• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze

[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze
a victim of circumstances
the nature of our people
achieves definition in conflict

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
rozbiegane spojrzenie; niebiesko-szare oczy; blond włosy w odcieniu dojrzewającej pszenicy; zmienne rysy twarzy, które mogą ulegać subtelnym zmianom przez częste transformacje wyglądu przy pomocy metamorfomagii; całkiem słuszny wzrost 183 cm; srebrny łańcuszek z krukiem na szyi; wahadełko hipnotyzerskie z ametystem w kieszeni; czysty głos

Rabastan Lestrange
#10
09.07.2023, 23:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.07.2023, 23:25 przez Rabastan Lestrange.)  

O tak, moja matka na pewno byłaby z tego zadowolona, pomyślał. Jak to kobieta z Potterów, uwielbiała celebrować piękno pod każdą postacią, a gdyby któreś z jej dzieci stało się popularne na salonach... Cóż, raczej nie miałaby nic przeciwko.

— Niektórzy powiedzieliby, że lojalność wzbudzona przez strach nie jest zbyt trwała — mruknął nieco przyciszonym tonem. — To nie jest szkolne podwórko, gdzie ostracyzm ze strony rówieśników jest końcem świata, więc próbujesz mu zapobiec za wszelką cenę. — Zaczerwienił się lekko, zauważając, że jego pogląd na sprawę mógł zostać uznany za nieco kontrowersyjny. — Miejmy nadzieję, że więcej wśród nas będzie oddanych lojalistów, niż tchórzy.

Skinął głową w geście zgody ze słowami Bellatriks. Miała racja. Im dłużej pozostawali na drugim planie działań organizacji, tym lepiej dla nich. Czarny Pan raczej nie wierzył w naukę na błędach i dawanie swoim podwładnym nieskończonej liczby szans. Tym lepiej dla nich, że dopóki robili swoje i nie zwracali na siebie zbytniej uwagi, mogli bacznie obserwować to, co się działo na wyższych szczeblach dowodzenia z większego dystansu. Kiedy się odezwać, kiedy zachować ciszę. Kiedy można sobie pozwolić na wprowadzenie osobistych zmian do określonych planów, a kiedy podążać za instrukcjami od początku do końca.

— O tym samym pomyślałem — odparł po dłuższej chwili. — Ktokolwiek brał w tym udział, raczej nie pokaże się zbyt szybko w tej okolicy. Mamy przewagę i potencjalnie cenne informacje do raportu. — Uśmiechnął się pod nosem. — Jesteśmy niewidzialni. No prawie niewidzialni. Widzieli nas tyle, ile musieli.

Ich pochodzenie zapewniało im dostatecznie wytrzymałą tarczę obronną na obecną chwilę, a okoliczności sprzyjały ich wizycie w Kniei Godryka. Byli młodzi, chętni (jako tako) do działania w zorganizowanej grupie, a poza tym inni czarodzieje potrzebowali pomocy. Nieważne, czy wolontariusze myśleli, że są tu dla sławy, dla kilku zdjęć w gazecie, czy wezwała ich tutaj ciekawość lub obowiązki służbowe. Dla tych, którzy faktycznie liczyło się to, aby nieść pomoc, liczyło się tylko to, że po prostu tu przybyli i teoretycznie odwalali ważną robotę.

— Gdyby biegło, już by nas tutaj nie było — stwierdził, mimo wszystko zerkając przez ramię w stronę dróżki, którą niedawno gnali. — Poza tym zrobiło się jakby cieplej, czujesz to? — Przyłożył dłoń do policzka. — Jesteśmy bezpieczni. Przynajmniej na tą chwilę.

Czy było to lekkomyślne podejście? Może trochę. Jednakże, skoro potwór nie ruszył w ślad za nimi i nie odczuwali towarzyszącej mu aury, to może faktycznie zostawili go daleko w tyle. Pewnie nie jesteśmy pierwsi, pomyślał. Nie weszli zbyt głęboko w las, więc może inne grupy też napotkały ten fenomen na początku drogi? Eh, Ministerstwo Magii pewnie przetrząśnie te tereny przy asyście wszystkich możliwych departamentów. Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami będzie miał coś do roboty. Po raz pierwszy od... dawna?

Zagwizdał cicho na widok zrujnowanej chaty. Zniszczenia były pokaźne, widać to było na pierwszy rzut oka, jednak Rabastana bardziej dziwiła lokalizacja tego miejsca. Czy były to pozostałości sprzed lat, gdy w lesie pomieszkiwali jeszcze ludzie z Doliny Godryka, zamiast wynieśli się do centrum wioski? A może była to działka jakiegoś odludka lub starej czarownicy, która nie życzyła sobie towarzystwa?

— Zakładam, że o to im chodziło, gdy wysyłali nas na przeszukiwanie tych chaszczy — skomentował, uderzając czubkiem buta o drobny kamyk i posyłając go w stronę pobliskiego drzewa. — Lepiej zajrzeć. Jeśli będą pytać o szczegóły, to przynajmniej powiemy im, co zastaliśmy w środku.

Wszedł do głównej izby tuż za Bellatriks. Wnętrze wcale nie wyglądało lepiej. Meble pokryte były sporą warstwą kurzu, a spore jego ilości wzniosły się w powietrze pod wpływem siły uderzenia drzewa. Chłopak spojrzał w górę, pociągając nosem.

— Myślisz, że do wioski też doleciały jakieś konary? — rzucił ciekawsko. Wiele informacji odnośnie do skutków ubiegłej nocy dalej pozostawało niepotwierdzonych, a Rabastanowi trudno było określić, na ile było to możliwe. W końcu nie widział na własne oczy siły wiatru, który miotał całą Knieją zaledwie parę godzin wcześniej.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (6464), Pan Losu (539), Rabastan Lestrange (6360)




Wiadomości w tym wątku
[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 05.07.2023, 11:42
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 06.07.2023, 00:32
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 06.07.2023, 00:32
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 06.07.2023, 09:46
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 06.07.2023, 22:26
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 06.07.2023, 23:28
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 06.07.2023, 23:28
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 07.07.2023, 00:37
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 09.07.2023, 19:03
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 09.07.2023, 23:23
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 00:07
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 00:36
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 10.07.2023, 00:36
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 11:22
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 17:16
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 21:27
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 22:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 10.07.2023, 22:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 22:47
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 23:43
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 11.07.2023, 00:18
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 11.07.2023, 00:49
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 11.07.2023, 00:49
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 31.07.2023, 23:08
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 04.08.2023, 02:19
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 04.08.2023, 11:42
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 11.08.2023, 21:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 14.08.2023, 19:14
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 15.08.2023, 01:25
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 17.08.2023, 13:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa