Secrets of London
Poczta Baldwina - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Poczta Baldwina (/showthread.php?tid=3602)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Poczta Baldwina - Oleander Crouch - 01.07.2025

—09/09/1972—


Do listu dołączona była srebrna zastawa z roślinnymi grawerowaniami, na tyle każdego były kwiaty i pąki oleandra zawijające się w literę 'C' z mikroskopijnymi perłami w środku - każdy sztuciec razy dwa.

Ex-blondynko numer 3,

Możliwe, że i on. Pamiętasz tego blondyna w Paryżu? Od tyłu wyglądał całkowicie jak Twój wuj, tak samo kwadratowe pośladki miał i smukłą talię, spore ramiona, a jak się odwrócił to całkiem gustowne zakola. To też rodzinne myślisz, że tak się starzejecie, czy to kwestia jakichś rytuałów w krwi niewinnych? Jak to drugie to możesz go podpytać.

Lord Vader robi zawieruchę i wszyscy musimy cierpieć. Niby zrozumiałe, że chce wyplenić brud, bo faktycznie, londyńskie ulice jakby brudniejsze, krew zmieszana i td, ale co temu pożar pomoże? Trochę uważam, że przesada. Niech idzie dotykać trawy, może życie na jakiejś daczy i sadzenie ogórków mu pomoże. Gorzej, że w Anglii z sadzeniem czegokolwiek to trochę jak uczenie Cię jakichkolwiek manier - batalia dawno przegrana.

Och jakże mi miło, że takiś zmartwiony. Zakreślę słowo 'piękny' w serduszko i powieszę zaraz obok pamiątkowych gobelinów rodzinnych. Nie lękaj się najdroższy, nie chadzam w takie miejsca, bo potem nie można mi domyć butów, a wole nie zostawiać śladów.

Chociaż to trochę stracona okazja, móc być każdym i nie zaglądać w miejsca, gdzie ludzie chowają twarze za kapturami albo warzą sobie te obrzydliwe dwulicowe eliksiry, dwusokowe? Te, które pozwalają wam się zmieniać, wiesz które.

Muszę przyznać, że po przeczytaniu 'laska Lorraine' bardzo się zmartwiłem i uznałem, że coś się jej stało. Na szczęście tylko ma dziewczynę.

Nie powiem Ci dokąd, bo mi ukradniesz widelce i łyżki. Czy inne rodzinne rekwizyty. Albo mnie ukradniesz. Sam się muszę do Ciebie pofatygować, może się ściśniemy w trumnie. Albo będziemy w dwóch różnych, bo ich tam pod dostatkiem.

Powinienem was odwiedzić i założyłbym, że dla mnie czas macie zawsze, ale Merlin jeden wie co ty robisz ze swyymi dniami, więc musisz mi napisać kiedy masz czas.


xoxo

Oleander

PS. Nie stać Cię nawet na bilet wstępu na mój koncert, a co dopiero na jakiekolwiek organy czy wykonywanie ze mną innych czynności. Na szczęście za pierwsze i ostatnie nie musisz płacić.

PPS. Blondynką jest się na zawsze, farba w niczym Ci nie pomoże, to kolor Twojej duszy. Całuski.

PPPS. Cieszę się, że Twojej siostrze nic nie jest. Z Desmondem też wszystko w porządku, jeżeli byś pytał.



RE: Poczta Baldwina - Elliott Malfoy - 04.07.2025

—10/09/1972—


Paczka wraz z listem przyszła późnym wieczorem. Nie miała na sobie żadnych pieczęci, a zawijający ją papier miał kolor rozcieńczonej herbaty. W paczce był zestaw nowych pędzli z odpowiednim włosiem, pare zestawów farb oraz innych przyborów artystycznych, wszystkie robione we Włoszech. Na dnie znajdowały się zawinięte w niebieski aksamit książki, przynajmniej cztery i co najmniej dwie były poezją.
10 września 1972

Baldwinie,

Lorraine poinformowała mnie, że nie ucierpiałeś mocno podczas niedawnej katastrofy. Niemniej, kwestie materialne, zwłaszcza takie, których używamy na co dzień, są ważną częścią naszego istnienia.

Elliott Malfoy



RE: Poczta Baldwina - Lorraine Malfoy - 19.08.2025

—17/09/1972—



Odpowiedź na tę wiadomość Baldwina nadleciała do niego w formie zaczarowanej biedronki, w którą Lorraine zaklęła czerwoną karteczkę... Widać niewiele było trzeba, żeby przekonać Fridę do pozostania w domu z mamą w niedzielny poranek.


Baldwinie,

Wcale nie jestem zła.

Mam nadzieję, że zła nie będzie również panna Marston z chóru, której miałam dzisiaj po nabożeństwie pomagać w dopracowywaniu jej partii solowej. Przeproś ją ode mnie pięknie i powiedz, że zaniemogłam, bo Frida przywlokła nam do domu jakieś choróbsko. Ledwie dam radę wstać z łóżka, tak się trzęsę! Ubarw to, jeżeli potrzebujesz, umaluj pięknymi słowy, przecież jesteś w tym najlepszy.

Mam nadzieję, że przynajmniej siebie umiesz przypilnować, skoro aspirujesz do bycia figurą ojcowską w oczach Fridy. Nie martw się, zmówię z nią mszę w domu.

Może Ty, wstydząc się nas i naszej rodziny zafarbuj sobie następnym razem włosy na zielono, żeby przyjęli Cię do tej obwoźnej cyrkowej komuny. Nie rozumiem, czemu wciąż mi to robisz. Nie możemy dać jej nazwiska Malfoy. Ale możemy przecież sprawić, żeby się czuła nasza.

Kup mi trochę czerwonego i zielonego papieru, będziemy robić wycinanki.

Lorraine



RE: Poczta Baldwina - Oleander Crouch - 26.08.2025

27 września 1972
Kochanieńki,

Nie obrażaj mi matki, bo mogę sprawić, że podpiszesz cyrograf nawet się nie podpisując. Pamiętaj o tym.

Nie przepierdol na sensowne rzeczy,

Twój dobroduszny kolega

Do listu dołączony był czek na 50 galeonów.


RE: Poczta Baldwina - Scarlett Mulciber - 11.09.2025

30.09.72 na stole, bladym świtem znalazł kartkę oraz zdjęcie.
Musiałam wyjść.

A wiesz, wertując dokumenty znalazłam zdjęcie
Patrzę na to tandetne futro - ostatni raz lumpy, mój stary by podzielił los swojego brata jakby mnie zobaczył
Ale było fajnie...
Nada się na ścianę do reszty.
Przestawiałam dziś tą jebaną szafkę, bo zaburzała mi wszystko w głowie
Tak tylko mówię byś w nią nie przypierdolił jak będziesz wracać po nocy.
Scarlett
PS: Wyglądasz jakbyś miał kogoś zajebać tym widelcem. Buziaczki


[Obrazek: af40a0640c1561db0b60d770b59eb2c8.jpg]



RE: Poczta Baldwina - Helloise Rowle - 17.09.2025

Odpowiedź na ten list przyszła następnego dnia na różowym papierze złożonym w kwiatuszek-origami.

Oczywiście, że u ciebie będę, moja mała lilijko

Czy wiesz już, co zaniesiesz Bogini w darze?

Jestem pewna że gdyby dostała tak śliczną laurkę jak to zaproszenie byłaby bardzo szczęśliwa

H.



RE: Poczta Baldwina - Aidan Parkinson - 13.10.2025

Londyn 18.09.1972

Weź Ty się, kurwa lecz. Przestań brać co bierzesz albo bierz połowę, a resztą się podziel.

Noted, żadnych bab z Rosierów. Dzięki za ostrzeżenie, mordo.

Aidan



RE: Poczta Baldwina - Woody Tarpaulin - 06.12.2025

25.09 szczurzyca Rozalinda powróciła z Galeonem i odpowiedzią na ten list.

Niech ci będzie, Malfoy, tylko bylebym nie pożałował. Mają szczuroszczety jak w zegarku chodzić za tą fujarą albo ja następnym razem sprezentuję słodkiej Rozalindzie fasolki — Wszystkich Smaków Berttiego Botta wklejone w futro.

Pozdrawiam
Ukłony dla panienki Lorraine
Woody Tarpaulin



RE: Poczta Baldwina - Cain Fawley - 18.01.2026

Londyn, 12.09.1972

Słodki,

Wybacz spóźnioną odpowiedź, nie chciało mi się z tobą rozmawiać.

Jestem pewien, że miała ku temu powód. Nie twierdzę, że dobry, ale jakiś pewnie miała.
W każdym razie - Wiedźma zamawia część asortymentu u jakieś stukniętej Szkotki spod Doliny. Za odpowiednią  dozę wdzięczności z twojej strony mogę zdobyć adres jej kominka.

Tęsknię,
Cain

PS. Twój kurczak nasrał mi do popielniczki.



RE: Poczta Baldwina - Lorraine Malfoy - 29.03.2026

—27/09/1972—



W związku z tym oto ogłoszeniem, dołączonym zresztą do listu.


Najdroższy Samsonie,

Zamiast łajdaczyć się pospolicie w czwartek wieczorem, mógłbyś wybrać się ze mną na rekolekcje. Zgodzisz się ze mną chyba, że brzmi to wszystko nieco podejrzanie, ale przecież nie w takich miejscach gościliśmy. Już do nich napisałam, żeby zorientować się, cóż to za inicjatywa. Jeżeli nie chcesz ze mną pójść, zawsze możesz mi pomóc namówić Scarlett, żeby ze mną poszła. Bo jak próbowałam namówić Maeve, to tylko spojrzała na mnie z politowaniem. Wychodzi na to, że ja wcale nie jestem kochana! A może akurat tam będą śpiewać jakieś ładne hymny, podpatrzę coś, podkradnę liturgiczną inspirację, żeby wspomóc nasz chór... Nie każ mi się prosić!

Twoja,
Delilah