13.03.2026, 20:40 ✶
Doki
Jeśli w niemagicznym Londynie jest miejsce, gdzie można nabyć coś nielegalnego lub magicznego, to są to okolice Tower of London i Doków Św. Katarzyny. Londyńska twierdza, znana z niekoniecznie zasłużonej złej sławy jako więzienie, z którego nie dało się uciec, przyciąga uwagę swoją mroczną historią. Jednak to położone na wschód od niej doki handlowe obsługujące Londyn w pełni zasługują na swoją reputację jako miejsca niebezpiecznego.
Wieczorami, tawerny i portowe burdele w dokach stają się miejscem spotkań wszelkiej maści szmuglerów, zbirów, mało profesjonalnych zabójców i rajfurów. Atmosfera staje się gęsta od podejrzanych interesów, a szemrane postacie snują się w cieniach. Tu nie ma miejsca na niewinność ani na naiwność. Jeśli nie masz dobrych i sprawdzonych kontaktów albo nie musisz, lepiej nie przychodź tu po zmroku – zwłaszcza sam. To miejsce, gdzie zasady i moralność zostają za burtą, a przetrwanie zależy od sprytu i umiejętności czytania ludzi.