Secrets of London
Alexander z dworca ZOO - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Alexander z dworca ZOO (/showthread.php?tid=2071)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024

tobie przydałoby się spojrzeć w przeszłość, abyś wyciągnął jakieś wnioski głąbie kapuściany
może wtedy byś się czegoś nauczył, a nie popełniał w kółko te same błędy

co ty mi mówisz wariacie o długości?
jakbym ci go pod pachę załadował, to byś myślał, że niesiesz dywan
także wiesz

tekst z wypaleniem był cienki jak dupa węża, więc nawet nie będę się odnosił

wiesz co?
jesteś wysoki jak brzoza, głupi jak koza i przyjebany jak gwóźdź do trumny

do mnie to się chociaż koledzy w skzole odzywali, bo do ciebie to ewidnetnie nie, stąd widać te skill issue
Stanisław Andrzej



RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024

ohohoho
widzę że wjeżdżamy na podpunkty
podoba mi się

1. bede

2. ty chyba nigdy dywanu pod pachą nie niosłeś że nie wiesz o czym pierdolisz mordo :~~~DDD

3. mhm. chcesz usłyszeć fraszke?

4. jak całe twoje życie to jedne, wielkie gej party bo tylko koledzy ci kradli kanapki z salcesonem, a twoje jedyne interakcje z kolezankami to wtedy jak mialy z ciebie beke
Stanisław Andrzej



RE: Alexander z dworca ZOO - Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024

jeżeli miałbym pisać do jakichś pedalskich kolegów to napisałbym do ciebie, a nie czekaj - właśnie to robię

chcesz fraszke?
to masz

alex, alex ty chuju

Stanisław Andrzej

Chwilę później przybył drugi list.

Hej,
Chcesz słoik ogórków?
Bardzo dobre - na pewno będą Ci smakować.

Z pozdrowieniami,
Stanley Andrew Borgin

PS.
Dużo szczęścia i miłości z Rosie



RE: Alexander z dworca ZOO - Penny Weasley - 09.07.2024

Londyn, 15 sierpnia 1972

Panie Mulciber,


wykonanie takiego przedmiotu owszem, znajduje się w zakresie moich możliwości, aczkolwiek będzie wymagało wcześniejszego dostarczenia odpowiedniego zestawu pierścieni oraz dopasowania powstałego z nich kastetu do dłoni użytkownika. Mówiąc wprost, musiałby uczestniczyć pan w części prac nad tym przedmiotem.


Rozumiem, że po wydarzeniach, które miały miejsce podczas pobytu w Windemere, człowiek może odczuwać potrzebę zaopatrzenia się w przedmioty będące w stanie zapewnić bezpieczeństwo, aczkolwiek zanim zdecyduje się na przyjęcie takiego zlecenia, pozwolę sobie poprosić o spotkanie oraz rozmowę. Chce mieć pewność odnośnie pańskich intencji.


Znajdzie mnie pan w moim sklepie w Londynie. Zaczarowane Różności mieszczą się na rogu Alei Horyzontalnej oraz Nokturnu.


Penelope Weasley



RE: Alexander z dworca ZOO - Lorien Mulciber - 15.07.2024

03.08.

Alexandrze,

Specjalnie dla Ciebie rozłożyłam pasjansa i wyszło mi, że wtykasz nos w nieswoje sprawy. A może zaćmienie mózgu trzyma Cię jeszcze po Lammas? Słoneczko przygrzało, mio caro?

Muszę przyznać, że rozbawiłeś mnie słowami o, jak to ładnie określiłeś, “rozpierdalaniu posagu”. To nie są kwoty, które da się ot tak przejebać w kasynie. Musiałabym się wyjątkowo postarać. Jeszcze chwila i pomyślę, że zazdrościsz swojemu kuzynowi cienia szansy położenia ręki na moich pieniądzach.
Trzeba było myśleć wcześniej.
Qui produnt vulnera accipiunt, mój drogi Alexandrze. Pomyśl, że to sen i przestań próbować mnie straszyć Robertem, bo to nie moje rodowe nazwisko jest na czarnej liście kilku mugolskich kasyn. A może Mu nie powiedziałeś, że szanowny Pan Mulciber też często pokazywał się po niemagicznej stronie?

Chyba, że źle to interpretuję i po prostu zapomniałeś już jak ładnie zaprosić kobietę na wieczorek hazardowy? Pomogę ci. Spróbuj następnym razem napisać: “Lorien, mugolski funt stoi wyjątkowo korzystnie w tym miesiącu. Czy masz ochotę wyjść ze mną dnia ..……. o godzinie ………. do Crockford’s w Londynie?”
Odpowiedź dostaniesz w ciągu siedmiu dni roboczych.

Z wyrazami miłości,
Lorien M.

P.S. Jak już przestaniesz udawać, że pracujesz w tej swojej ciemnicy, pofatyguj się czasem do mnie na górę. Smutno tu bez twojego krzywego dzioba. Wskażę ci dokładnie, gdzie w przysiędze mówimy o sprawiedliwości. Na samym końcu. Drobnym druczkiem, więc łatwo przegapić.

P.P.S. Specjalnie dla ciebie wyciągnęłam tą papeterię z dna szuflady. Pomyślałam, że przyda ci się mały zastrzyk emocji w tym nudnym, monotonnym życiu.

Do listu dołączona była książeczka z magicznymi krzyżówkami. Jak na złość kilka pierwszych stron zostało już rozwiązane (w dodatku wyjątkowo źle), a na okładce doklejono karteczkę “Na samotne wieczory, xoxo Lor.”


RE: Alexander z dworca ZOO - Lorien Mulciber - 19.07.2024

Londyn, 05.08.1972
Alexandrze,

Jako twój prawnik pragnę ci przypomnieć, że za morderstwo z premedytacją grozi dożywotnia kara pozbawienia wolności w więzieniu Azkaban. Byłoby ci wyjątkowo nie do twarzy w pasiaku.

Nie wiem co chcesz ode mnie usłyszeć - że masz rację? Że się staram? Bo wierz mi, robię co w mojej mocy, żeby ta pieprzona rodzina odzyskała chociaż namiastkę godności. Co jest wyobraź sobie cholernie męczące i trudne przy twoich kuzynach i bachorach, których najwyraźniej jedyną życiową ambicją jest doprowadzenie nas do ruiny.
Tak, nas. Nie Roberta, nie Richarda. Jest mi niezmiernie przykro, że pierdolony artykuł pana Bagshota zepsuł ci krzyżówkę. Nie jestem jasnowidzem, ale gwarantuję ci, że w poniedziałek, jak już wszyscy wrócą do pracy - będzie jeszcze gorzej. Tego możesz być pewien. Weź tydzień urlopu albo nie wychylaj się przez tydzień z Departamentu. Dla własnego dobra.

Nie wiem jaką “męską rozmowę” chcesz z nim przeprowadzić (Charles. On ma na imię Charles) i nie chcę znać szczegółów, gdybym jednak musiała stawić się jako twój prawnik. Nie chcę tego, nie stać cię na moje usługi i nie potrzebujemy innych skandali. Wolałabym dzieciaka odzyskać jednak w jednym kawałku.

Co do wspólnego, rodzinnego spotkania - nie wiem czy to jest dobry pomysł. Przedyskutuj to z Robertem, ale proszę cię... Dajcie sobie obaj parę dni oddechu.
Upiekę ci nawet kurwa ciastka jeśli cokolwiek zdziałasz w tej sprawie, Alex. Będą to zapewne najgorsze ciastka w twoim życiu pewnie, ale ja już po prostu nie wiem jak z nimi rozmawiać.

Lorien



RE: Alexander z dworca ZOO - The Edge - 26.07.2024

Do odebrania od jutra w The Loft.

Crow

W liście znajdowała się wycena. Napisany paskudnym charakterem pisma. Fabularnie możesz dostać go po 31 lipca, bo wtedy oddałam go Viorice na naprawę paska - po tym dniu każda data pasuje.


RE: Alexander z dworca ZOO - Sophie Mulciber - 31.07.2024

Londyn,
28.08.1972

Drogi wuju Alexandrze,

mam nadzieję, że Ty i ciocia Ambrosia jesteście w dobrym zdrowiu. Twoja przemowa na wieczorku karcianym bardzo mi się podobała, wuju. Walka z magrosizmiem jest bardzo ważna i na pewno wpłynie dobrze na wizerunek naszej rodziny. 

Piszę jeszcze w jednej sprawie. Widziałam, że kilka osób obecnych na wieczorku zareagowało w bardzo nieprzyjemny sposób, kiedy zostałeś wyczytany na scenę, wuju. Jestem pewna, że również to zauważyłeś. Chciałam Ci napisać, żebyś się nimi nie przejmował. Byłam w takiej samej sytuacji jak Ty, wuju, jeszcze kilka tygodni temu. Słyszałeś plotki o dziewczynie z widowiska randkowego? To ja jestem tą dziewczyną, wuju Alexandrze. Poszłam na widowisko randkowe, żeby zarobić szybkie pieniądze. Płacili tam kandydatkom nawet jeśli nie zostałyby wybrane. Nie chciałam szukać miłości, tylko pieniędzy (mam dług). Kiedy pan Borgin mnie wybrał, okazało się, że na widowni jest prawie cała nasza rodzina - wyśmiali mnie i drwili ze mnie. Czułam się okropnie i poprosiłam pana Borgina, żebyśmy teleportowali się gdzieś daleko. Zgodził się i okazał mi ogromne wsparcie. Nie wiem dlaczego ludzie uznali, że byłam narzeczoną pana Atreusa. To nie jest prawda, nawet go nie znam. Nie jestem też dziewczyną pana Borgina. Od tamtego czasu minął miesiąc, a ja nadal czuję się z tym wszystkim okropnie. Nie chciałabym żebyś również tak się czuł, wuju Alexandrze. Jesteś trochę dziwny, ale miły. Tak więc - nie przejmuj się, wuju! 


P.S pan Borgin jest poszukiwany, ale ja nie wierzę, że zrobił coś złego. Jest bardzo dobrym człowiekiem i to był już drugi raz, kiedy mi pomógł.


Z wyrazami szacunku,
Sophie Mulciber




RE: Alexander z dworca ZOO - Eden Lestrange - 31.07.2024

Londyn, 06.08.1972

Axel,

Nie przeklinaj - nawet ja tego nie robię, choć przez ciebie straciłam szansę na Pokojowy Order Merlina.
Choć - gwoli drobnej dygresji - nie wiem, co mam wspólnego z pokojem poza faktem, że niejeden wynajmuję.

Masz szczęście, menelu, że wszystkie nasze potknięcia przypisano haniebnym drinkom z magiczną wkładką. W innym wypadku włożyłabym ci palec w trzecie oko, bo i tak się u ciebie marnuje.

Więcej ci w niczym nie pomagam. Udawaj, że mnie nie znasz. Jeśli się do mnie odezwiesz publicznie, będę wzywać ochronę i oskarżę cię o napaść. A jeśli będę widziała, że się topisz i wyciągniesz do mnie rękę, to ci przybiję piątkę.

Wszystkiego najgorszego,
E.



RE: Alexander z dworca ZOO - Sophie Mulciber - 31.07.2024


Londyn,
28.08.2972
Wuju Alexandrze,

nie powinnam pisać, że jesteś dziwny ale miły. Przepraszam za te ostre słowa. Bardzo Cię proszę żebyś się na mnie nie gniewał i nie powiedział o tym mojemu ojcu. Serdecznie pozdrawiam Ciebie oraz ciocię Ambrosię, wuju.

P.S Wuju, jeszcze raz przepraszam.

Sophie Mulciber
Sowa przyniosła list około godzinę po pierwszym. Widać było, że był pisany w pośpiechu.