![]() |
|
[7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Wokół Magicznych Dzielnic (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=118) +--- Wątek: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy (/showthread.php?tid=5521) |
RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Jonathan Selwyn - 27.01.2026 [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=D4gJuMf.jpeg[/inny avek] Czy desperacko potrzebował eliksiru wielokosowego? Nieszczególnie, ale skoro była taka okazja, to czemu by nie skorzystać. W końcu nigdy nie wiedział, kiedy coś takiego mogłoby się przydać. Chociaż... Zmarszczył brwi. Rozumiał licytację fikuśnym przedmiotów i eliksirów. Sam raczej nie przechodził obojętnie wobec żadnej z tych rzeczy, ale... czy licytowanie eliksiru wielosokowego i to na takiej imprezie, gdzie już i tak łatwo było o anonimowe wywołanie chaosu, było aby na pewno odpowiednie? No nic, później się nad tym zastanowi. Na razie po prostu przystąpi do licytacji. – Piętnaście – powiedział unosząc swoją tabliczkę. przewaga: bogacz Numer 12 podbijam do 15 galeonów RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Mirabella Plunkett - 28.01.2026 - Sprzedane za 15 galeonów panu z numerem 12! - nie było czasu, gdyby nie maska, to licytujący widzieliby krople potu, spływające po twarzy prowadzącego. Domyślał się, że licytacja trochę się przeciągnęła, ale jeszcze dwie fiolki i będzie po wszystkim... Nie mógł zakończyć licytacji wcześniej, bo musiałby się mierzyć z gniewem kogoś z rodziny Lestrange - a tego nie chciał. - Ten eliksir już państwo znacie... Veritaserum. Kolejna fiolka uniosła się ku górze. Przezroczysty płyn falował, odbijając światło. Fiolka nie była tak pięknie zdobiona, była wręcz pospolicie zwyczajna, z prostym posrebrzanym stojakiem. - 10 galeonów! Przypominam, że to nasz przedostatni eliksir, a za chwilę czeka państwa kolejna niespodzianka, przygotowana przez rodzinę Lestrange - przekrzywił lekko głowę. Zerknął w głąb sali, lecz na ten moment nie było tam zamieszania, które świadczyłoby o przygotowaniach do występu. Mieli więc jeszcze trochę czasu. Celem przypomnienia: niech każdy pod swoim postem fabularnym napisze, który numerek przy pomocy którego będzie przebijał oferty wybrał.
Przedmiotem licytacji jest: Veritaserum (3/3) (Eliksir prawdy, osoba poddana jego wpływowi odpowiada na pytania szczerze i wyjaławia pełną prawdę. Należy pamiętać, że ofiara mówi to co uważa za prawdę, a oklumencja ogranicza działanie eliksiru. Uwarzony prawidłowo jest bezwonny, przezroczysty. Korzystanie z niego bez zgody drugiej osoby jest nielegalne. (Skład: jagody czerńca czerwonego, kwiat księżycowej rosy, liście pokrzyku wilczej jagody, liście tentakuli jadowitej, sproszkowany róg jednorożca) Macie czas do 29.01.2026, do godziny 20:00. RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Leviathan Rowle - 29.01.2026 Musiał obejść się smakiem, jeśli chodziło o eliksir wystawiony pomiędzy liytowanymi przedmiotami. Trudno, to nie tak że bez niego nie był w stanie przeżyć. W międzyczasie udało mu się nawet wypatrzyć Astorię, która też postanowiła zlicytować przedmiot, ale nie zajął miejsca obok niej, czekając na dalsze pozycje licytacji. W końcu znowu trafiło na Veritaserum i znowu też, uniósł tabliczkę ku górze, podbijając cenę do 12 galeonów. Numer 16; podbijam cenę do 12 galeonów RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Anthony Shafiq - 29.01.2026 Rozkojarzenie? Bynajmniej. Rozważania. Prędzej. Kulka, która miała być prezentem zaciążyła metaforycznie mu w kieszeni, bo zasady mówiły wprost o możliwości kupna ledwie dwóch fantów. Pożegnał lornetkę bezgłośnym westchnieniem, w sumie ciesząc się, bo przecież mógłby zlecić wykonanie takiej we Włoszech, gdzie weneckie szkło nie miało sobie równych, a może i personalizowane grawery mogłyby wpłynąć na radość obdarowywanego. Eliksir wielosokowy wzbudził jego niepokój. Kolejny przedmiot pozwalający nie tylko na retusz własnego wyglądu, ale na zmianę. Na podstęp. To było niepokojące. Mimo wszystko czekał na fant ze smokiem, choćby to była fiolka. Ze smutkiem odkrył, że się nie doczekał. Mimo wszystko, uniósł tabliczkę ze swoim numerem, rozmyślając nad właściwościami eliksiru. Nie tym jakie zadałby pytania. Raczej... jakie zadanie zadano by jemu, gdyby zużył na sobie pojedynczą dawkę.
(przewaga: bogacz) Numer 11 podbijam do 15 galeonów [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=AxwvLrV.jpeg[/inny avek] RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Leviathan Rowle - 29.01.2026 Kolejny, przemknęło tylko Leviathanowi przez głowę, kiedy znowu podniosła się tabliczka któregoś z gości obserwujacych licytacje. Dokładnie ten sam eliksir i ta sama sytuacja. Może zwyczajnie miał szczęście, a może i wszechświat wyraźnie go nienawidził. Szkoda tylko, że on w przeciwieństwie do innych gości, nie zdążył uszczknąć niczego z trwającej atrakcji, co wzmagało może nie irytację, ale zwyczajne zniesmaczenie. Cierpliwie jednak uniósł tabliczkę na powo, podbijając cenę. Numer 16; podbijam cenę do 17 galeonów RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Mirabella Plunkett - 30.01.2026 - Sprzedane za 17 galeonów panu z numerem 16! - Leviathanowi się w końcu poszczęściło. Młoteczek uderzający o podstawkę zwiastował wygraną. Czy kolejni licytujący będą mieli jeszcze szansę na ostatni eliksir na tym wydarzeniu? - Ten eliksir również już był licytowany. Ale kimże bylibyśmy, gdybyśmy mieli tylko jedną fiolkę? Przed państwem po raz kolejny eliksir wielosokowy. Kolejna fiolka uniosła się ku górze. Również nie była tak pięknie zdobiona, jak poprzednia, ale przecież liczyło się wnętrze, prawda? - Cena wywoławcza: 10 galeonów! - ostatni eliksir, ostatnia licytacja. Celem przypomnienia: niech każdy pod swoim postem fabularnym napisze, który numerek przy pomocy którego będzie przebijał oferty wybrał. To już ostatni eliksir i następny mój post będzie kończący.
Przedmiotem licytacji jest: Eliksir wielosokowy (3/3) (Eliksir pozwalający przyjąć postać innej osoby. Aby z niego skorzystać, należy wcześniej dodać do wypitej porcji jego skórę lub włosy. (Skład: skrzydła much siatkoskrzydłych, pijawki, ziele ślazu zebranego w pełnię, ziele rdestu ptasiego, sproszkowany róg dwurożca, skóra boomslanga) Macie czas do 31.01.2026, do godziny 20:00. RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Ceolsige Burke - 31.01.2026 Przypominajka była uroczym dodatkiem, który wywołam u Ceolsige krótki uśmiech szczerego rozbawienia. Wydawała się właściwym elementem, do okazania po poważniejszych przedmiotach. Nie odniosła się już do komentarza Anthony'ego zadowolona, że licytacja przebiegała płynnie i raczej nie stanie się dominującym wydarzeniem wieczoru. Kolejne obiekty pojawiały się w trwałym rytmie. Oceniała je pod typowo pragmatycznym kątem. Omnikulary licytowane już przez kogoś, nie dawały szansy na zarobek. Gwałtowny wzrost oferty sugerował pasjonata a wartość oscylowała wokół tego co mogła się spodziewać zarobić. Amulet zbyt ryzykowny i kosztowny. Jedynie osoba, która postanowiła po niego sięgnąć wzbudziła jej zainteresowanie. Przyjrzała się kobiecie, jej pozie i brzmieniu głosu. Uśmiechnęła się kącikiem ust. Kolejne eliksiry przemknęły bardzo szybko. Produkty rodu były bardzo dobrej jakości. Niestety ta sama jakość nadawała im też pewnej charakterystycznej rozpoznawalności. Veritaserum miało bardzo ograniczone zastosowanie, które w gruncie rzeczy nie było eleganckie. Pojawienie się kolejnego eliksiru wielosokowego sprawiło, że z rozbawienia niemal prychnęła. Chyba zbytnio nasiąkła swoim światem by móc zanurzyć się w rozrywki bogatszej części magicznej społeczności. Bo i czym innym byłą ta licytacja jak tylko rozrywką, szaradą między kolejnymi zabawami. Spoglądając w stronę prowadzącego, łapiąc jego spojrzenie w swoje błękitne oczy. Na jej twarzy gościł uśmiech pobłażliwego rozbawienia. Obok uniosła tabliczkę z numerem trzynaście podejmując cenę wywoławczą eliksiru. Odłożyła tabliczkę na kolana, przechyliła głowę ku srebrnemu uchu Anthony'ego. - Winnam Panu podziękować za sprowadzenia nas w stronę tej okazji. - Szepnęła cicho, zadowolona, że skierował ich jednak na licytację zanim udali się do ogrodów. Nie chodziło o eliksir. Dal niego zastosowanie mogło się dopiero pojawić. Grzebień natomiast wydawał się wart wysiłku jaki należało w niego włożyć. Dla MG Numerek 13: 10 galeonów RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Elliott Malfoy - 31.01.2026 Licytacja dobiegała końca, toteż postanowił podbić cenę eliksiru. Choć butelka nie była zdobiona, jak ta poprzednia - przecież nie dla 'pojemnika' licytował, prawda? Dla samej zawartości też niezbyt, choć musiał przyznać, że posiadanie jednego w zanadrzu mogło być dobrą opcją. Skarcił się w myślach, że nie spróbował szczęścia w licytowaniu veritaserum, ale cóż, tak to już bywa. - Trzynaście - uniósł tabliczkę ze swoim numerkiem. //Numerek 7 (przewaga: bogacz, zawada: wysoka stawka) - podbijam do 13 galeonów. [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=w9cQJMD.jpeg[/inny avek] RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Jonathan Selwyn - 31.01.2026 Eliksir wielosokowy? Znowu. No cóż, nie zaglądało się darowanemu koniowi w zęby, nawet jeśli najpierw należało tego darowanego konia wylicytować. Zwłaszcza że ze względu na swoje zastosowanie eliksir ten był zdecydowanie bardziej, niż mniej przydatny, a kto wie czy nie przyda mu się w nadchodzących miesiącach? Szkoda tylko, że nie podjął licytacji o veritaserum. Na pewno byłby szczerze zadowolony, gdyby ją wygrał tylko po to aby zaraz wręczyć ją Anthony'emu. – 16 galeonów — powiedział, ponownie dołączając do zabawy. przewaga: bogacz Numer 12 podbijam do 16 galeonów [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=D4gJuMf.jpeg[/inny avek] RE: [7.10.1972] Licytacja | Bal maskowy - Mirabella Plunkett - 31.01.2026 - 16 galeonów dla pana z numerem 12! - czyż innym miała być ta licytacja, jeżeli nie zabawą? Czymś na zajęcie czasu, małym przerywnikiem, dającym aktorom czas na przećwiczenie swoich ról? Pot tlił się pod maską, dzięki której nie widać było, jak wiele energii kosztowało mężczyznę prowadzenie tej licytacji. Skrzyneczka z eliksirem została zamknięta, a on mógł odetchnąć. Mógł przekazać wszystko komu innemu, w tym liczenie pieniędzy, które skrzętnie notowano i przyczepiano do skrzyneczek wraz z numerami i opisami masek. - Tak jak było mówione: ród Lestrange potroi całą zebraną podczas licytacji kwotę, która w całości trafi do odpowiednich organizacji zajmujących się pomocą oraz Szpitala Św. Munga, by móc zakupić niezbędne do pomocy poszkodowanym środki - powtórzył mężczyzna, prostując się lekko. Odchrząknął cicho. Zaraz będzie koniec. - Pełną uzbieraną kwotę podamy na zakończenie balu. W imieniu ofiar z 8 września - dziękujemy. Państwa zaangażowanie jest nieocenione, dzięki wam, czystokrwistym rodom, mamy szansę odbudować nasz świat. Dziękuję wszystkim za udział i wybaczcie, że tak to się przedłużyło. Przypominam: wygrane przedmioty po zakończonej imprezie (czyli jak ją zamknę i wrzucę podsumowanie) zgłaszacie tutaj. Fabularnie te przedmioty zostaną rozdane wygranym postaciom na koniec balu, po wypisaniu czeku.
Koniec sesji
|