Secrets of London
[Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera (/showthread.php?tid=6077)

Strony: 1 2


RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 17.09.2026

29.10
Zasadniczo osoby, które zamówiły te szaty, miały trochę szczęścia, że Rosierowi zostały pierwsze projekty, niekoniecznie udane, które teraz mógł dostosować, ot w przypływie dobrego humoru i chełpliwości, że Victoria uznała, że to miło z jego strony, że je tworzy: choć rzecz jasna na większości z nich nie miał zamiaru umieszczać swojego podpisu.

Na pierwszy rzut poszli Edith, którą kojarzył oraz Mulciber, ze znanym nazwiskiem. Sebastian? On, jeśli swoją miał dostać, to chyba głównie przypadkiem…

Edit
[roll=PO]

Vernon
[roll=PO]

Sebastian
[roll=PO]

Udane szaty dla Edith i Vernona zostały im posłane: tę nieudaną, o której nie myślał. Rosier rzucił w kąt. Jego asystentka, która odebrała pocztę Macmillana zdecydowała o wysłania jej sama...


RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 17.09.2026

29.10
Nazwisko Moody kojarzył. W pierwszej chwili nawet podejrzewał, że zamówienie przeznaczono dla Millie i pokręcił głową, ale niech będzie, nawet lubił tę zabawną brygadzistkę, i kiedyś mu pomogła. Odile swoją szatę mogła dostać przy okazji, bo wyciągnął dwa kroje, by je sprawdzić.

Dla Lorien z zamówienia Aarona
[roll=PO]

Odile
[roll=PO]


RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 21.09.2026

24.10

Morpheus Longbottom miał pewien styl, odwagę w noszeniu niebanalnych projektów i jego ubiór bywał szeroko komentowany. Chris pamiętał jego szatę z wesela Blacków. Ostatecznie dlatego w ramach testów szat stagnacji zdecydował się spróbować uszyć jedną dla Longbottoma.

szata, Morpheus
[roll=PO]

..ale nie wyszło.
Bardzo nie wyszło.
Nożyczki poleciały tak niefortunnie, że nie tylko przecięły całą szatę: wbiły się w rękę Rosiera, który jęknął, zaklął, a potem wyszedł, wzywając asystentkę.


RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 21.09.2026

29.10

Szatę dla młodszego z Longbottomów spróbował skroić głównie dlatego, że miał w pamięci okropną porażkę, do jakiej doszło gdy szykował taką dla Morpheusa i chciał sobie chyba udowodnić, że potrafi.
I jeżeli nie wyjdzie, zamierzał uznać, że po prostu oni są pechowi.

szata Erika
[roll=PO]

Tym razem jednak wyszło całkiem nieźle.