07.2023, 23:23
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 00:07
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 00:36
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 10.07.2023, 00:36
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 11:22
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 17:16
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 21:27
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 22:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 10.07.2023, 22:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 22:47
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 23:43
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 11.07.2023, 00:18
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 11.07.2023, 00:49
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 11.07.2023, 00:49
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 31.07.2023, 23:08
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 04.08.2023, 02:19
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 04.08.2023, 11:42
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 11.08.2023, 21:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 14.08.2023, 19:14
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 15.08.2023, 01:25
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 17.08.2023, 13:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa