- Widzisz jak szybko poszło? Może nawet tak lepiej niż później. Nie znoszę się rozczarowywać, tak to przynajmniej niemalże od razu wiem, czego się po tobie spodziewać. - Brnęła dalej w tę konwersację, chociaż nie do końca jej się podobało, że tak sobie dyskutowali, gdy ona nadal nie mogła się ruszyć z miejsca. No, ale co innego mogła zrobić? Czekała, aż pan i władca jej pomoże.
- Nie wspominaj nawet nic o hipogryfach... - Mógł dostrzec, że wyprowadziło ją to ponownie z równowagi. - Gdyby nie te kurewskie pomioty szatana, to mnie by tu nie było. - Bo przecież znalazła się tu właśnie przez te stworzenia, a może dzięki nim? No, przez to, że chciała wytropić ich gniazdo.
- Może i ładne, ale nie przyszłam tu aby podziwiać widoki. - Czuła, że robi to celowo. Specjalnie nadal nie przeszedł do rzeczy. Może nawet bawiło go to, że mógł się trochę nad nią poznęcać. Tak się jej przynajmniej wydawało. - Zresztą widziałam wiele bardziej efektownych miejsc. Tutaj nie ma nic nadzwyczajnego. - Niemalże całe dzieciństwo spędziła w miejscu, gdzie krajobraz był podobny, także nie było dla niej w tym nic wyjątkowego. Dużo większe wrażenie robiły na niej bardziej egzotyczne miejsca, jak chociażby Ameryka Południowa i lasy deszczowe, które się tam znajdowały.
- Ciekawe, co tutaj może być takiego niebezpiecznego... - Nie do końca wierzyła, że mogłoby ją tu spotkać coś groźnego. Wydawało jej się bardziej, że chodzi o tą drugą sprawę. Nie miała pojęcia nad czym właściwie tutaj pracowali. Rzuciła jeszcze okiem po okolicy, był to dosyć spory teren. Ciekawe, czym się dokładnie zajmowali...
- Złodziejką akurat też nie jestem, także myślę, że możesz mnie wypuścić. - Miała nadzieję, że uwierzy jej na słowa. Nawet nie wiedziała, co miałaby stąd wynieść, żeby na tym zarobić.
Powoli zaczynało ją to męczyć postanowiła więc powiedzieć mu, co ją tutaj sprowadza - najwyraźniej tego oczekiwał, może wtedy ją wypuści. - Polowałam. Biegłam za hipogryfem, chciałam dotrzeć do gniazda, a trafiłam tutaj. - Jeśli w to nie uwierzy, to będzie miała przesrane, miała nadzieję, że weźmie tę krótką historyjkę na poważnie.