![]() |
|
Kulka - sowa Olivii - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kulka - sowa Olivii (/showthread.php?tid=2221) |
RE: Kulka - sowa Olivii - Laurent Prewett - 09.01.2025 12.08.1972, New Forest
Droga Olivio, stało się coś ważnego. Pięknego i ważnego. Uderzyło w dzwon mojego serca i dało mi nadzieję. Poznałem selkie. Byłem nad jeziorem Windermere, w którym działy się rzeczy złe i okrutne, ale w tym wszystkim poznałem selkie. Pierwszego selkie w całym moim życiu. Był bardzo młody, choć może przesadzam? Może wcale nie był o wiele młodszy ode mnie? Nie należał do świata czarodziei - mieszka z całą swoją rodziną w morzu. Jeśli tylko będę miał odrobinę szczęścia - może poznam ich wszystkich? Jestem taki szczęśliwy, Olivio... w tym wszystkim, co się teraz dzieje, jestem taki szczęśliwy, że w końcu poznałem kogoś... podobnego do mnie. Całuję,
Laurent Prewett
RE: Kulka - sowa Olivii - Laurent Prewett - 10.01.2025 1.09.1972, New Forest
Kochana Olivio, zapytam i tak - co to znaczy "dziwnie"? Masz coś konkretnego na myśli, czy podpowiada Ci to intuicja? Zazwyczaj kiedy dochodzi do głosu uważam, że ma rację i warto się zainteresować tematem. Być może jednak, jak sama zwróciłaś uwagę, chodzi wyłącznie o przepracowanie. Brak czasu na wspólne aktywności, które do tej pory były robione, a nawet na więcej czułości, potrafi być całkiem destrukcyjna. Nie uważam, żeby było cokolwiek złego w planowaniu. Początki tworzenia biznesu są trudne i wymagają o wiele więcej czasu i poświęceń. Wydaje mi się, że to pewnego rodzaju test dla relacji. Stworzenie więc harmonogramu, żeby mieć chociaż trochę czasu dla drugiej strony wcale nie jest złym pomysłem - wręcz przeciwnie. Nie znam jednak szczegółów waszej relacji - być może to pewnego rodzaju pracoholizm od strony Tristana i może warto go z tego wyrwać? Z wyrazami sympatii,
Laurent Prewett
RE: Kulka - sowa Olivii - Laurent Prewett - 10.01.2025 18.08.1972, New Forest
Kochana Olivio, jestem odrobinę poobijany, ale to nic - mam leki, kilka siniaków szybko się zagoi. Duma ostatnio jest bardziej poddenerwowany przez wszystko, co się dzieje. Muszę mu poświęcić więcej czasu inaczej sytuacja z nim może stać się niebezpieczna. Nie mogę pozwolić, by reagował atakiem na byle podniesienie ręki, a obawiam się, że do tego może dojść. Już jest nadwrażliwy. Jeśli jednak pytasz o jego stan zdrowia - nie zabrałem go na ten rejs. Nic mu więc nie jest. Co się stało? Jestem zszokowany, strasznie przykra sytuacja! Oto jeden z powodów, dla których nie przepadam za takimi wydarzeniami. Czarodzieje potrafią zapomnieć o kulturze i można spotkać tam jednostki skrajnie nieodpowiednio się zachowujące. Bardzo mi przykro, że coś takiego się stało. Jak zwykle nie zawodzisz odwagą. To na pewno nie jest nieporozumienie - inaczej bym Cię nie ostrzegał. Wizje się zawsze sprawdzają. Problem polega jedynie na tym, że nie wiemy kiedy będzie dokładnie miało to miejsce i co się wydarzy. Widzę, że razem z Twoją matką zaczynam być Twoim testerem jakości wyrobów. Bardzo Ci dziękuję - naprawdę dobra. Z wyrazami sympatii,
Laurent Prewett
RE: Kulka - sowa Olivii - Laurent Prewett - 10.01.2025 23.09.1972, New Forest
Olivio, dziękuję za wsparcie, już jest nieocenione. Nadal wyłapujemy pojedyncze abraksany, na szczęście nie jestem w tym sam. To nie był przypadek - to było celowe podpalenie. Na szczęście mam przyjaciół w biurze aurorów, więc pomogą mi z tą sprawą. I tak - mam kogoś, kto przy mnie jest. Nie wiem, jakbym sobie bez niego poradził, prawdę mówiąc. Jest mi nieocenionym wręcz wsparciem. Obawiam się również, że wizja nie dotyczyła tego. Prawdopodobnie dotyczy, mimo wszystko, Śmierciożerców. Dlatego proszę, żebyś zachowała ostrożność. Laurent Prewett
RE: Kulka - sowa Olivii - Laurent Prewett - 10.01.2025 12.08.1972, New Forest
Kochana Olivio, tak, potrafię oddychać pod wodą - przynajmniej w foczej formie. Choć to nie jest do końca oddychanie. Co jakiś czas muszę się wynurzyć, by zaczerpnąć powietrza. Potrafię jednak pływać pod wodą przez dłuugi czas bez potrzeby wychylania się spod fal. Ciril, bo tak ma na imię ten selkie, jest w Mungu - idę go odwiedzić. Ustalimy, jak możemy się kontaktować. W razie czego wiem, kiedy pojawia się w Windermere. Wydaje mi się, że mnie polubił, więc mam szczerą nadzieję, że uda się zachować kontakt. Całuję,
Laurent Prewett
RE: Kulka - sowa Olivii - Laurent Prewett - 10.01.2025 25.08.1972, New Forest
Droga Olivio, piszę w sprawie zupełnie oderwanej od kłopotów, które ostatnio miałem w New Forest. Zależy mi na zrobieniu zakupów... w świecie mugoli. Jest to świat całkowicie mi obcy, więc potrzebuję pomocy. Wiem, że Tobie nie jest on całkowicie obcy, więc może zechciałabyś się ze mną wybrać? I pomóc mi... w ten sposób? Przepraszam, że zawracam Ci tym głowę, to całkiem irracjonalna prośba, ale czuję się dość niepewnie i nie wiem, do kogo się zwrócić. Ściskam,
Laurent Prewett
RE: Kulka - sowa Olivii - Basilius Prewett - 11.01.2025 Londyn 1.09.1972
Szanowna Pani Quirke, oczywiście, słyszałem, że będzie chciała się Pani ze mną skontaktować. Z powodów służbowych nie będzie mnie teraz na kilka dni w Londynie. Czy pasowałoby Pani spotkanie się szóstego lub siódmego września w moim gabinecie w Szpitalu Świętego Munga? Ewentualnie, w przypadku problemu z dostosowaniem dat, piątego wieczorem. Z wyrazami szacunku, Basilius Prewett. RE: Kulka - sowa Olivii - Nora Figg - 28.02.2025 03.09.1972 Londyn
Panno Quirke, Wspólna znajoma przekazała mi informację, że może być panna zainteresowana pewną współpracą. Chciałabym pannę zaprosić na coś słodkiego i herbatę, żebyśmy mogły porozmawiać o konkretach. Zapraszam więc na spotkanie do mojej cukierni, przy ulicy Pokątnej, może jutro wieczorem? Oczywiście o ile ten termin jest dogodny. Z pozdrowieniami,
Nora Figg
RE: Kulka - sowa Olivii - Brenna Longbottom - 21.09.2025
22.09.72
Dobrego Mabon, Livy. Ostatnio w sklepiku Munga, kupując dla kogoś książkę, w jakimś przypływie zaćmienia wzięłam od razu trzy - pomyślałam, że ta Ci się spodoba. Całuję Bren Do listu dołączono najnowszy romans popularnej, czarodziejskiej autorki. RE: Kulka - sowa Olivii - Millie Moody - 30.09.2025 10.09 Oli żyj!
Nie miałam czasu wczoraj zajrzeć, ale dzisiaj mogę po południu kuknąć. Mam nadzieję, że znalazłaś tego typa i wszystko jest w porządku z Tobą i Twoimi bliskimi. Jakby coś trzeba było pomóc z Pękatą to daj znać, mam w chuj pędzli i wystarczająco dużo farby po urodzinach, żeby jebnąć pół Londynu na różowo. Mam też takie pytanie o rzeczy do łamania klątw. Dowiedziałam się, że ten pierdolony dym nie tylko palił chaty, ale też przeklinał je złamas. Będę próbowała jakoś pomóc ludziom w mieście, ale niestety potrzeba tych ezoterycznych śmierdzielstw, żeby to jakoś lepiej działało. Masz może jakieś w nadmiarze? Jeśli wiesz w Twojej okolicy, że ktoś ma przejebane to też mi pisz. Dzisiaj będę skakać po ludziach i zbierać info. Uściski dla mamy! M. |