![]() |
|
Alexander z dworca ZOO - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Alexander z dworca ZOO (/showthread.php?tid=2071) |
RE: Alexander z dworca ZOO - Rodolphus Lestrange - 16.10.2024 Londyn, 14.08.1972 r.
Alex,
bez żartów. Nikt nie jest podobny do Loretty, ona jest... Jedyna w swoim rodzaju. Victoria by Ci się spodobała, ale lepiej trzymaj się od niej z daleka. Chyba że chcesz mieć całe mieszkanie w badylach, jak ja. Dasz mi adres tych ludzi? Będę miał u Ciebie dług wdzięczności, wykorzystaj go jak chcesz i kiedy chcesz. Rodolphus RE: Alexander z dworca ZOO - Maeve Chang - 16.10.2024 Wiesz gdzie, wiesz kiedy
Typie, chcesz czegoś ode mnie i żadnego dzień dobry, żadnego jak leci, żadnego chuj ci w dupę? Zastawiłeś maniery, żeby kupić sobie akordeon? Po pierwsze odważny jesteś proponować mi legalne zlecenia, pewnie jeszcze za legalną stawkę najniższej krajowej? I jeszcze mam się fatygować na powierzchnię? Nie denerwuj mnie nawet. Wyjca bym ci wysłała, bo chyba dawno opierdolu nie obsłuchałeś, ale jem akurat. Napisz, o co chodzi jak człowiek, zamiast być tajemniczym jak pół dupy zza krzaka, to się zastanowię. Gałganie jeden. W następnym liście masz mi życzyć smacznego,
Maeve RE: Alexander z dworca ZOO - Maeve Chang - 16.10.2024 W odpowiedzi przyszedł wyjec, autorka mówiła prawie że z pełną buzią. Możliwe, że się kilka razy opluła. JA PIERDOLĘ!!!! Kto wam daje te kwiatki!!! Nic wam pod opieką zostawić nie można, jebanego kwiatka, którego wystarczy podlać raz na jakiś czas i zostawić w słonecznym miejscu, a wy chcecie się rozmnażać??? Dzieci robić??? Wszystkich was do wora! A WÓR DO JEZIORA!!! Przyślij go do Herbaciarni, nie będę się z całym sprzętem na Horyzontalną telepać!!! I ma przynieść jakiegoś sztućca jako bonus za bycie nieudolnym!! Mewa :) RE: Alexander z dworca ZOO - Rodolphus Lestrange - 16.10.2024 Londyn, 14.08.1972 r.
Widelec? Ty na pewno dobrze się czujesz? Wysyłasz mnie do Changów uzbrojonego w widelec? Chyba miałeś o jedną wizję za dużo. ALE zaufam Ci, jeżeli jednak coś pójdzie nie tak, ten widelec wyląduje w Twoim oku.
Będziemy tam za kilka dni. Rodolphus RE: Alexander z dworca ZOO - Rodolphus Lestrange - 16.10.2024 Londyn, 14.08.1972 r.
Alex,
mam narzeczoną, uważaj z takimi romantycznymi propozycjami. Chociaż dla Ciebie może bym zrobił wyjątek. Wprawiaj się, niedługo się spotkamy na wspólne wąchanie chwastów, od góry lub spodu, jak wolisz. Rodolphus Do listu dołączony był bukiecik stokrotek. Ktoś zadał sobie wiele trudu, by wyrwać je razem z korzeniami, na których wciąż znajdowała się ziemia RE: Alexander z dworca ZOO - Charles Mulciber - 26.11.2024 30.08.1972
Drogi Wuju, Dziękuję za Twój list. Zaczynając od Twoich pierwszych słów - nie szukam pocieszenia. Jakże mógłbym szukać otuchy w chwili, gdy wuj Robert ledwie zamknął oczy? Szukam odpowiedzi, których, mam nadzieję, możesz mi udzielić. Chcę pogodzić się z prawdą, przyjąć ją jak mężczyzna. Czy odmówisz mi pokuty? Pamiętam naszą rozmowę na klifie. Wciąż wstyd mi za to, jaka była we mnie buta, jak bardzo sprzeciwiałem się temu, co się wydarzyło za moją winą. Nie jest tajemnicą, że nie zgadzaliśmy się z wujem Robertem na wielu polach, a w jego ostatnich dniach jawnie mną gardził. Ale czy mogę szukać wzrostu tam, gdzie inne życie zwiędło i zgasło? Wciąż pozostaje nadzieja tam, gdy życie tli się, choćby najsłabszym blaskiem. Mój Ojciec jest trapiony kłopotami, lecz nie mogę zgodzić się z tym, co mówią karty. Jest dla mnie wzorem, którego nigdy nie zdołałem doścignąć. Prawdą jest, że uważam, iż Tata miałby większą pociechę z innego syna, lecz nie znaczy to, że nie będę podążać ścieżką, którą będzie pomagał mi wyznaczyć. Przez wiele lat mieliśmy tylko siebie, tylko nas czworo w Oslo, z dala od reszty rodziny, z dala od Ciebie, wuju. Teraz wstępujemy na te same dobrze znane tory, gdy zabrakło elementu, który spajał nas z Londynem. Bez ojca będę wyrzutkiem, zagubionym w chaosie miasta. Jak mogę cieszyć się tryumfem, gdy wszystko zostało stracone? Nie jestem dość silny, by zbudować świat na nowo, na prochach. Z pomocą ojca, być może mógłbym tego dokonać. Potrzebuję przewodnika. Nigdy nie życzyłem Robertowi śmierci. W złości mogłem powiedzieć parę słów za dużo, lecz nigdy nie zrobiłem nic, by mu zaszkodzić. Mimo tej walki... był mi rodziną. Dziękuję, Wuju. Nim wyciągnę lekcję z jego życia, wzniosę toast za wszystko, co pozostawił. Będę pamiętać to, czego mnie nauczył. Charles R Mulciber RE: Alexander z dworca ZOO - Charles Mulciber - 26.11.2024 Odpowiedź nadeszła po paru minutach, napisana starannie, lecz w paru miejscach zdradzająca pośpiech w kreśleniu kolejnych słów. Wuju Alexandrze,
Chcę widzieć to, jak Robert dbał o Rodzinę. Popełniał błędy, lecz wierzę, że miał na uwadze dobro wszystkich Mulciberów. Okazał wsparcie i wyznaczył karę, ale nie dla siebie, tylko dla wszystkich. Powinien najpierw zapytać Ciebie. Ty jesteś naszym przywódcą, ty jesteś Rodem Mulciber. Masz jednak rację, Wuju. Chociaż noszę jego imię, nie jestem skazany na życie w jego cieniu. Postaram się napisać własną historię. Będziesz ze mnie dumny, Wuju, a z Tobą cała rodzina. Jestem gotowy, by odkupić swoje winy i żyć na własny rachunek, pod przewodnictwem Twoim i ojca. Charles Robert Mulciber RE: Alexander z dworca ZOO - Millie Moody - 29.11.2024 Niewielka koperta została dostarczona skrzydłami wynajętej sowy 15.08. Bez adresu, bez podpisu. W środku znajdowała się tylko pojedyncza karta. Ta karta. ![]() RE: Alexander z dworca ZOO - Millie Moody - 29.11.2024 Do wciąż wilgotnego, pomiętego nadmiarem płynu i śmierdzącego wiadomym eliksirem czerpanego papieru dołączony był bilecik: ktośtam gdzieśtam portret '72
RE: Alexander z dworca ZOO - Lorien Mulciber - 28.12.2024 List dotarł do Alexandra wieczorną porą 2.09. dostarczony jak zwykle przez Paula, wraz z zapieczętowaną zaklęciami, grubą kopertą pełną kartek i dokumentacji sądowej. 02-09-1972r, Little Hangleton
Alexandrze, Rozkładając do porannej kawy karty wylosowałam „wyjdź bezpłatnie z więzienia”, „zwrot podatku dochodowego – pobierz 20M” i „przejdź na Plac Konstytucji – jeśli miniesz start pobierz 100M”. Cóż. Może nie jest to tarot, ale najwyraźniej z Monopoly też da się wróżyć. Otrzymaliśmy bowiem informację od ambasady w Bukareszcie, jakoby przebywający w stolicy brytyjski obywatel został schwytany na handlu czarnomagicznymi artefaktami. Przez wzgląd na... delikatną i dość niestabilną sytuację geopolityczną w jakiej się znaleźliśmy, nie mamy możliwości sprowadzenia go przed Wizengamot. Władze Rumunii poprosiły jednak o wysłanie przedstawiciela trybunału i wybranego przezeń specjalisty od artefaktów w celu wystawienia poświadczenia o winie tego człowieka i prawdopodobnie świadkowanie przy egzekucji wyroku. Przydzielony świstoklik wyrusza z mojego gabinetu 4. Września w południe naszego czasu. Rozprawa zaplanowana jest na 5. Września na godzinę szóstą po południu czasu wschodnioeuropejskiego, co powinno dać Ci wystarczająco dużo czasu na weryfikację autentyczności i identyfikację artefaktów. Jeśli wszystko odbędzie się bez opóźnień – przed północą będziemy w Londynie. Dołączyłam wszystkie dane i kartoteki, które udało mi się uzyskać od ministerstwa w Bukareszcie dotyczące oskarżonego. Zapoznaj się z nimi. Twoja,
Lorien Dodatko z koperty z listem wypadł mały metalowy pionek do gry w kształcie pieska, kilkanaście papierowych banknotów z nominałem 1M i granatowa karta własności Park Lane. |