• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 4 Dalej »
[09.10.1972] If we don't do somethin’, we’ll be stuck up in the mud again

[09.10.1972] If we don't do somethin’, we’ll be stuck up in the mud again
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#11
06.06.2026, 15:56  ✶  

Nie wzdrygał się odnośnie podpisywania tych papierów chyba tylko dlatego, że zdawał sobie sprawę z tego jak niezbędny był to krok na całej jego ścieżce do osiągnięcia celu. Trochę kusiło, żeby Robertowi zaproponować żeby się popodpisywał za niego, ale chyba niestety nie wypadało sobie nawet w ten sposób żartować.

— Mogę sobie tylko wyobrażać — uśmiechnął się lekko, chociaż dało się w tym wyłapać jakiś dystans, wynikający chyba kompletnym brakiem doświadczenia w tej materii. Nigdy przecież nie był żonaty, ale biorąc pod uwagę co robiły niektóre jego byłe, to w pewien sposób może był w stanie zobrazować sobie skalę problemu. Na szczęście nie miał też dziecka, które mogłoby stać pośrodku całego bałaganu, ani też nigdy takim nie był – bo jego rodzice przecież byli zgodnym małżeństwem, które przetrwało ze sobą cholernie długi czas.

— Tak, domyślam się, dlatego brałem to pod uwagę. Zabrzmię pewnie jak stary piernik, ale mam wrażenie że Hestii przyda się takie pchnięcie. Szansa? Równie dobrze może ją dostać ode mnie — wzruszył ramionami, trochę chyba faktycznie nie wierząc też, że akurat on mówił coś takiego. To chyba to sławetne dorastanie. — Nie chcę się nad tym jakoś zanadto uzewnętrzniać, tym bardziej że do faktycznego siadania nad tym wszystkim, zostało nam jeszcze trochę. Ale na pewno zaczniemy od Spalonej Nocy. Napłynęło po niej pełno zgłoszeń, ale część została już przefiltrowana przez Brygadę Uderzeniową. Potem pewnie sięgniemy dalej, do Beltane, gdzie chyba pierwszy raz od manifestu odstawili coś dużego. Pomyślimy — na przykład wtedy, kiedy dostaną swój własny pokój, a nie będą się cisnąć przy biurkach po swoich biurach. Ale no, na to jeszcze przyjdzie czas.

lewak w Wizengamocie
cały mój kraj potrzebuje psychologa
wiek
36
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Sędzia Wizengamotu
Brunet o wzroście 180 cm. Ma błękitne oczy i zawadiacki uśmiech, który często nosi niczym maskę. Włosy często ma napomadowane, a pod szatami czarodzieja nosi eleganckie garnitury, albo od Rosierów, albo mugolskich projektantów, takich jak Westwood lub Dior, nie obnosząc się z tymi markami, lecz traktując to jako ukryty polityczny manifest.

Robert Albert Crouch
#12
06.06.2026, 17:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.06.2026, 17:13 przez Robert Albert Crouch.)  
– Oczywiście. Zawsze powtarzam, że jedynym z naszych najważniejszych obowiązków jest wspieranie młodzieży. To dbanie o przyszłość naszego nieszczęsnego kraju. Cieszę się, że są młodzi, którzy chcą walczyć ze Śmierciożercami – westchnął. Sam, gdy był w szkole, niespecjalnie się przejmował polityką. Dla niego liczyły się wtedy tylko gra w Quidditcha i flirtowanie z dziewczynami. Choć wydawało się, że nastolatki powinny myśleć właśnie o tym. I o własnej przyszłości. Na pewno nie o naprawianiu świata zepsutego przez starsze pokolenia.

Pamiętał ataki na Beltane, a tym bardziej Spaloną Noc. To dobrze, że Atreus wreszcie kierował ministerialne siły przeciwko czarnoksiężnikom Voldemorta. Utworzenie bezpośredniej grupy uderzeniowej stanowiło najlepsze możliwe rozwiązanie.

– W takim razie nie drążę. Wierzę, że ty i reszta świetnie sobie poradzicie. Cieszę się, że będę mógł być tego częścią i pomogę, jak tylko będzie się dało – uśmiechnął się.

Po tych słowach wstał i uścisnął Atreusowi dłoń. A kiedy auror wyszedł, zwołał do gabinetu pracowników swojego biura. Objaśnił krótko inicjatywę Bulstrode'a, omówił ją z nimi i razem wstępnie zaplanowali sporządzenie odpowiedniej dokumentacji. Robert myślał, że dodatkowy nawał pracy zniszczy wszystkim humory, ale okazało się, że wprost przeciwnie. Każdy w pomieszczeniu ucierpiał jakoś przez Spaloną Noc. Galinda, Adrian i John chcieli dołożyć swoje cegiełki, by sprowadzić sprawców koszmaru z zeszłego miesiąca przed oblicze sprawiedliwości.
Koniec sesji


Vox populi
Królami świata rządzi dziś strach
Bo gubią się we własnych sidłach i grach
W walce o to, by wciąż zajmować sam szczyt
Budują mur, by ukryć ból swój i wstyd.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1893), Robert Albert Crouch (1550)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa