Secrets of London
[10.10.1972] Do as I say, not as I do - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Wokół Magicznych Dzielnic (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=118)
+---- Dział: Ministerstwo Magii (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=17)
+---- Wątek: [10.10.1972] Do as I say, not as I do (/showthread.php?tid=6081)

Strony: 1 2


RE: [10.10.1972] Do as I say, not as I do - Atreus Bulstrode - 03.07.2026

Rozłożył ręce. Bo serio, chciałby wiedzieć o co w tym wszystkim chodziło, ale obawiał się że o nic więcej jak zwyczajne sianie strachu i terroru. Voldemortowi chodziło o siłę i władzę, ale niestety postanowił ją budować w najprostszy i najbardziej prymitywny sposób. Atreusowi brakowało w tym finezji i sprawiało, że wszystko wydawało mu się toporne i wręcz nudne (kiedy oczywiście odjąć fakt, ile żyć zniszczyła Spalona Noc). Podejrzewał trochę, że może na Samhain były już jakieś inne plany.

— To już zawsze będzie miało znaczenie — mruknął, jakoś tak nagle bez wyrazu i płasko. Niestety, ale Spalona Noc miała się zapisać w pamięci anglików na długo.

— Jasne. Gdybym nie mógł to bym nie proponował — zauważył. — Poćwiczyłbym na twoim miejscu z kimś innym jak tatą, bo ci mają tendencję do dawania forów, nawet jeśli twierdzą że jest inaczej — uśmiechnął się lekko, wyciągając z kieszeni paczkę papierosów i z pewnym roztargnieniem wyciągając jednego z nich. Jej nawet nie proponował.

— Na razie nie. Nie jesteś aurorem, nawet nie jesteś na kursach, więc nie mam jak tutaj negocjować. Jeśli już, to może uda mi się coś załatwić dla całego składu, ale… może być ciężko. Spalona Noc dotknęła także budżet Ministerstwa. No, ale jeśli nie masz więcej pytań, to myślę że możemy na tym skończyć. Dam znać Crouchowi że jesteś w drużynie i pewnie niedługo dojdą do ciebie jakieś papiery — uśmiechnął się jeszcze lekko i kiedy obydwoje wychodzili, zapalił wreszcie papierosa.


Koniec sesji