09.07.2023, 23:59 ✶
Nawet mając magię – nie było to proste zadanie. Tak, pomagała w podźwignięciu najbardziej problematycznych drzew, tyle że sama magia nie zawsze starczała. Może i była kobietą, skądinąd niską, ale nie należała do wymuskanych chucherek, którym ręce odpadały, gdy brały do nich coś cięższego od książki. Ewentualnie pudełka z biżuterią. Tak że…
… magia i praca fizyczna. To wszystko oczywiście zabrało czas, dokładnie ten sam czas, który mogli poświęcić na niuchnięcie tu i ówdzie między drzewami, żeby spróbować jeszcze znaleźć tego cholernego dzieciaka.
Cóż. Może wpadł na niego kto inny, może sam się wydostał, jedno było pewne: Leta sama miała dość. Zmachała się, to raz, dwa, pora nie zachęcała do wędrówek, zwłaszcza przy tych wszystkich pogłoskach o dziwnych istotach, które się tu kręcą. Naprawdę, bardziej wolała grobowiec najeżony pułapkami i klątwami niż leśną gęstwinę, gdzie cokolwiek mogło wyskoczyć z każdego strony.
- Też już dalej nie pójdę – stwierdziła krótko, ocierając pot z czoła. Może, jakby była tę dekadę młodsza, to by jej coś takiego do głowy strzeliło, ale tak… tak to nie. Po prostu nie.
Chwila odpoczynku na złapanie oddechu – a następnie podążyła dróżką wraz z całą grupą.
W stronę Doliny, w stronę wyjścia z całej tej kniei.
… magia i praca fizyczna. To wszystko oczywiście zabrało czas, dokładnie ten sam czas, który mogli poświęcić na niuchnięcie tu i ówdzie między drzewami, żeby spróbować jeszcze znaleźć tego cholernego dzieciaka.
Cóż. Może wpadł na niego kto inny, może sam się wydostał, jedno było pewne: Leta sama miała dość. Zmachała się, to raz, dwa, pora nie zachęcała do wędrówek, zwłaszcza przy tych wszystkich pogłoskach o dziwnych istotach, które się tu kręcą. Naprawdę, bardziej wolała grobowiec najeżony pułapkami i klątwami niż leśną gęstwinę, gdzie cokolwiek mogło wyskoczyć z każdego strony.
- Też już dalej nie pójdę – stwierdziła krótko, ocierając pot z czoła. Może, jakby była tę dekadę młodsza, to by jej coś takiego do głowy strzeliło, ale tak… tak to nie. Po prostu nie.
Chwila odpoczynku na złapanie oddechu – a następnie podążyła dróżką wraz z całą grupą.
W stronę Doliny, w stronę wyjścia z całej tej kniei.
Koniec sesji