Secrets of London
Poczta Baldwina - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Poczta Baldwina (/showthread.php?tid=3602)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Poczta Baldwina - Charles Mulciber - 27.11.2024

Baldwin,

Nie ma powodu do używania złośliwości. Gdyby nie to, że zaprosiłem już koleżankę, odmówiłbym wam.

Proszę, zachowuj się przy niej. Jest nieśmiała.

Charles



RE: Poczta Baldwina - Lorraine Malfoy - 04.12.2024

—26/07/1972—



Wystarczyło, aby złamał czerwoną pieczęć wieńczącą kopertę, aby otoczyły go dźwięki znajomej melodii. Muzyka przedarła się do struktur pamięci Baldwina, budząc wspomnienia – wspomnienia tak żywe, jak gdyby to zaledwie wczoraj siedzieli na teatralnej loży – wspomnienia Danse Bacchanale Saint-Saënsa: frenetycznej kompozycji, raz kuszącej tajemnicą, raz krwawiącej uczuciem... Kompozycji, będącej zarazem częścią ich ulubionej opery. Tak, tej opery. Dźwięki zaklętej w liście orkiestry wypełniały puste przestrzenie między słowami, nadając brzmienie temu, co Lorraine i Baldwin zwykli pomijać milczeniem.

We wnętrzu koperty mógł znaleźć różaniec. Zwykły, mugolski różaniec, złożony z połyskliwych, czerwonych paciorków – niby kropli krwi nawleczonych na prosty rzemyk. Zamiast krzyża, różaniec wieńczył jednak metalowy medalik, na którym widniały przenikające się emblematy Słońca i Księżyca.


Londyn, 26 VII 1972 r.

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Baldwinie.
Zawsze Twoja,
Lorraine



RE: Poczta Baldwina - Charles Mulciber - 05.12.2024

Baldwin,

Przeczytałem Twój list w środku nocy i prawdę mówiąc, do rana nie pamiętałem, co chciałeś mi przekazać. Przepraszam.

Nie zwykłem palić w samotności. Czuję się teraz w obowiązku zaproszenia Cię do siebie. W międzyczasie załączam coś, co pozwoli Ci odpocząć (i pozostać w łóżku zamiast pisać listy)

Pozdrawiam
CRM

Do listu dołączono cienkie kadzidło na bezsenność.


RE: Poczta Baldwina - Morpheus Longbottom - 09.12.2024

List został wysłany w beżowej, prostej kopercie, treść zaś zapisana niebieskim atramentem, który w migoczącym świetle świec, wyglądał jakby zmieniał tony, migotał, jak nocne niebo. Do listu było dołączone pudełeczko, w którym na aksamicie leżała malutka fiolka ze srebrną myślą.

Londyn 1 IX 1972

Szanowna Panie Malfoy,

miałem okazję ujrzeć pana dzieła podczas przyjęcia Muzy inspirowanego Snem Nocy Letniej. Instalacja niezwykle mnie poruszyła i pragnę zamówić u Pana obraz, przedstawiający moją myśl. Pozostawiam z nią Pana i oczekuję odpowiedzi.


Z wyrazami szacunku
Morpheus Longbottom

Jeżeli Baldwin spojrzał do myślodsiewni, ujrzał następujący fragment wizji:

Obraz Kniei został momentalnie przytłumiony przed dojmujące uczucie grozy, W jednej sekundzie drzewa zmieniły swój wygląd. Nie widziałeś już strzelistych, grubych pni, pokrytych wieloletnią korą. Widziałeś gęsty, czarny dym, owijający się wokół roślinności. Ta płakała, chociaż bezgłośnie. Czułeś jej rozpacz, czułeś przerażenie. Czułeś jej ból tak, jakby to była twoja własna tragedia. Bolało cię fizycznie - ciało, ale także bolała cię dusza.


RE: Poczta Baldwina - Lorraine Malfoy - 09.12.2024

—01/09/1972—



Odpowiedź na ten list. Kopertę zabezpieczono zaklęciem ochronnym.


Londyn, 1 IX 1972 r.

Mój mężny Samsonie,

Gdyby nie Twój charakter pisma, gdyby nie podpis, który złożyła Twoja ręka, gdyby nie ten gołąb... Pomyślałabym, że to nasz miły przyjaciel, Oleander, robi sobie żarty, podszywając się pod Ciebie w naszej prywatnej korespondencji. Wiesz, co bym mu odpowiedziała: "spróbuj nie sypiać z mężczyznami w wieku swojego ojca, to nigdy nie kończy się dobrze". Tobie na szczęście nie muszę tego mówić, prawda?

Jeżeli prosisz o konkretne informacje, cóż, Morpheus Longbottom jest niewymownym obdarzonym darem kwiecistej wymowy – zwłaszcza, kiedy wznosi toasty na arystokratycznych przyjęciach, sławiąc przy tym bogów. To znany jasnowidz, choć mniej znany niż Vakel Dolohov (ten, którego artykuły zawsze czytam w Proroku): było o nim ostatnio głośno w związku z wydarzeniami w Windermere, choć po śmierci brata, ktory zginął na Beltane, wycofał się na jakiś czas z towarzystwa. Nie wiem, na ile mokre były te jego fantazje o końcu świata, których wstydzisz mi się pokazać, ale na początku sierpnia ogłosił akcję zbierania wody dla Afryki w Dolinie Godryka, więc... Chciałbyś, żebym dyskretnie zapytała znajomego wróżbitę, co o tym sądzić?

Bo jeżeli pytasz o mój osobisty osąd dotyczący osoby Morpheusa Longbottoma, cóż, nie znam go dobrze, nie przedstawiono nas sobie oficjalnie. Wierzę jednak, że każdy, kto znajduje Twoje obrazy pięknymi, musi nosić w sobie piękną duszę. Bardzo piękną albo bardzo przegniłą, kochany. Czy powinnam Ci składać gratulacje, czy może śmiać się, że patron tego mugolaka z Muzy – Lorenza Remigtona – i Ciebie pragnie wziąć pod swoje skrzydła?

Lorraine



RE: Poczta Baldwina - Scarlett Mulciber - 11.12.2024

Znalazł list na stole, 4 września wieczorem, czy też późnym wieczorem - no gdy postanowił zjawić się w domu

Idę na miasto, wrócę późno, raczej wrócę.
No chyba, że przypadkiem spotkam miłość życia, wtedy nie wrócę.
W szafce masz przygotowana kolacje, min Kaejre. Zjesz w końcu coś porządnego. Wiem jak wygląda twoje jedzenie w biegu, a nie mam zamiaru walczyć później z twoją anemia.
Także bądź grzeczny i zjedz.
Daj dla Lindy wapno, jest w szafce na leki.
Tak kochany, mamy szafkę na leki.
W łazience, Linda nie opanowała jeszcze sztuki wspinania się po kafelkach, więc to był oczywisty wybor.
Lucyfer jest ze mną.
Zostawiłam ci też tilslørte, ale pierw kolacja.
Nie przyzwyczajaj się, nudziło mi się po prostu.


Gorzkich snów, min kaejre

Twoja Babygirl



RE: Poczta Baldwina - Dearg Dur - 14.12.2024

—31/08/72—



Londyn, 31.08.72

Szanowny panie Baldwin,

Choć nie miałam możliwości wziąć udziału w wydarzeniu Sen Nocy Letniej, szczęśliwie obejrzałam obrazy wystawione przez Pana przed przekazaniem ich pannie Crouch. Zebrałam również pozytywne na pański temat referencje zarówno od artystów, jak i części publiczności. Dlatego też chciałabym zaproponować panu członkostwo w Stowarzyszeniu MUZA. Sierpniowy event umożliwiał występowanie i wystawianie prac osobom niezrzeszonym jedynie na drodze wyjątku - nadchodzące wystawy i koncerty będą dedykowane jedynie artystom, którzy stale z nami współpracują. Ze swojej strony oferujemy interesujące projekty, patronaż, wsparcie w zakupie materiałów, odpowiednią promocję talentu pośród magicznej śmietanki towarzyskiej w kraju i za granicą. Bylibyśmy bardzo szczęśliwi, gdyby ktoś tak wszechstronnie obdarzony przez Matkę zasilił nasze szeregi.

Prosiłabym o odpowiedź w przeciągu następnego tygodnia.

Z wyrazami szacunku,

Josephine Avery

konsekwnecje tego eventu




RE: Poczta Baldwina - Dearg Dur - 20.12.2024

—07/09/72—



Londyn, 07.09.72

Panie Malfoy,

Pańska odmowa została odnotowana.

Sekretarz Towarzystwa MUZA
Julius Whittaker

odpowiedź na ten list




RE: Poczta Baldwina - Scarlett Mulciber - 29.12.2024

02.09.172

Byłam dziś w odwiedzinach i ta szmata, służąca w sensie, zasugerowała, że to nie jest w dobrym guście przychodzić nie informując ówcześnie wuja.
Szmacisko jebane nie będzie mi mówić co jest w dobrym guście, bo ta mała dziwka do końca życia będzie szorować podłogi, śliniąc się pewnie do wuja i marząc o byciu jego małą prostytutką.
Kurwa zapomniała przez moment kim jest i z kim rozmawia.
I przez chwilę miałam ochotę chwycić jej włosy, rozpierdolić ten pusty łeb o jasny marmur.
Tak pięknie wyglądałaby podłoga. Tak intensywnie. Gdyby tak dowiedzieć się jaki odgłos wyda jej miażdżona czaszka pod mym butem - jaki będzie ostatni pierdolony dźwięk, który wyda nim skona?
W opowieściach są to zwykle piękne ckliwie słowa - ale to nie prawda. Te słowa to bulgot, obślizgłe stęknięcia, ostatnie chrapliwe jęknięcia które już nie przypominają człowieka.
Upomniałam szmatę i kazałam jej spierdalać - nim zamieniłam myśli w czyny.
Do wuja już napisałam - i tak, kulturalnie, jestem wszak damą i nie każdy musi wiedzieć jak bardzo fantazjuję o śmierci przydrożnej kurwy, której poszczęściło się w życiu i awansowała na pokojówkę, łudząc się że awansuje na prywatną dziwkę, a następnie na panią domu. O tych fantazjach wiesz tylko Ty i ja, Min Kaejre.
Trochę się uniosłam, ale już mi lepiej, pójdziemy na goferki?

Dzień dobry, tak w ogóle.

S.M



RE: Poczta Baldwina - Aidan Parkinson - 03.01.2025

Londyn, 1.09.1972

Szczurku,

nadal gnijesz w swojej norze na Nokturnie? Mam interes. Rodzinny. Musimy porozmawiać w cztery oczy.

Pozdro,

Aidan