![]() |
|
Skalpel - sowa Camerona - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Skalpel - sowa Camerona (/showthread.php?tid=449) |
RE: Skalpel - sowa Camerona - Rowena Ravenclaw - 24.07.2024 Szanowny Panie Lupin,
Przyznaję, że przyjmuję Pańską rezygnację z ogromnym smutkiem. Rozumiem jednak, że trudny, ale jakże wspaniały zawód uzdrowiciela wymaga od Pana pewnych poświęceń i podziwiam Pańskie oddanie. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze na jakiejś wyprawie. Gdyby w przyszłości odnalazł Pan więcej czasu na podróże, drzwi Klubu stoją dla Pana otworem. Dziękuję za zwrot książki i przesyłam kilka suwenirów z ostatnich wycieczek. Z poważaniem, B. Skamander
Do listu dołączone zostały trzy pocztówki: z Tajlandii, Turcji i Włoch oraz kilka kolorowych muszelek RE: Skalpel - sowa Camerona - Julien Fitzpatrick - 08.09.2024 List napisany był na kartce z mugolskiego zeszytu. Był lakoniczny, choć od słów dało się wyczuć silne emocje.
Cami, Wiem, że jest Ci ciężko. Te słowa brzmią niesamowicie idiotycznie, po tym, co napisałeś. Chciałbym odpisac Ci taką samą ilością zdań składających się w pozytywne wspomnienia, ale nie umiem. Czuje się pusty i jest mi z tym, aktualnie najlepiej. Inaczej zaczynam zapominać jak się oddychało. Nie chcę narzekać, zawsze mógłbym też, na przykład, być martwy, nie? Niezbyt śmieszny żart. W ogóle nie powinienem był tego pisać, przepraszam. Jest w porządku, dużo czytam, pogrążam się w innych światach, aby zapomnieć o tym, w którym muszę żyć. Nie jestem teraz dobrym towarzystwem, tylko się nabawisz niemiłych myśli czytając ten list, ale to jest problemem - nie mam ostatnio innych w głowie. Wolałbym siedzieć tam z tobą. Nie pij za nas dwóch, to niezdrowe. Sam na sobie zabiegu nie przeprowadzisz jak przesadzisz i kto będzie ze mną zjadał kebaby maxi na pół jak wypali mi mordę od sosu chili. Niedługo się zobaczymy, obiecuję.
Jules
odpowiedź na wiadomośćRE: Skalpel - sowa Camerona - Julien Fitzpatrick - 09.09.2024 Wiadomość dostarczona zaraz po potańcówce, która odbywała się 4 sierpnia
Chłopie!!! Ja wiem, że jestem okropny i ostatnio więcej mnie nie było niż byłem - mam na to wytłumaczenie, przysięgam - ale żeby o zaręczynach mi nawet nie pisnąć?? Bałeś się, że coś wygadam? Przecież ja nie gadam dużo! (jak się mnie zaknebluje). Gratulacje??????????? Jules RE: Skalpel - sowa Camerona - Eutierria - 14.01.2025 Drodzy Członkowie Towarzystwa, [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=KrnVSXr.png[/inny avek]Sprawa ma się tak, że w rozarium rodziny Lestrange, w znanym wam zapewne Maida Vale, doszło do nietypowego incydentu związanego z różami rozrastającymi się niczym chwasty. Fenomen nie jest na ten moment nigdzie szeroko opisany. Moim zdaniem w naszych rękach znajduje się to, aby tę sprawę zmienić. Jestem zmuszona wybyć w pilnej sprawie służbowej, toteż wrócę do Londynu dopiero ósmego września. Kiedy tylko wrócę, będę do waszej dyspozycji. M. Abbott RE: Skalpel - sowa Camerona - Brenna Longbottom - 04.02.2025
Cameronie,
byłbyś zainteresowany zleceniem na wykonanie paru eliksirów? Nic skomplikowanego - chodzi przede wszystkim o środki do pierwszej pomocy, które warto mieć pod ręką (zakładam kociołek wiggenowego, a co ewentualnie jeszcze warto by zrobić, to na pewno wiesz lepiej ode mnie). Oczywiście, płacę i za składniki, i za robociznę. Pozdrawiam Brenna RE: Skalpel - sowa Camerona - Julien Fitzpatrick - 18.10.2025 Listy napisane na wolnych stronach ulotkek z kantońskimi znakami, jedna z nich trochę tłusta, wyglądają jak menu jedzenia na wynos, jedna chyba klubu go-go. 10.09
Cameron, Czy jesteście cali? Dopiero się dowiedziałem, jestem daleko, nie wiem co mam zrobić. Odpisz mi. Jules
11.09
Cam, Czy jesteście cali? Wysyłam kilka listów, jestem tak daleko, że żadna inna, dostępna droga komunikacji nie zadziała. Odpisz mi. Jules
15.09
Cameron, Czy jesteście cali? Czy wszystko jest Czy potrzebujecie pomocy? Zapewne da wam ją ktoś, kto jest kurwa bliżej, a nie w Azji jak debil. Odpisz mi. Jules
16.09
Cameron, Brenna mi napisała, że jesteście cali. Nie zmienia to mojej decyzji, wrócę jak dam radę. Miejmy nadzieję, że niedługo. Odpisz, jeżeli masz siłę. Jules
RE: Skalpel - sowa Camerona - Baba Jaga - 02.06.2026 zadanie od mistrza gry Oiom na Horyzontalnej, jak to nazywano twoje nowe lokum, wydawał się przez pewien czas zrządzeniem losu zbyt pięknym, by być prawdziwym. Nowa przestrzeń mieszkalna, wymagająca może nieco odświeżenia po poprzednim właścicielu, ale cała twoja, własna i do robienia w niej cokolwiek się tylko chciało. Względna cisza, spokój… no, przynajmniej do momentu kiedy twoi sąsiedzi nie zorientowali się, że też parasz się medycynom.
Klementyna Boligłowa mieszkała na parterze kamienicy; kobieta po osiemdziesiątce, wysuszona staruszka, ale jakże pełna animuszu. Przeżyła dwie wojny, pływanie z rekinami, spotkania z indianami, zwiedzanie zakazanych zakamarków Machu Picchu, sąsiad raz zostawił ją trzymającą kredens na trzy dni, a raz biegała nago podczas pełni z wilkołakami i te w ogóle jej nie skrzywdziły! Znasz ten typ, nigdy nie wiesz kiedy kończy się prawda, a zaczyna kłamstwo. Znaczy bardzo porywająca opowieść. Oprócz niesamowitych sytuacji, jakie przychodzi jej przeżywać, cierpi też na tendencje do samodiagnozowania. Zaczęło się raz w tygodniu – już wtedy przeszło ci przez głowę, że trochę często, ale przecież taki porządny z ciebie chłopak, dzień dobry zawsze mówisz na klatce. Ale potem było częściej i częściej. Dwa razy, dzień po dniu. Czasem parę razy dziennie. W pewnym momencie nawet zorientowałeś się, że staruszka chyba stoi czasem przy wizjerze swoich drzwi, skąd ma niesamowity widok na wejście do kamienicy, bo coś za szybko otwierała drzwi akurat w momencie kiedy tylko wchodziłeś do budynku. Panie Lupin, ja chyba znowu umieram – i tak w koło Macieju. W ramach zadania związanego z cechą lokacji niewygodni sąsiedzi rozegraj moment w którym Klementyna napada cię kolejny raz. W drzwiach kamienicy, u ciebie w mieszkaniu, dobijając się uciążliwie dzwonkiem – to nie ma znaczenia. Ważne, ze pani Boligłowa znowu jest w natarciu. Sesję możesz rozegrać sam, albo poprosić o pomoc współgracza. W razie dalszych pytań, jestem do dyspozycji. RE: Skalpel - sowa Camerona - Laurence Lestrange - 27.09.2026 List został dostarczony w godzinach południowych, przez Sowę z Ministerstwa Magii.
Londyn 29 października 1972r.
Szanowny Pan Cameron Lupin, Piszę do Pana w sprawie zgłoszonej chęci udziału w prowadzeniu namiotu uzdrowicielskiego w Little Hangleton, podczas wydarzenia sabatu Samhain, dnia 31 października. Biorąc pod uwagę odbywający przez Pana staż w Klinice Magicznych Chorób i Urazów, będzie Pan pełnił rolę asystenta podczas prowadzonych szkoleń przez prowadzącego uzdrowiciela. Tutaj przydzielam Pana do Prudence Fenwick. Z poważaniem,
Laurence Lestrange
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof |