![]() |
|
Ambrosia McKinnon - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Ambrosia McKinnon (/showthread.php?tid=2266) |
RE: Ambrosia McKinnon - Woody Tarpaulin - 28.08.2025 wiadomość z 3 września
SZ.P. MCKINNON
Sąsiadko Coś tam mi się obiło o uszy, że właściciel Białego Wiwerna poszukuje egzorcysty. Od razu pomyślałem, że to wielka szkoda, że ma Pani pełen grafik do końca miesiąca i może zakontraktować mu usługę dopiero na październik. Co za strata, że będzie musiał tyle czekać albo szukać egzorcysty poza naszym lokalnym kręgiem. I jeszcze ta ostatnia podwyżka cen w zakładzie Ataraxia — ale tak trzeba, ja Panią rozumiem, bo i te duchy podobno trafiły mu się wyjątkowo paskudne. Chylę kapelusza Woody Tarpaulin
Skromny Karczmarz zza roguRE: Ambrosia McKinnon - Eutierria - 18.11.2025 Od Spalonej Nocy możesz zauważyć delikatnie większe zainteresowanie swoją lokacją. Czasami przyłapujesz kogoś na wpatrywaniu się w okno lub witrynę, ale nie wyczuwasz od obserwatora żadnych negatywnych intencji.
Mistrz gry edytował twoją kartę lokacji dodając do niej nowe zabezpieczenie. @Ambrosia McKinnon RE: Ambrosia McKinnon - Dægberht Flint - 15.01.2026 Panno McKinnon,
mam nadzieję, że ten list zastanie pannę w zdrowiu mimo okropnych zdarzeń, jakie sięgnęły Londynu w ostatnich tygodniach. Być może uzna panna tak bezpośrednią propozycję za zbyt śmiałą - przyjmę rzecz jasna odmowę i proszę się moją sprawą nie kłopotać, acz nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował nawiązać kontaktu. Nie mieliśmy na górskim szlaku szans porozmawiać o tym, co nasz łączy, a zdążyłem wyłapać, że para się panna tymi samymi dziedzinami magii co ja i robi to zawodowo w gabinecie, na adres którego zamierzam nadać tenże list. Przyznam szczerze, że chociaż jestem bardziej podróżnikiem niż egzorcystą i dotąd rozmawiać o moich doświadczeniach wystarczyło mi z gwiazdami i wiatrem, to odkąd zszedłem na ląd, bardzo brakuje mi kontaktu z kimś o podobnych przeżyciach. Dałaby się może panna zaprosić na filiżankę herbaty? Łatwo mnie teraz znaleźć, bo pomieszkuję u naszego wspólnego przyjaciela. Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko teraz w stolicy o lokal, który by nie cuchnął spalenizną, ale kiedyż niby lokalne biznesy potrzebowały naszego spotkania bardziej niż dziś? Niech Matka ma pannę w opiece,
Dægberht Flint RE: Ambrosia McKinnon - Oliver McKinnon - 17.02.2026 Odpowiedź na ten list Gnojju zasrany zajebany. Do liściku dołączono opakowanie mugolskich tabletek. Prostokątny kartonik był biały, a starannie wymalowane litery SPIERDALAJ mieniły się na różowo. W środku znajdowały się zwykłe cukierki w tak samo obrzydliwym, landrynkowym kolorze. RE: Ambrosia McKinnon - Sebastian Macmillan - 21.06.2026 —05/10/1972—Ambrosio,
z wielką radością przyjąłem Twój list. Ufam, że jest to oznaka tego, że wydarzenia minionych tygodni nie odcisnęły na Tobie zbyt głębokiego piętna. Wiele bym oddał, aby móc chociaż w części ulżyć bólowi i niepokojowi naszych wiernych w tym trudnym czasie. Choć od fali pożarów minęło już trochę czasu, nasz kowen nadal mierzy się z konsekwencjami tamtego okrutnego dnia. Codziennie przychodzą do nas ci, którzy potrzebują praktycznej pomocy, wsparcia lub zwykłego słowa otuchy. Tym bardziej cenię Twoją gotowość do niesienia pomocy. W nadchodzącym miesiącu naszym głównym zadaniem jest przygotowanie się do spotkania wspólnoty na obchodach Samhain. Wszystko wskazuje na to, że w przeciwieństwie do ostatniego Lammas, święto duchów odbędzie się w bardziej kameralnej scenerii, poza terenem Londynu. Nie oznacza to jednak, że zabraknie na nim naszych kapłanek i kapłanów. Jeśli faktycznie chcesz zacząć współpracę z tutejszymi kapłanami i kapłankami, sądzę, że asystowanie przy przygotowaniu naszych stoisk oraz wyrobów będzie doskonałym pierwszym krokiem. Pozwoli Ci to nie tylko lepiej nas poznać, lecz także wejść w rytm naszej pracy. Przyznam szczerze, że pakowanie kalendarzy i modlitewników nie jest zbyt porywającym zajęciem, ale myślę, że z uwagi na specyfikę święta Samhain szybko znajdziemy Ci coś ciekawego do roboty. Moje lokum na Alei Śmiertelnego Nokturnu nie nadaje się obecnie do użytku, dlatego tymczasowo przeniosłem się do kwatery głównej kowenu. Dzięki temu pozostaję do dyspozycji przez większą część dnia - chyba że obowiązki służbowe w Ministerstwie Magii wzywają mnie w inne miejsce. Daj proszę znać, kiedy chciałabyś do nas przyjść; zadbam o to, aby przygotowano dla nas drobny poczęstunek. Niech światło Matki prowadzi Cię w nadchodzących dniach,
Sebastian Macmillan
RE: Ambrosia McKinnon - Bran Krwiopijca - 10.08.2026 zadanie od mistrza gry Do kamieniczki bezpośrednio sąsiadującej z Ataraxią wprowadził się jakiś czas temu młody Hindus o podejrzanie złowrogim obliczu. Wiesz o tym, bo jego balkon znajduje się na podobnej wysokości, co okna Twojego piętra, więc możesz podejrzeć tyle-o-ile, jakie zaprowadził w mieszkanku orientalne porządki.
Oprócz pięknego dywanu i egzotycznego pupila w postaci czarnej pantery jegomość przywiózł do Londynu pungi — piszczałkę kojarzoną popularnie jako instrument wykorzystywany do zaklinania węży. Pan Hindus grywa przy otwartym oknie, więc dźwięk się niesie i choć stłumiony, to dociera do Ataraxii nawet gdy Twoje okna są zamknięte. Grywa on jednak całkiem dobrze i tylko z rzadka nocami, więc może dałoby mu się to wszystko wybaczyć, gdybyś nie zaczęła obserwować dziwnych zbiegów okoliczności. Pewnej nocy Twoje sny przeobraziły się w pasmo psychodelicznych koszmarów. Po przebudzeniu czułaś się wycieńczona, a choć szczegóły nocnej mary rozmyły się szybko, to pamiętałaś z niej bardzo dokładnie jedno: dźwięk tej przeklętej indyjskiej piszczałki. Następnych kilka dni sąsiad wciąż grywał, lecz robił to o normalnych porach i nic szczególnego się nie wydarzyło. Drugi z podejrzanych incydentów miał miejsce, gdy na chwilę pozostawiłaś klienta w poczekalni, aby przygotować gabinet na jego przyjęcie. Gdy wróciłaś, aby prosić do środka, okazało się, że klient zniknął bez słowa. Z zewnątrz dochodziły niknące dźwięki pungi. Hindus znów grał. Jeśli wciąż miałaś wątpliwości co do tego, że Twój sąsiad jest muzycznym mistrzem zauroczeń, to straciłaś je dziś. Z dowolnego powodu uchyliłaś okno, a wówczas znajoma melodia piszczałki wpadła do środka w pełnym brzmieniu. Poczułaś, jak powoli wokół Twojego umysłu zaczyna się owijać jakiś niecny urok. Załóż sesję, w której odegrasz ostatnie z opisanych wydarzeń oraz zdecydujesz o dalszych krokach (bądź ich braku). Jeśli w pierwszej próbie uda się z sukcesem rozproszyć urok, postaci nie dotykają żadne efekty. Słaby sukces również pozwala Ambrosii swobodnie działać, lecz przez dwie kolejki towarzyszy jej podskórny niepokój. Jeśli ktoś jej towarzyszy, rzuca na rozproszenie niezależnie. Oznacz mnie przy porażce lub ewentualnej próbie konfrontacji z sąsiadem. Zadanie do rozliczenia cechy Niewygodni sąsiedzi dla lokacji: gabinet spirytystyczny "Ataraxia".
@Ambrosia McKinnon RE: Ambrosia McKinnon - Sebastian Macmillan - 11.09.2026 —06/10/1972—Londyn, 8 października 1972 Ambrosio, zawstydzasz mnie. Nie mam pojęcia, kto chciałby codziennie rano pić kawę w kuchni i przyglądać się jak na niego patrzę z kalendarza. Mimo wszystko… Tak. Najprawdopodobniej będzie dostępnych parę sztuk z moim zdjęciem, więc chętni będą mogli je nabyć na straganie. Kto wie, może nawet będzie ich nieco więcej. Sporą część wyposażenia stoiska przygotowywano z wyprzedzeniem i… Cóż, raczej nikt z naszych rzemieślników nie spodziewał się, że Isobell stanie się aż tak zdesperowana, że ją aresztują, a potem przetransportują do ośrodka magipsychiatrycznego. Sprzedawanie kalendarzyków z jej wizerunkiem byłoby… nie w porządku. Skoro masz w tym tygodniu luźniejszy grafik, to zapraszam za dwa dni. Będę w naszej kaplicy około godziny dziesiątej. Pozdrawiam,
Sebastian
odpowiedź na wiadomośćRE: Ambrosia McKinnon - Electra Prewett - 12.09.2026 26.10.1972
Szanowna Pani McKinnon, najmocniej przepraszam, ale nie udało mi się stworzyć szaty stagnacji spełniającej Pani wymagania. Z wyrazami szacunku,
Electra Prewett RE: Ambrosia McKinnon - Helloise Rowle - 17.09.2026 paczka wyszła z Doliny 26/10/1972
Wycięłam w skórce twojej dyni Flądrę, ale zdaje się, że zapomniałam o tej właściwości czarnych kotów, która je wiąże z nieszczęściem. Takie właśnie spotkało twoją dynię, kochanie. Nie pomogła nawet ręka drugiego rzemieślnika.
Resztę przedmiotów przesyłam. Spokojnego przeżycia Samhain
H. — świece • pojemnik na proch —
RE: Ambrosia McKinnon - Helloise Rowle - 24.09.2026 26/10/72
Sądzę, że znasz więcej krawców niż ja, więc jeśli nic nie wypaliło, musiał cię rzeczywiście spotkać wielki pech. Skoro nie widzisz już niczego w Londynie, być może znajdziesz więcej pomyślności w Walii. Jest tam we wsi Beddgelert zakład rzemieślniczy, Gwaith y Ddraig. Dość znany, być może słyszałaś. Prowadzi go mój brat. Tworzy szaty, płaszcze, zajmuje się skórami.
Wierzę, że najlepiej jest sprawy załatwiać bez pośredników, jeśli to tylko możliwe. Zrobisz lepsze wrażenie, jeśli zwrócisz się do niego sama, niż wykorzystując mnie za posłańca. Zapisałam ci na odwrocie dokładny adres. H. |