- Pewnie masz rację, chociaż wydawało mi się, że jednak z czasem mimo wszystko robisz się coraz bardziej odporny. - Na pewno nie na każde zwłoki reagowało się jak na te pierwsze. Liczyła na to, że jednak z czasem uda jej się jakoś uodpornić. Zapewne było to trudne, bo nie był to tylko trupy, każda z ofiar była żywą osobą, miała rodzinę, komuś na niej zależało. Wiadomo, że to powodowało, że emocje pojawiały się za każdym razem. Nie wątpiła nawet, że będzie inaczej. Miała jednak nadzieję, że choć trochę uda się jej przyzwyczaić do tego widoku, choć właściwie może nie było to dobre podejście, bo mogłoby świadczyć o obojętności. Czy gdyby była obojętna to byłaby dobrym brygadzistą? Wydawało jej się, że nie.
- Nie należysz do najmłodszych, faktycznie lepiej sprawdź, czy wszystko gra. - W końcu nie chciałaby, żeby ślad po wizycie w rowie towarzyszył jej partnerce dłużej. Musiała być w pełni sił, aby nadal uczyć ją tak świetnie, jak do tej pory. Heather naprawdę była zachwycona tym, że to właśnie Longbottom była jej mentorką. Uważała, że nie wszyscy mieli tyle szczęścia.
- Jesteś pewna, że sama sobie poradzisz. Może teleportacja to nie jest najlepszy pomysł, jeszcze zgubisz gdzieś połowę siebie... - Nie ukrywała, że jest sceptycznie nastawiona do tego sposobu przemieszczania się, szczególnie, że nie był to zdecydowanie najlepszy dzień dla Brenny. Wolałaby, żeby dotarła do domu w jednym kawałku. - Ale jak uważasz, mam nadzieję, że teleportujesz się cała i zdrowa. - Nie ukrywała, że się o nią martwiła. Pomimo tego, że ta znajomość była całkiem świeża, to naprawdę zależało jej na Longbottom - zaczęła się do niej przywiązywać. Uważała ją za swojego człowieka.
- Możesz mieć rację. Dziękuję za ten wspaniały dzień, mam nadzieję, że spotkamy się jutro! - Odparła na pożegnanie po czym zniknęła w domu, w którym znajdował się kominek, przy pomocy którego mogła transportować się do Londynu. Zrobiła to całkiem szybko, bo chciała się znaleźć już w swoim łóżku. Sporo się ostatnio działo w jej życiu, wiedziała, że sen jest ważny, bo musiała być w formie.