![]() |
|
Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109) +---- Dział: Zakamarki Duszy (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=89) +---- Wątek: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego (/showthread.php?tid=5395) |
RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Keyleth Nico Yako - 01.12.2025 Keyleth o Yule czytała niejednokrotnie w książce do angielskiego i wyobrażała sobie jak razem ze swoja matką opuszczają wioskę i na ten chłodny czas jadą do Anglii. Największym marzeniem Keyleth było spędzić prawdziwe tradycyjne święta z odnalezionym ojcem i mamą, zjeść prawdziwe potrawy i dostać szklaną bombkę w kształcie łasicy. Prezentu nigdy nie otrzymała. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Urd Nordgesim - 01.12.2025 Urd jeszcze za dzieciaka upatrzyła sobie kolię z wielkimi turkusowymi kamieniami w kształcie żuków. Zabawki sprawiały jej zwykle mało radości, ale biżuteria ściągała wzrok. Wspomniany naszyjnik jednak był zbyt drogi i niestosowny dla kilkuletniej dziewczynki a później zbyt drogi i absolutnie nie ma mowy przy twoim zachowaniu! dla wiecznie pyskującej nastolatki. Ostatecznie kupiła go sobie sama, za samodzielnie zarobione pieniądze. A może za pieniądze wygrane w kasynie? A może kupione przez kochanka? Nie jest pewna jaki był los błyskotki, ale czasami budzi się z myślą, że widziałaby jej blask w lustrze Ein Eingarp. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Lorien Mulciber - 01.12.2025 Lorien od zawsze była przykładem dziewczynki, która doskonale wiedziała czego chce. Często powtarzała więc swojej rodzicielce starą rymowankę “nie chcę być księżniczką, chcę mieć ładne liczko i buzię i ręce i nie chcę nic więcej. Oj mamo, oj mamo.” A tak naprawdę to przez bardzo długi czas mała Lorien nie miała żadnych większych marzeń*. Ot wszystko o co prosiła, to dostawała. Domek dla lalek? Zanim skończyła prośbę - domek stał w jej pokoju. Kotek? Już trzymała go w objęciach. Sukienki, spinki, książki - wszystko leżało w zasięgu jej dziecięcych rączek i skrytki w Gringottcie. Jeden z prezentów pamięta nawet dzisiaj. Miała z dwanaście lat i jak zwykle pokłóciła się o coś z Alexem. Obrażona poszła do taty i poprosiła o dar jasnowidzenia, żeby być lepszą od swojego głupiego przyjaciela. Philip podrapał się po głowie. Myślał i myślał. W końcu wymyślił: dał córeczce Magiczną Ósemkę - zaklętą zabawkę-wróżkę, w kształcie czarnej kuli bilardowej, która po potrząśnięciu odpowiadała na pytania “tak/nie”. Lorien nie rozstawała się z nią przez kolejne dwa miesiące, a ku absolutnemu zaskoczeniu chyba wszystkich dookoła poza nią - zabawka odpowiadała sensownie i zgodnie z prawdą. Potem ją zgubiła. Do dziś podejrzewa, że ukradł ją Alex, zazdrosny, że też została WyBiTnYm i NaJlEpSzYm w ŚwIeCiE jAsNoWiDzEm, a nie musiała siedzieć z nosem w książkach. *Krótka wizualizacja jak wyglądał zwykle proces proszenia o prezenty przez małą terrorystkę: - click - RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Icarus Prewett - 01.12.2025 Od najmłodszych lat Icarus Prewett uwielbiał książki. Chłonął wiedzę niczym gąbka, najpierw poprzez przeglądanie obrazków, potem czytanie. W księgarni Esy i Floresy zainteresowała go opatrzona wieloma fotografiami i obrazkami "Wielka Księga Zwierząt Morskich". Aby ją dostać na święta, musiał uzasadnić to przed ojcem, przedstawić listę racjonalnych argumentów. Jak taki prezent wpłynąłby na jego wiedzę dotyczącą historii? Co przyniósłby na dłuższą metę? Icarusowi udało się to zrobić, choć przed tym całą noc nie potrafił zasnąć ze stresu. Miał wtedy dziewięć lat. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.12.2025 Geraldine od najmłodszych lat interesowała się polowaniami, ojciec zaraził ją tym zainteresowaniem. Na początku jednak dostawała miniaturowe wersje broni dla dzieci. Kiedy miała osiem lat chciała dostać PRAWDZIWY sztylet, taki jak miał jej tata, bo przecież nie była już małą dziewczynką. Jako, że zawsze była córeczką tatusia, Gerard oczywiście uległ i kupił jej taki na Yule, Ger potrafiła wywiercić dziurę w brzuchu kiedy jej na czymś zależało. Do dzisiaj posiada ten srebrny sztylet i nadal z niego korzysta, ma on piękną rękojeść z roga garboroga. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Nora Figg - 01.12.2025 Nora marzyła o tym, żeby dostać zestaw małego alchemika, w którym będzie mogła tworzyć swoje własne eliksiry. Od najmłodszych lat lubiła mieszać różne składniki i sprawdzać, co uda jej się z tego wytworzyć. Dostała taki zestaw dopiero po dwóch latach próśb, Figgowie mieli dużo dzieci i nie zawsze byli w stanie kupić każdemu to, co sobie wymarzyli. Gdzieś na strychu w domu rodzinnym Figgów nadal jest ten zestaw. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Rodolphus Lestrange - 01.12.2025 Rodolphus jako dziecko zawsze marzył o tym, by dostać czarną, jedwabną piżamę. Zawsze wydawało mu się, że praktyczne prezenty były o niebo lepsze, niż prezenty w stylu durnostojkowym. A jedwab kojarzył mu się szlachetnie i z miłym w dotyku materiałem. Nigdy nie zdradził swojego marzenia, ale jako nastolatek dostał taką piżamę od swojej mamy (co prawda nie czarną, ale chociaż z jedwabiu). Okazała się cholernie niewygodna i nie umiał w niej spać, więc uznał że marzenia są dla frajerów. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Olivia Quirke - 01.12.2025 Olivia od dziecka marzyła o kocie. Niestety ale to marzenie nigdy się nie spełniło - rodzice uznali, że nie mają miejsca w mieszkaniu na tak dużego zwierzaka. Gdy Olivia skończyła Hogwart, dostała od nich na gwiazdkę puffka - był kochany i mięciutki, ale żył zdecydowanie za krótko. Nadal skrycie marzy o kotku, chociaż ostatnie wydarzenia sprawiły, że zaczęła sie wahać, czy to dobry pomysł. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Charlotte Mulciber - 01.12.2025 Charlotte jako dziecko marzyła o pelerynie niewidce. I tak czuła się niewidzialna dla swojej rodziny, lecz mimo bycia niewidzialną jej błędy zawsze były aż nazbyt widoczne. Z peleryną niewidką przynajmniej nikt by się jej nie czepiał. Niestety ale to marzenie nie zostało i najpewniej nigdy nie zostanie zrealizowane. RE: O jakim prezencie postać marzyła? - Faye Travers - 01.12.2025 Faye miała skromne marzenia. Co roku dostawała skarpety od rodziców - i chociaż nadal je ma i nigdy nie nosi (są w gablotce, kolekcjonuje je jak creep), to skrycie marzyła o czymś nieco większym. Chciałaby dostać ciepłe zimowe buty, które nie tylko nie są nieprzemakalne, ale także pozwalają na niezostawianie śladów w śniegu. Nawet nie wie, czy coś takiego istnieje, ale byłoby kozackie dostać takie laczki, ułatwiłoby to jej pracę. |