![]() |
|
[Jesień 1972] Tylko czasem wysadzę coś w powietrze - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Wyspy Brytyjskie (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=125) +--- Dział: Walia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=126) +---- Dział: Snowdonia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=132) +---- Wątek: [Jesień 1972] Tylko czasem wysadzę coś w powietrze (/showthread.php?tid=5650) |
RE: [Jesień 1972] Tylko czasem wysadzę coś w powietrze - Kate Barclay - 13.09.2026 W porządku. Zamówienie dla Bertiego wyszło, co ukoiło nieco irytację Kate, zwłaszcza że w ramach zapłaty zamierzała poprosić o ciasto. Kupienie ciasta wykonanego własnoręcznie przez Bertiego Botta nie było takie łatwe. Już w lepszym nastroju zabrała się za dalszą robotę. Skoro wszystko już wyciągnęła, zamierzała wykonać to dla Othella - lubiła go całkiem, więc jeśli potrzebował gwoździ, postara się je wykonać, a jak wpadła w wir pracy, mogła spróbować od razu i te pozostałe zamówienia, które sypały się jedno po drugim. Najpierw więc gwoździe. A potem, jak już za bardzo ją wkurzą, co w końcu nastąpi niechybnie, wyjdzie na zewnątrz, by połupać we wnętrznościach dyń. Othello, gwoździe [roll=PO] Vernon, gwoździe [roll=PO] Laurence, gwoździe [roll=PO] RE: [Jesień 1972] Tylko czasem wysadzę coś w powietrze - Kate Barclay - 13.09.2026 Obraziła się na te gwoździe bardzo, i nie poprawiało jej nastroju, że dwa z trzech zestawów wyszły doskonale. Po popsuła właśnie ten dla swojego znajomego! Opuściła więc pracownię, aby rozsiąść się na trawie, pośród dyń, z nożem w ręku. Naprawdę chciała, aby przynajmniej dynia dla Fawleya okazała się udana. Othello, lampion [roll=PO] Vernon, lampion [roll=PO] Dopiero potem uświadomiła sobie, że dla Othello już przecież zamówienie wykonała: jego przedmioty trafiły więc gdzieś na bok. Vernor za to dostał swoje zamówienie, podobnie jak Laurence. RE: [Jesień 1972] Tylko czasem wysadzę coś w powietrze - Kate Barclay - 21.09.2026 Nie wiem czy jak w ogłoszeniu obejmuje to wątki zakładane do 27, ale rzucam na wypadek, gdyby jeszcze było wolno. 30.10 Zamówienie od Odile Kate przyjęła z rezygnacją i niezbyt szczęśliwą miną. Zabrała się jednak do pracy, bo nadchodziło Samhain, a żelazo i stal miały swoją moc. Już tyle zestawów wyszło spod jej ręki - lub nie wyszło, co dla rzemieślniczki pracującej od wielu lat stanowiło powód wstydu - że zaczynała wpadać w pewną rutynę, a irytacja wykonywaniem gwoździ właśnie wyleciała jej z głowy. gwoździe, Odile [roll=PO] |