• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy

[02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy
Czarodziej
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Około 175 centymetrów wzrostu. Jasnobrązowa czupryna, latem łatwo rozjaśniająca się od słońca. Młodzieńcza twarz, sprawiająca raczej przyjazne wrażenie. Dość szczupły, choć nie wymizerowany.

Darcy Lockhart
#2
05.07.2023, 09:47  ✶  
Darcy był trochę rozdarty.
Z jednej strony bardzo chciał dostać się na Polanę Ognisk i dowiedzieć „co strasznego” się tam stało. Z drugiej, jeżeli stało się tam faktycznie coś strasznego, nie był pewien, czy chce to oglądać. Zwłaszcza po tym, jak w lesie, do którego weszli, natknęli się na fragmenty zwłok jakiegoś czarodzieja. (Teraz Darcy myślał, że to było dziwne: nie wyglądało na skutek upadku. A śmierciożercy… czy biegaliby w tej wichurze po lesie i rzucali zaklęcia w ludzi? Bestie – przechodziło mu przez głowę i oglądał się w stronę Kniei, zdecydowany, że już nigdy przenigdy do niej nie wejdzie.) Ostatecznie podjął próbę dostania się nieco bliżej, ale dość niemrawą. Gdy natknął się na żółte taśmy, ogradzające okolicę, nawet nie starał się ich przekroczyć czy ubłagać kręcących się w okolicy funkcjonariuszy o wywiad – miał już zdobytą wypowiedź pewnej czystokrwistej czarownicy, a poza tym rozmawiał z Heather Wood.
Z miejsca, w którym stał, nie mógł dostrzec zbyt wiele. Ruiny straganu, które chyba przesunął tu wiatr albo jakieś zaklęcie, były jednak na tyle malownicze, że zrobił im zdjęcie. A potem wyciągnął notatnik i zaczął pośpiesznie zapisywać swoje spostrzeżenia.
Najchętniej napisałby, że Sami Wiecie Kto jest potworem. Że nie obchodzi go nic oprócz władzy, że ginęli tu czystokrwiści, że nikt nie jest bezpieczny, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać jest tchórzem. Wmawiał sobie nawet przez chwilę, że faktycznie to zrobi. Ale jakaś mała część jego osoby wiedziała, że nie. Tłumaczył sobie, że po prostu o samym ataku na pewno napisze starszy, bardziej doświadczony dziennikarz i jego artykuł zostanie odrzucony. Najlepiej zrobi, jeśli napisze o akcji poszukiwawczej. W końcu brał w niej udział. Naczelny na pewno to doceni.
Pogrążony w myślach zauważył Erika dopiero, kiedy ten się zbliżył. I mimo całego przygnębienia, jakie odczuwał od chwili, gdy lewitował worek z ręką i nogą przez Knieję, jego usta rozciągnęły się w odruchowym uśmiechu. Głównie dlatego, że po pierwsze – rozpoznał Najdroższego Czarodzieja Wielkiej Brytanii, po drugie – zobaczył opuchliznę oraz mundur pokryty wciąż pyłem.
Ci, którzy przybyli tutaj później, tak nie wyglądali. Aurorów i Brygadzistów, którzy walczyli, łatwo szło rozpoznać. Wszyscy jak jeden mąż byli brudni, jakby na Polanie tarzali się w błocie. (Jedna z osób, która uciekła późno, wspomniała mu coś o odgłosie wybuchu i pyle: może wynikało to z tego).
Ile wart byłby wywiad z Erikiem Longbottomem o Beltane?
- Dzień dobry – przywitał się uprzejmie, gorączkowo zastanawiając, jak namówić go na chwilę zwierzeń. Aurorzy nie chcieli z nim rozmawiać. Jedna Brygadzistka w obszarpanym stroju dosłownie go pogoniła. - Naprawdę nikt? Słyszałem o jakichś przepowiedniach… chociaż po prawdzie, to chyba im nie wierzyłem.
Gdyby uwierzył, nie przyszedłby wczoraj na polanę. Ciągle sobie gratulował, że ewakuował się dosłownie moment przed atakiem. Chciał od razu napisać artykuł do porannego wydania.
I pomyśleć, że sądził, że ciężko będzie napisać coś ciekawego…
Jak go podejść? Nie uwierzy w zatroskanego obywatela. Zobaczył Darcyego z notatnikiem.
– Pracuję dla Proroka Codziennego – przyznał po prostu, uznając, że kłamstwo nie zaprowadzi go daleko. – Wszyscy czarodzieje w całym kraju, zastanawiają się, jak przebiegły walki. Rozumiem, że Brygadzistom i Aurorom ostatecznie udało się… zmusić śmierciożerców do odwrotu?
Choć nie była to prawda, Darcy o tym nie wiedział. Nie miał pojęcia, że rozkaz wydał Voldemort, gdy wrócił z limbo.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Darcy Lockhart (1759), Erik Longbottom (2608)




Wiadomości w tym wątku
[02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Erik Longbottom - 04.07.2023, 15:49
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Darcy Lockhart - 05.07.2023, 09:47
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Erik Longbottom - 08.07.2023, 20:26
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Darcy Lockhart - 10.07.2023, 09:35
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Erik Longbottom - 16.07.2023, 00:55
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Darcy Lockhart - 16.07.2023, 18:15
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Erik Longbottom - 21.07.2023, 00:09
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Darcy Lockhart - 21.07.2023, 00:32
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Erik & Darcy - przez Erik Longbottom - 28.07.2023, 22:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa