12.10.2026, 11:00 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 13:12 przez Iris Greengrass.)
Iris Elsa Greengrass
Koncepcja postaci
Odrzucenie nie zawsze musi oznaczać porażki. To nie braki decydują o wartości człowieka, lecz jego marzenia i czyny.Iris Greengrass urodziła się 28 grudnia 1942 roku jako pierworodna Narcissusa Greengrassa i Fidelii z domu Macmillanów. Pierwsze lata jej życia nasycało oczekiwanie, aż w dziewczynce objawią się magiczne zdolności. Okazało się ono próżne, bowiem urodziła się ona i pozostaje wciąż charłaczką. Dla rodziców był to szok i ogromny cios. Nie chcieli odrzucać swojego ukochanego dziecka, lecz też nie mogli wprowadzać go w towarzyskie kręgi, uczyć czegoś poza wiedzą teoretyczną. Iris więc od początku stanowiła dla rodziny ciężar. Szczególnie, że pięć lat później państwu Greengrass urodziła się kolejna córka, tym razem w pełni sprawna magicznie. Starsza zatem żyła na coraz większym uboczu. Nie przejawiała ogromnego zainteresowania zielarstwem ani warzeniem eliksirów, szczególnie że i w tych dziedzinach magia okazywała się niezbędna.
Dziewczynki nie wypuszczano do świata, w obawie o reputację rodziny. Nie chodziła na bankiety, na wydarzenia. Nawet z dalszą rodziną spotykała się z rzadka. Całe lata spędzała w domu w towarzystwie czasopism, książek i domowego skrzata. To w ten sposób odkryła ona swą ogromną pasję – modę. Zaczęło się od rysunków, szkiców nowych sukienek, a także strojów, które widziała na zdjęciach i ilustracjach. Potem chwyciła za igłę i nić, uczyła się szyć ręcznie, wyszywać wzory, dziergać na drutach i szydełku, a także obsługiwać krosno. Tworzyła sukienki dla siebie, mamy i siostry. Szycie było dla niej jedyną ostoją w świecie, do którego kompletnie nie pasowała.
To jednak nie wystarczyło. Ręczne szycie miało swe ograniczenia, a Iris pragnęła wolności. Kiedy Violet wyjechała do Hogwartu, dziewczyna często zostawała w domu zupełnie sama. Wtedy właśnie zaczęła się wymykać do świata, w którym ludzie byli tacy jak ona. Gdzie nikt nie miał magicznych zdolności. Poprosiła więc rodziców o samodzielne mieszkanie w Londynie. Ci zgodzili się, pod warunkiem, że Iris nie będzie się obnosić ze swym charłactwem, a także czystokrwistym pochodzeniem. Miała być w pełni anonimowa, co trudne nie było, ponieważ mało kto pamiętał o jej istnieniu. Dziewczyna zamieszkała w niemagicznym Londynie, niedaleko dzielnic magicznych. Jednak do nich wędrowała raczej z rzadka. Zamiast tego poświęciła się poznawaniu świata mugoli. Wszystko w sekrecie przed rodziną.
Iris zakochała się w Londynie bez magii. Otworzył się przed nią zupełnie nowy świat – pełen nowych strojów, wynalazków i przede wszystkim osób, które były jak ona. Załatwiła sobie fałszywe dokumenty, a gdy osiągnęła odpowiedni wiek, zapisała się do Londyńskiej Akademii Sztuk Pięknych, dokładniej do London College of Fashion. Nauczyła się szyć na maszynie i korzystać z dóbr mugolskiej kultury. Jako studentka poznała też niejakiego Bruce'a Priestleya, stypendystę w jej wieku. Pochodził z biednej rodziny, a jego pasją była moda historyczna, która czystokrwistej damie była właściwie współczesna. Ich dwoje znalazło wspólny język, wpierw stając się przyjaciółmi, a potem nawiązując romans. Oboje po studiach zaczęli pracę w Muzeum Brytyjskim jako konserwatorzy dawnych strojów. Iris wiedziała, że musi przed Bruce'em ukrywać swoje pochodzenie, a także samego Bruce'a ukrywać przed rodziną. I wytrwała tak długo. Niestety pewnego dnia, gdy jej matka wpadła z wizytą do jej mieszkania, zauważyła leżący na biurku list. Kobieta przeczytała go, odkryła jeden sekret córki, a kolejne ujawniły się lawiną.
W wyniku tego, Iris musiała wynieść się z Londynu i skończyć relację z Bruce'em. W ogniu rodzinnej awantury udało się jej jednak wywalczyć kilka rzeczy. Mogła używać niektórych mugolskich wynalazków. Wykupiła też warsztat krawiecki Tańcząca Igła w Dolinie Godryka, który dotychczas prowadziła sędziwa kobieta, Gertruda Cattermole. Staruszka została jednak w lokum nad zakładem, a Iris nie tylko mieszka razem z nią, ale też się nią troskliwie opiekuje.
Panna Greengrass z oczywistych powodów nie jest ujmowana w linii dziedziczenia, jednak ma ona warunkowe wsparcie rodziny. Stara się sprawić, by zakład krawiecki był dostępny dla każdego – osób półkrwi, mugolaków, charłaków, a także czystokrwistych, którzy chcieliby kupować od charłaczki. Iris swe uczucia i tęsknoty skrywa głęboko na dnie serca. Jest nieco skryta, ale pełna ciepła dla swej siostry i klienteli zakładu. W Tańczącej Igle pracuje od roku 1968.