02.04.2023, 20:38 ✶
Atreus zaklął pod nosem, kiedy rzucone przez niego zaklęcie odbiło się rykoszetem od czegokolwiek, co generowało światło i poleciało gdzieś w bok, o mało nie trafiając przypadkowej osoby. Właśnie - o mało. Całe szczęście, że było niecelne, albo za słabe i nie wyrządziło dodatkowych szkód. Odwrócił się w kierunku reszty towarzyszących mu osób.
- Wygląda, jakby próbowało odbić zaklęcia ofensywne - zaryzykował i chociaż w jego głowie te słowa wciąż były pod wielkim znakiem zapytania, jego głos pozbawiony był wątpliwości. Przyjrzał się uważnie każdemu po kolei. - Wszyscy cali? - zapytał jeszcze, jakby przypominając sobie, że dobre zdrowie jego towarzyszy w tym konkretnym przypadku było bardziej jak mniej ważne. W końcu całkiem nieporęczną byłaby konieczność jednoczesnej walki i zajmowania się ewentualnymi rannymi. Wszyscy jednak wyglądali w miarę okej. - Jakieś ciekawe spostrzeżenia? - zapytał jeszcze, patrząc to na jedno, to na drugie. Każda informacja była teraz na wagę złota. Snopy światła wydawały się malować jako ich priorytet, biorąc pod uwagę że ktoś próbował ugasić ogień wodą, a to nic nie dało. Jeśli więc Brenna miała rację, wcześniej krzycząc do Moodiego i mówiąc, że napastnicy będą kombinować coś przy ogniu, to najlepiej byłoby szybko uporać się z czymkolwiek co go podtrzymywało. Inna sprawa, że im szybciej się za to zabiorą, tym większa szansa, że nadarzy się okazja by to nie w światło celować różdżką, a w kogokolwiek kto postanowił dzisiejszy sabat zakłócić. A ta perspektywa podobała się Atreusowi o wiele bardziej.
- Jeśli chcecie, mogę komuś przesłać informacje za pomocą fal. Widziałem Stewarta, on powinien je podchwycić, ale jeśli ktoś w BUMie też korzysta z fal, można spróbować.
- Wygląda, jakby próbowało odbić zaklęcia ofensywne - zaryzykował i chociaż w jego głowie te słowa wciąż były pod wielkim znakiem zapytania, jego głos pozbawiony był wątpliwości. Przyjrzał się uważnie każdemu po kolei. - Wszyscy cali? - zapytał jeszcze, jakby przypominając sobie, że dobre zdrowie jego towarzyszy w tym konkretnym przypadku było bardziej jak mniej ważne. W końcu całkiem nieporęczną byłaby konieczność jednoczesnej walki i zajmowania się ewentualnymi rannymi. Wszyscy jednak wyglądali w miarę okej. - Jakieś ciekawe spostrzeżenia? - zapytał jeszcze, patrząc to na jedno, to na drugie. Każda informacja była teraz na wagę złota. Snopy światła wydawały się malować jako ich priorytet, biorąc pod uwagę że ktoś próbował ugasić ogień wodą, a to nic nie dało. Jeśli więc Brenna miała rację, wcześniej krzycząc do Moodiego i mówiąc, że napastnicy będą kombinować coś przy ogniu, to najlepiej byłoby szybko uporać się z czymkolwiek co go podtrzymywało. Inna sprawa, że im szybciej się za to zabiorą, tym większa szansa, że nadarzy się okazja by to nie w światło celować różdżką, a w kogokolwiek kto postanowił dzisiejszy sabat zakłócić. A ta perspektywa podobała się Atreusowi o wiele bardziej.
- Jeśli chcecie, mogę komuś przesłać informacje za pomocą fal. Widziałem Stewarta, on powinien je podchwycić, ale jeśli ktoś w BUMie też korzysta z fal, można spróbować.