11.04.2023, 21:21 ✶
Wnikliwa obserwacja Delliana pozwoliła mu na dostrzeżenie tego, że był to posąg. Bijący od niego chłód nie pozostawiał wątpliwości – albo posąg, albo ktoś zaklęty w posąg, ale... tego się już chyba wszyscy domyślili. O tym, że był to naprawdę ładny posąg, przekonała się też próbująca dostrzec jego aurę Danielle. Zoja stała się na moment czymś niewyobrażalnie nudnym. Dopiero zaklęcie rozpraszające rzucone w oblicze kobiety pozwoliło jej znów ożyć.
Zoja krzyknęła na całe gardło. Rozdzierający wrzask pełen bólu i strachu poniósł się po okolicy, a ona upadła na ziemię.
– NIIII! – zawyła, patrząc na swoje dłonie. – Ty ne rozumiyesh – krzyknęła w stronę Danielle oskarżycielsko – Vy povynni bihty, persh nizh vin nazdozhene Vas! – Zaczęła was od siebie odganiać, kopać w waszym kierunku, piachem, a później zerwała się do ucieczki, znów krzycząc wniebogłosy jak oszalała.
Zoja krzyknęła na całe gardło. Rozdzierający wrzask pełen bólu i strachu poniósł się po okolicy, a ona upadła na ziemię.
– NIIII! – zawyła, patrząc na swoje dłonie. – Ty ne rozumiyesh – krzyknęła w stronę Danielle oskarżycielsko – Vy povynni bihty, persh nizh vin nazdozhene Vas! – Zaczęła was od siebie odganiać, kopać w waszym kierunku, piachem, a później zerwała się do ucieczki, znów krzycząc wniebogłosy jak oszalała.