![]() |
|
[23-30.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19) +--- Wątek: [23-30.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room (/showthread.php?tid=6091) Strony:
1
2
|
[23-30.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 31.05.2026 Zbliżające się Samhain było bardzo pracowitym czasem dla panny Figg. Poza słodkościami Norka zamierzała obdarzyć swoich najbliższych lampionami. Jej kuchnia wyglądała jak pobojowisko, co nie do końca jej się podobało, ale z tym wiązała się również jej praca. Na jednym z blatów znajdowały się warzywa - dynie, bakłażany, cukinie, z których zamierzała stworzyć coś pięknego. Godzina była już późna, cukiernia zamknięta, miała więc spokój, mogła skupić się tylko wyłącznie na tym. Sięgnęła po dorodną dynię. Ledwie ją dźwignęła, oczami wyobraźni widziała ją już przed Warownią Longbottomów. Zabrała się więc do pracy, w dłoni miała niewielki nożyk, którym miała zamiar zrobić cuda. [roll=PO] rzemiosło - lampion dla Brenny RE: [27.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 31.05.2026 Pracowało jej się bardzo przyjemnie, zwłaszcza, że nikt nie zawracał jej głowy. Była tu tylko ona i jej warzywa. Lata doświadczenia robiły swoje, potrafiła się z nimi obchodzić jak nikt inny. Nożyk powoli powodował, że dynia nabierała naprawdę pięknych kształtów. Panna Figg była zadowolona ze swojego dzieła. Wierzyła w to, że Brennie również się spodoba, zresztą Longbottomówna nie należała do osób szczególnie wymagających, co nie zmieniało faktu, że Norka przykładała się do swojej pracy. Odstawiła ją na bok bardzo zadowolona ze swojego efektu. Nie mogła przekazać jej przy pomocy Pączka, bo biedny nie byłby w stanie się podnieść od blatu z takim pakunkiem, będzie musiała więc wspomnieć przyjaciółce o tym, że mogła odebrać swoje zamówienie. Kolejnym warzywem, które znalazło się w jej dłoni był patison, bardzo dorodny patison, nieco awangardowy. Od razu pomyślała o tym, że idealnie pasował do Benjy'ego. Nie był typowy, tak samo jak mężczyzna, którego niedawno poznała. Zabrała się więc do pracy i zaczęła w nim rzeźbić, myślała o tym, że będzie nadawał się do tego, aby ochronić jego dom przed nawiedzeniem w trakcie sabatu. [roll=PO] rzemiosło - patison dla Benjy'ego RE: [27.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 31.05.2026 Patison okazał się być nieco trudniejszy w obróbce niż zwyczajna dynia, jednak Norka była zadowolona z efektu swojej pracy. Uśmiechnęła się do siebie i odstawiła go na bok. Mogła przejść dalej. Kolejną osobą, którą chciała uraczyć lampionem był jej najlepszy przyjaciel. Panna Figg wybrała więc dla niego dorodnego, fioletowego bakłażana. Miała nadzieję, że Erik doceni ten wybór. Zaczęła działać, wbijała nożyk i wyobrażała sobie, że ten bakłażan będzie w stanie ochronić Erika przed nawiedzeniem podczas Samhain. [roll=PO] rzemiosło - bakłażan dla Erika RE: [27.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 31.05.2026 Bakłażan okazał się być dużo trudniejszym warzywem do współpracy niż zakładała. Drążyła go i drążyła, aż rozsypał się jej w rękach. Niestety nic z tego nie wyszło. Nie spodziewała się takiego obrotu sytuacji, ale jak wiadomo, każdy potężny rzemieślnik miewa czasem wyrób, który musi trafić do kosza na śmieci. W tym przypadku okazał się być nim lampion stworzony dla jej przyjaciela. Zawiodła się odrobinę na sobie. Postanowiła też zrobić sobie krótką przerwę od warzyw. Wiadomo, że czasem warto nieco przewietrzyć głowę. Przy drugim blacie panna Figg miała przygotowane stanowisko do tworzenia świec i kadzideł. Postanowiła więc teraz przenieść się do niego. Dobrze było skupić się na czymś innym, aby przestać myśleć o porażce. Zamocowała bawełniany kont, a później zaczęła topić wosk sojowy w metalowej miseczce. Dołożyła barwniki, chciała, aby świece Dory były pomarańczowo-czarne. Dorzuciła do miseczki cynamon, goździki, gałkę muszkatołową. Kiedy świeca zaczęła zastygać postanowiła do niej dodać elementy dekoracyjne - suszoną szałwię, piołun i płatki nagietka, stwierdziła również że zatopi w niej kawałek obsydianu. [roll=PO] rzemiosło + tworzenie świec i kadzideł - Dora RE: [27.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 02.06.2026 Świeca, którą stworzyła dla Dory okazała się być nie do końca taka jak założyła. W jej wyobraźni wszystko wyglądało zupełnie inaczej, ta która znajdowała się przed nią była szpetna, miała nadzieję, że dziewczyna wybaczy jej to, że nie należała do najładniejszych. Artyści czasem nieco za bardzo dawali się ponieść wyobraźni. Miała na uwadze kolejne zamówienie. Nie znała Astorii Avery, kojarzyła jednak ich rodzinę i galerię, którą prowadzili. Zajęła się więc świecą, którą miała dla niej stworzyć. Intencje miała jak zawsze - najlepsze. Przykładała wagę do najdrobniejszych szczegółów. Zaczęła od zamocowania knota, później wosk, wybrała podobne składniki, co wcześniej, tylko odrobinę mniejszą ilość, przesada okazała się bowiem jej zgubą, minerałem który dorzuciła do świecy dla Astorii był ametyst nie obsydian. [roll=PO] rzemiosło - świeca dla Astorii RE: [27.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 02.06.2026 Uśmiechnęła się do siebie bardzo zadowolona z efektu swojej pracy. Astoria Avery powinna być zadowolona z tej świecy. Miała nadzieję, że do niej wróci z kolejnymi zamówieniami. Postanowiła na moment oderwać się od tego stanowiska i wrócić do rzeźbienia lampionów. Dora wspomniała w liście, że również potrzebuje jednego. Wybrała dla niej dynie - taką w sam raz, nie za dużą, nie za małą. Skupiła się na pracy, intencje miała oczywiście najlepsze, lampion miał chronić, a że dziewczyna przeżyła w swoim życiu naprawdę dużo złego, to zależało jej, żeby faktycznie wszystko się udało. [roll=PO] rzemiosło - lampion dla Dory RE: [27.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 02.06.2026 Lampion dla Dory wyszedł dokładnie tak jak zakładała. Powinna jej wybaczyć dzięki niemu tę szkaradną świeczkę, którą wcześniej dla niej wykonała. Norka wiedziała, że będzie działał tak, jak powinien, nie miała sobie nic do zarzucenia. Odkładała również wszystkie wydrążone części roślin, aby przerobić je na słodkości, które będzie sprzedawała na swoim stoisku podczas Samhain. Kolejna dynia miała być własnością jej brata. Wybrała jedną z potężniejszych, żeby pasowała do jego aparycji. Drążyła ją bardzo długo, bo był to naprawdę ogromny okaz. [roll=PO] rzemiosło - dynia dla Thomasa RE: [21-30.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 08.09.2026 Nora sporo czasu spędzała w swojej pracowni. Październik był dla niej wyjątkowo trudnym miesiącem jeśli chodzi o ilość pracy, nie narzekała jednak - zamiast tego cieszyła się z ilości zamówień, które dostawała. Radość sprawiało jej to, że coraz więcej osób dowiadywało się o tym, że poza słodkościami świetnie radziła sobie z tworzeniem eliksirów, kadzideł i świec. Zasiadła do swojego stanowiska, aby zrobić świecie dla Othello Fawley'a. Myślała o tym, aby doskonale mu służyły. [roll=PO] rzemiosło + tworzenie świec i kadzideł dla Othella świece RE: [21-30.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 08.09.2026 Kolejną osobą, która poprosiła ją o świece był Bertie Bott. Starała się podejść do tego zamówienia bardzo ambitnie, bo jak wiadomo był on wspaniałym rzemieślnikiem, nie chciałaby mu wysłać jakiejś fuszerki. Knot, wosk sojowy, później dosypała sporą szczyptę cynamonu i skórkę pomarańczy, aby ta świeca pachniała właśnie nimi. Jej intencje były czyste - jak zawsze, liczyła na to, że uda jej się stworzyć coś zachwycającego. [roll=PO] rzemiosło + tworzenie świec i kadzideł RE: [21-30.10.1972] If you can't stand the mess, stay out of the craft room - Nora Figg - 08.09.2026 Kolejne zamówienie było od jej nowego przyjaciela. Uśmiechnęła się, kiedy je zobaczyła. Oczywiście, że miała na zbyciu jakieś świece, to znaczy zamierzała je stworzyć właśnie dla niego. Rozsiadła się wygodnie, zaczęła topić wosk, ponownie knot był bawełniany. Robiła wszystko powoli, skupiając się na swoich intencjach. Nie mogła pozwolić sobie na żaden błąd. Wybrała barwniki - Benjy kojarzył się jej z ciemnymi kolorami, miała nadzieję więc na to, że doceni połączenie fioletu z czernią, pasowało ono do niego. Ponownie sięgnęła po cynamon, gałkę muszkatołową, ale tym razem sypnęła bardzo dużo goździków, chciała, aby to był najbardziej intensywny zapach. [roll=PO] rzemiosło + tworzenie świec i kadzideł - świece dla Benjy'ego |