![]() |
|
Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Wyspy Brytyjskie (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=125) +--- Dział: Walia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=126) +---- Dział: Snowdonia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=132) +---- Wątek: Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig (/showthread.php?tid=6076) |
RE: Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig - Seisyll Rowle - 16.09.2026 25 października
W pokoleniu, którego spodziewał się po Edith, znajdowały się jednak buzie, których sława sięgnęła nawet Walii. Seisyll nie był wielkim fanem przedstawień teatralnych, nie mógłby jednak udawać, że nie znał buzi chłopaka, który do niego napisał. Selwynowie, chociaż momentami zdawali się stąpać po cienkiej krawędzi (przez tematykę przedstawień), wciąż zasługiwali na szacunek. Szczególnie w oczach kogoś, kogo nie zrażały kontrowersje. Spróbował więc mimo ciasnego kalendarza wykonać to zlecenie w miarę wcześnie, tak aby przy niepowodzeniu powiadomić ich zawczasu. [roll=PO] // Jonathan. [roll=PO] // Hannibal. Jedne się udały, drugie zaś zakończyły się małą tragedią. Z niemrawym wyrazem twarzy, Seisyll zakleił nową ranę świeżym opatrunkiem. Udały się tylko te Hanniego. Wyślę je listem. @Hannibal Selwyn RE: Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig - Seisyll Rowle - 16.09.2026 27 października
Krojenie szat w kontekście, przed jakim stawiano go składając zamówienia listownie, należało do czynności, których nie lubił. Nie znaczyło to oczywiście, że nie potrafił wykonać zadania dobrze (a wręcz przeciwnie – kto cenił sobie kunszt wykonania, nie mógł odmówić mu talentu), ale nie wierzył w możność dopasowania czegoś idealnie po samych wymiarach, więc i nie liczył na cud. Niektóre sprawy wymagały kontaktu w cztery oczy, ale… skoro już dostał te skóry od Geraldine… [roll=PO] // Dla Zeleny. @Zelena Brekker Udało się, wyślę ją listem. RE: Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig - Seisyll Rowle - 16.09.2026 23 października
W dzień pracy nad zleceniami dla siostry, Seisyll pracował również nad tym, co zamierzał przekazać swoim dzieciom. Zachowując przy tym ostrożność, próbował ukończyć szatę Heleny… [roll=PO] i skoro się na sobie nie zawiódł, powrócił do myśli kucia gwoździ. [roll=PO] Ujrzawszy swoje dzieła, odetchnął z ulgą. Paczki do Hogwartu zdążył posłać w zeszłym tygodniu, ale jego najstarsza córka nie powinna otrzymywać czegoś na ostatnią chwilę tylko dlatego, że tonął pod ilością zobowiązań. Pozostawił wszystko w jej pokoju. Szata stagnacji dla Heleny była bardzo elegancką narzutą w czarodziejskim stylu, skutecznie chroniącą przed wiatrem, a także deszczem. Szeroki, czarny kaptur z brązowym futerkiem oraz metalowe zapięcia w kształcie gałązek uważał za jedne z lepszych prac jakie wyszły spod jego ręki w tym sezonie. Nie zdziwiłby się jednak, gdyby Helena zmarszczyła nos. Nastolatki… bywały różne. @Helena Rowle Szata jest zostawiona w twoim pokoju. RE: Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig - Seisyll Rowle - 17.09.2026 28 października
List od kapłana nadszedł późno. Seisyll kowenu Whitecroft nie lubił, cenił sobie jednak swoją siostrę i jej osądy. Skoro uważała Macmillana za godnego jego czasu, zabrał się do pracy z należytą o to dbałością. [roll=PO] Niestety dla Sebastiana, chociaż po jego stronie stała Helloise, nie towarzyszyło mu szczęście. @Sebastian Macmillan sorry RE: Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig - Seisyll Rowle - 18.09.2026 28 października
Seisyll z powagą zlustrował Vergila przerażonego obecnością wielkiego ptaszyska. Zmarszczył brwi, świadom tego, że skurwysyn tych rozmiarów mógł pozbawić jego smoczognika życia w sekundę, albo… stracić pióra od ognia i zginąć gdzieś w krzakach, niezdolny do lotu. Nie czekając na dramat, zabrał od niego list i pogonił go gazetą, nie szczędząc przy tym w słowach. – Wypierdalaj – fuknął, kiedy sowa znalazła się za okiennicą, a on mógł zamknąć ją z trzaskiem. Następnie westchnął, odczytując wiadomość od Anthony'ego. Little Hangleton było ostatnim miejscem, w którym zamierzał znaleźć się w to Samhain. [roll=PO] Gwoździe ostatecznie, mimo lekkiej krzywizny, uznał za udane. Odesłał więc ich komplet, korzystając z własnej sowy. RE: Jesień 1972, 23-30.10 – Gwaith y Ddraig - Seisyll Rowle - 26.09.2026 27 października
Seisyll spróbował wykonać gwoździe i szaty również dla Jackie Greengrass. [roll=PO] //rzut na gwoździe [roll=PO] //rzut na szaty Dodam do tego sensowniejszą narrację później, rzucam teraz, żebyś zobaczyła czy w ogóle mi się udało. Jeśli tak, to wyślę ci efekt pocztą. Jeśli nie, to będziesz musiała poszukać kogoś innego. @Jacqueline Greengrass |