![]() |
|
Ciastuś - sowa Bertiego - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Ciastuś - sowa Bertiego (/showthread.php?tid=1362) |
RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Tristan Ward - 03.06.2026 Odpowiedź na ten list.
Niestety wykonanie zlecenia, nie powiodło się. Londyn 24 października 1972r.
Szanowny Panie Bott, Z wielką chęcią podjąłem się wykonania Pańskiego zamówienia na gwoździe. Tristan Ward RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Electra Prewett - 03.06.2026 W pakunku załączonym do przesyłki znajdowała się szata 25.10.1972
Szanowny Panie Bott, zgodnie z ustaleniami, przesyłam zamówioną przez Pana szatę stagmacji. Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosić! Pozdrawiam,
Electra Prewett
P.S. Te bezy były przepyszne! RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Nora Figg - 08.09.2026 Pączek przyniósł świece oraz kilka makaroników 28.10.1972,
Świece, o które prosiłeś. Pozdrawiam,
Nora RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Kate Barclay - 11.09.2026
28.10.72
Panie Bott, załączam komplet gwoździ. Zamiast pieniędzy będę wdzięczna za zapłatę pod postacią ciasta. Z pozdrowieniami Kate Barclay RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Anthony Shafiq - 24.09.2026 —23/10/1972—Kruk dostarczył wiadomość w godzinach porannych. Kolor atramentu, gruba ministerialna papeteria i pieczęć z trójgłowym smokiem nie pozostawiała złudzeń kto sobie o czymś przypomniał.
Drogi Bertie, ostatnia prosta do obchodów Samhain powita mnie lada moment pociągowym smarem, gdyż obowiązki wobec kraju wyganiają mnie z Anglii nad urokliwe szwajcarskie jezioro. Niemniej, nawiązując do tradycji własnych, nawet jeśli dość świeżych, chciałbym złożyć u Ciebie mój drogi przyjacielu serdeczne zapytanie w sprawie grzanego wina na sabacie w Little Hangleton. Niezwykle zasmakował mi grzaniec pańskiego pomysłu, i choć sam nie jestem wielkim miłośnikiem takiego sposobu zaserwowania trunku, sądzę, że na ostatni z październikowych wieczorów byłby on doskonały zwłaszcza przez wzgląd na późną godzinę i jesienną aurę spotkania. Poza smoczym winem, produktem niemalże flagowym wynikłym z naszego tandemu, rozmyślałem nad dwiema innymi opcjami, łagodniejszymi dla podniebienia lub adekwatnymi dla osób nieletnich i na służbie. Chciałbym zaproponować smaki oparte kolejno o białe wino i może sok winogronowy: Złote Jabłko i Świt z czego pierwsza z nowych propozycji w oczywisty sposób nawiązywałaby do jeszcze niezbyt nagłośnionej naszej fundacyi, zaś drugie byłoby szczęśliwie pozbawione możliwości nadużycia go. Rozważałem różne efekty, zainspirowany dymem płynącym z nozdrzy. Czy dymek nad trunkiem mógłby układać się w kształt szarlotki? Albo przy napitku bezalkoholowym, czy zmysły nie mogłyby nas przekonać, że świat jest zaiste miejscem pełnym uroku? Choćby na moment, choćby na krótki błysk brokatu. Wygląd stoiska i dystrybucja oczywiście pozostałaby po mojej stronie, w kwestii finansowej dogadalibyśmy się, abyś oczywiście nie był stratny. Chciałbym umieścić znak firmowy łyżeczki w widocznych miejscach, aby ludzie wiedzieli gdzie szukać ich poza sabatem. Wracam dopiero 27, ale z powodzeniem możesz się kontaktować w sprawach logistyki z moim sekretarzem Lazarusem Lovegoodem. Listy do mnie odczytam niestety dopiero po powrocie, ale przez te kilka dni do 31 może też uda nam się spotkać? A.J. Shafiq
[inny avek]https://i.pinimg.com/564x/d5/8e/d7/d58ed71d68ca186455a1bb6bc5c8e162.jpg[/inny avek] |