• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[16.10.1972] Nie istnieje nic takiego, czego by sztuka nie mogła wyrazić

[16.10.1972] Nie istnieje nic takiego, czego by sztuka nie mogła wyrazić
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#1
10.09.2026, 05:11  ✶  

Od jego ostatniego spotkania z Laurettą minęło trochę czasu, ale od tego momentu udało im się wymienić kilka listów. Domagała się, o zgrozo, jego opinii na temat tego, co powinno pojawić się podczas Dnia Pamięci, a prawdę powiedziawszy, on nie miał aktualnie do tego głowy; ciężko było zapomnieć o Spalonej Nocy i nawet jeśli co jakiś czas pozwalał sobie na odpoczynek, nie znaczyło to że nie pozostała w nim jakaś nerwowość. Ósmy września mógł być za nimi, ale szybkimi krokami nadciągało Samhain.

Zastanawiał się, czy już każdy sabat miał tak wyglądać. Jeśli nie dla większości ludzi, to na pewno dla tych, których nie ominęły rewelacje związane z letnimi przepowiedniami. Jasnowidzowie widzieli przecież ogień. Ogień, który buchał ku górze i trawił ulice. Ogień, pośród którego tańczyły czarne sylwetki zwiastujące zniszczenie i cierpienie. Wszyscy którzy o tym wiedzieli, obstawiali datę przełomu października i listopada. A mimo tego terror przyszedł wcześniej. Niepewność jednak pozostała. A dla zimnych była tym bardziej odczuwalna.

Należało odrzucić wszelkie te zmartwienia, przynajmniej na chwilę. Zamiast munduru naciągnąć na plecy szatę, a potem udać się na ulicę Pokątną, do galerii OdNowa. Było przy tym dość wcześnie rano, bo Bulstrode'a popołudniu czekała wycieczka do Walii – w towarzystwie co prawda Brenny, ale w okolicznościach jak najbardziej służbowych (w sumie jakby zrobić tego rachunek, to i tak praca rządziła ich życiem, chociaż Atreus oczywiście nie miał najmniejszych problemów, żeby i wyjazdy służbowe traktować dość luźno). W końcu też, pojawił się w progach galerii sztuki, mając szczerą nadzieję, że jakimś okropnym zbiegiem okoliczności, nie wpadnie tutaj na Cressidę.

— Ostatnio zastanawiałem się nad nowym obrazem do salonu. Duże, przestronne wnętrze. Jakieś propozycje? — zapytał jej, akurat kiedy zatrzymali się przy jednym z obrazów. W galerii nie było aktualnie innych gości, więc po przywitaniu snuli się od pomieszczenia do pomieszczenia, albo raczej Atreus stwierdził że chętnie obejrzałby aktualną wystawę i ruszył przed siebie. Oboje jednak zdawali sobie raczej sprawę z tego, że był to raczej wstęp do właściwej konwersacji, która oscylować miała dookoła zbliżającego się Dnia Pamięci. Grzeczności w ich świecie, były jednak czymś wyuczonym.

Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#2
09.10.2026, 19:28  ✶  
Oprowadzała Atreusa po galerii z dozą profesjonalizmu i wyuczonego taktu. Nie widziała jednak żadnego powodu, dla którego miałaby okazywać mu szczególną serdeczność. Owszem, przed czterema laty łączyła ich zażyłość, której wspomnienie niegdyś mogłoby skłonić ją do łagodniejszego osądu, lecz od tamtej pory wiele się zmieniło. Przede wszystkim zaś zmieniło się jej wyobrażenie o samym Atreusie. Kilkakrotnie widziała go ostatnio w towarzystwie Brenny z rodu zdrajców krwi Longbottom. Nie wiedziała wprawdzie, jakiego rodzaju stosunki łączyły tę dwójkę, nie zamierzała też zaprzątać sobie głowy dociekaniem szczegółów, niemniej częstotliwość i okoliczności ich spotkań wydawała jej się dostatecznie wymowna. Nie zamierzała jednak czynić mu z tego powodu wyrzutów. W innych okolicznościach pozwoliłaby sobie zapewne na jakąś uszczypliwą uwagę, wypowiedzianą z ową pozorną niewinnością, pod którą zwykła ukrywać najbardziej dotkliwe przytyki. Teraz jednak znajdowali się w OdNowie, a tutaj obowiązywały nieco inne prawidła. Astoria potrafiła oddzielić osobiste antypatie od zawodowych powinności z godną podziwu konsekwencją. Toteż przyjęła Bulstrode'a z nienaganną grzecznością, choć jego niespodziewana wizyta wzbudziła w niej pewne zaciekawienie. Wiedziała przecież, że nie należał do szczególnych miłośników malarstwa. Kiedy więc oznajmił, iż rozważa zakup nowego obrazu do salonu, spojrzała na niego z ledwie dostrzegalnym uniesieniem brwi. Nie skomentowała jednak tej nagłej przemiany zainteresowań, podążając za nim przez kolejne sale wystawowe.
Przystanęła dopiero przy wskazanym płótnie, przenosząc spojrzenie z rozmówcy na oprawione w ciemne drewno dzieło. Przedstawiało rozległy krajobraz szkockich wrzosowisk, nad którymi wisiało niskie, ołowiane niebo. Zaklęty wiatr poruszał gdzieniegdzie wysokimi trawami, a daleko na horyzoncie przesuwały się leniwie obłoki. Obraz odznaczał się znakomitą perspektywą powietrzną i niezwykle oszczędną gamą barwną, której surowość stanowiła, zdaniem czarownicy, jego największą zaletę.
- Do dużego salonu? - powtórzyła z namysłem, splatając dłonie przed sobą. - W takim razie odradzałabym niewielkie formaty, chyba że zamierzasz stworzyć z nich większą kompozycję. W przestronnym wnętrzu pojedynczy, zbyt mały obraz zwyczajnie zginie, niezależnie od swoich walorów artystycznych.
Przechyliła nieznacznie głowę, oceniając proporcje wiszącego przed nimi płótna.
- Ten jest interesujący, choć osobiście widziałabym go raczej w bibliotece lub gabinecie. Ma dość surowy charakter, a chłodna kolorystyka może niepotrzebnie przytłoczyć pomieszczenie, jeżeli nie zostanie odpowiednio zestawiona z wyposażeniem. Do salonu proponowałabym coś o bardziej reprezentacyjnym charakterze. Być może pejzaż panoramiczny albo malarstwo historyczne, o ile odpowiada ci podobna tematyka.
Mówiła swobodnie, bez najmniejszego wysiłku, z taką rzeczową pewnością właściwą ludziom, którzy przez lata zajmowali się jednym przedmiotem i zdążyli poznać go niemal we wszystkich szczegółach. Nie potrzebowała zaglądać do katalogu, aby przywołać w pamięci dostępne dzieła, ich wymiary, autorów czy historię pochodzenia. Zbiory OdNowy znała nieomal na pamięć, a każda nowa ekspozycja przechodziła przez jej ręce na długo przed tym, zanim ujrzeli ją pierwsi goście.
- Chociaż wiele zależy od samego wnętrza - dodała po chwili, kierując ku niemu spojrzenie. - Jakie kolory dominują w salonie? I czy szukasz czegoś wyłącznie dekoracyjnego, czy może zależy ci również na magicznych właściwościach dzieła? Mamy kilka interesujących prac, których zaklęcia oddziałują na atmosferę pomieszczenia, choć osobiście nie polecałabym niczego nazbyt intensywnego do miejsca przeznaczonego na przyjmowanie gości.
Na jej ustach zagościł uprzejmy, ledwie zaznaczony uśmiech.
- Słuchaj… mogłabym zadać ci kilka pytań związanych z koncertem "Sen nocy letniej"? - odezwała się po chwili, przenosząc spojrzenie na błękit jego oczu.


learn the rules
then
break some
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (524), Atreus Bulstrode (342)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa